Aktualizacja.
Gorąca atmosfera panowała podczas zebrania, które odbyło się 24 lutego w Dębowcu, a którego niewątpliwą gwiazdą był Roman Miśkowiec.
Pan Miśkowiec zarzuca wójtowi Januszowi Komarowi oraz Beacie Wojewodzie szereg nieprawidłowości związanych z remontem świetlicy w Dębowcu Małym. Twierdzi także, że jest sporo niejasności związanych z działaniem Ochotniczej Straży Pożarnej w Dębowcu.
Postanowiono zatem zorganizować 22 lutego zebranie, na którym wszyscy zainteresowani będą mogli się wypowiedzieć na temat głośnych ostatnimi czasy spraw. Porządku na zebraniu początkowo pilnowało, aż trzech funkcjonariuszy policji.
Na spotkanie zaproszono lokalne media, jednak podczas spotkania niektórym przeszkadzała obecność dziennikarzy. Już na początku druh Jarosław Szczypiór miał obiekcje co do obecności kamery Kulis Powiatu, co jakiś czas z sali było słychać niewybredne komentarze w stronę robiących zdjęcia reporterów. W końcu poirytowany całym zajściem redaktor Sławomir Rajch zabrał głos i uspokoił sytuację.
Niestety zamiast rzeczowej dyskusji byliśmy świadkami przekrzykiwania i uszczypliwych komentarzy. Po tym jak wypowiedziały się wszystkie zainteresowane strony, zebranie zakończył swoim krótkim wystąpieniem wójt Komar. Jednak w rozmowach po spotkaniu mieszkańcy mówili, że koniec końców nie dowiedzieli się nic nowego.
Aktualizacja:
Komentarz Romana Miśkowca w sprawie ostatnich wydarzeń w Dębowcu.




