Czemu Pajęczaków nazywamy KAWKAMI???
Rozpoczęty przez Monika 19 odpowiedzi
-
Często spotkalam sie z okresleniem KAWKA,ktore dotyczyło mieszkanców Pajeczna. Czy wiecie dlaczego tak sie dzieje???
-
W sumie sam jestem ciekawy :)
Ale chyba po prostu sobie ktoś tak wymyślił. -
Jakie są rodzaje psów w Działoszynie?
Szybkie albo smaczne :D -
Kawka to było najpopularniejsze nazwisko w Pajęcznie - i tyle w temacie ;)
-
nazwa ta wzięła się nie od nazwiska !
Jest to pewnego rodzaju historia. Nie wiem kiedy to było, ciężko jest mi to określić, ale był to okres przed wojnami najprawdopodobniej, a mianowicie panowała straszna bieda spowodowana długą i ciężką zimą, co przełożyło się na nieurodzaj, czyli plony rolne były bardzo słabe, panował głód. Jedynym wyjściem na przeżycie było polowanie, a że na terenach obecnego Pajęczna dużo było kawek ( czyli takich ptaków) to tym też się żywiono. Natomiast co ciekawe, Działoszyn żywił się baranami, skąd wzięła się ich ksywa. Więc jakby nie patrzeć na sprawy ksywek, to Działoszyn był zawsze bogatszy niż Pajęczno i potrafił sobie radzić. Informacja zaczerpnięta od jednego z nauczycieli historii i wos-u LO w P-nie. -
,,Działoszyn był zawsze bogatszy niż Pajęczno i potrafił sobie radzić" i tak zostało do dziś :D
-
@zdziałoszyna Po raz pierwszy z Tobą się zgadzam.
-
...dobre :):):):):)
-
zapomnieliście dodać, że przed wojną większość mieszkańców Działoszyna było narodowości Żydowskiej, nadal jesteście tacy dumni?
-
@bedoes :D :D zaraz antysemici się odezwą :D
-
flotylle mosadu realizuja plan trzydziestoletni znakomicie
-
@bedoes na jednym z meczów na boisku Zawiszy w latach 70 kibic Pajęczna założył skórę barana bo Działoszyn słynął z hodowli baranów a ze kibice Działoszyna nie wiedzieli jak się odegrać, nabili na patyk zdechłą kawkę, bo stadion dookoła był otoczony drzewami na których były ich setki, i tak się zaczęło
-
Prawda jest inna. Pajęczanie od lat uwielbiali pić kawę w dużych ilościach a jako, że życie społeczne tego miasta było kiedyś dużo pełniejsze to sąsiedzi mieli w zwyczaju zapraszać się na małą kawę- tak zwaną kawkę.
I tak zaczęto mówić na nich "kawki" czyli ci co lubią wypić rano małą czarną.
Natomiast z Działoszynem historia jest o tyle śmieszna, że w latach 80tych mieszkańcy byli smakoszami bananów. Zjadali je w każdych ilościach. Mówi się nawet, że za PRL 1/5 całego importu tego owocu była konsumowana w Działoszynie. I tak nazywali się dumnie BANANIARZAMI. Jednak mieszkaniec, który przyniósł do Pajęczna wieść, że oni zwą się bananiarzami przekręcił nazwę i powiedział baraniarzami. Mimo, że wszyscy w Pajęcznie zachodzili w głowę dlaczego akurat tak się nazywają, skoro baranów żadnych tam nie było bo wyzdychały (nie trawiły bananów, którymi próbowali je karmić hodowcy) to ta nazwa się rozeszła i powszechnie przyjęła.
Ciekawostką jest, że zbudowanie miasta Działoszyn widziane z kosmosu przypomina kształtem banana. -
Dam nie pal tego świństwa
-
a wiecie, że jak baraniarz z kawką się ożeni, to dzieci są pegazy............... :)
-
inteligencie baraniarz z trebaczakiem to pegaz !!!!!!!!!!!1
-
Bo tam były pierwsze w rejonie bloki (budynki wielorodzinne z kominami), które przyciągneły kawki ... No i było ich tam tak dużo jak nigdzie w powiecie - proste.
-
W Pajecznie ludzie sadzą śrubokręty w ogródku
-
Ksywa baraniarze wzięła się od hodowli i sprzedaży skór baranów. Za PRL-u sprzedaż skór była przestępstwem, jednak bardzo wielu ludzi w Działoszynie się tym zajmowało. Jest o tym wspomniane nawet w filmie dokumentalnym o cementowni, gdzie propagandowy lektor skwitował to słowami "od przestępczego fachu do uczciwej pracy". Nie znam rodziny ze starego Działoszyna, która by się tym nie zajmowała. :)
-
Bo są podobni do kawki.😍😘
Odpowiedz w wątku
Na forum piszą zalogowani. Zaloguj się przez Google, Facebooka albo e-mail – zajmie to chwilę, bez hasła.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć