Ja mam prawie 2,5 tysiąca złotych jako sprzedawca w sklepie. Jak dla mnie to śmiesznie mało. Mój głupi szef chodzi non stop i mówi ze na moje miejsce jest 10 chętnych za 1500 miesięcznie. Problem w tym że tylko ja mu zrobię taką sprzedaż, bo jak przyjmie debila za 1500 to co najwyżej zrobi mu laske, a nie sprzedaż.