Czy Tokarski trafi do więzienia
Zamknięty Rozpoczęty przez Koń pajęczański 54 odpowiedzi
-
Witam mam pytanie odnośnie tragicznego wypadku spowodowanego przez burmistrza czy redakcja twoje pajęczno będzie informować o przebiegu procesu sądowego burmistrza bo nie wyobrażam sobie innego wyroku niż skazującego
-
Art. 177. § 1. Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawcapodlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.W praktyce, jeśli sprawca nie zbiegł, nie był pod wpływem alkoholu itp., zwykle stosuje się wyroki w zawieszeniu. -
Bywają pytania retoryczne , ale trafiają się również pytania głupie i na nie nikt nie musi odpowiadać. Twoje jest właśnie z serii tych niemądrych, bo odnoszę wrażenie, że nie chodzi ci o sprawiedliwość, a tanią sensację. Macie już nowe sprawiedliwe sądy, to chyba nie trzeba się obawiać tuszowania i zaciemniania???
-
Tragiczny wypadek spowodowany przez burmistrza nazywasz tanią sensacją jaki masz w tym interes by bronić sprawcę ? poza tym powinna być informacja czy pajęczno nadal ma burmistrza czy obowiązki przejął zastępca
-
Ciekawe czy kierujący jednośladem jechał motorowerem który ma ograniczoną prędkość do 40 km/h czy motocyklem. Czy jechał wolniej niż 50 km/h - teren zabudowany i jeżeli pojazd nie był motorowerem to czy kierujący miał prawo jazdy?
To tylko takie pytania, bez żadnego podtekstu. -
a nawet jakby nie miał prawka, jechał motorem i za szybko - to znaczy, że można w niego wjechać i jest się bez winy?
-
Nie, to mogłoby znaczyć, że to On uderzył w samochód stojący mu na drodze a przynajmniej znacznie złagodziłoby winę kierowcy samochodu. Gdyby "motorower" jechał 40 km/h nie wbiły się tak mocno w praktycznie stojący samochód i najwyżej motocyklista pogruchotałby sobie kości a nie zginął na miejscu. Zadaj sobie pytanie jaką prędkość w miejscu zderzenia miał samochód? Jak długo wlókł poszkodowanego do całkowitego zatrzymania się? Gdyby Mitsubishi jechało szybko to pewne zatrzymałoby się na Długiej a nie jeszcze na Częstochowskiej.
Nic nie jest czarno-białe.
Nie zmienia to faktu, że trzeba rozglądać się bo motocykle są wszędzie a ich kierowcy są jacy są. -
czytaj trolu uważnie nie ustąpił mu pierwszeństwa a ty swoimi podtekstami chcesz bronić sprawcy masz w tym jakimś interes ?
-
@koń pajęczański cytat: "czytaj trolu uważnie"
Argumentów zabrakło? -
a jak nazwać kogoś kto nie potrafi czytać ze zrozumieniem powrót do szkoły się kłania ale obrzydliwe jest bronienie sprawcy
-
@koń pajęczański Przeczytaj jeszcze raz co napisał "Takisobie" jeśli potrzeba to jeszcze raz i jeszcze raz i pokaż w którym miejscu broni Tokarskiego.
Mam nadzieję, że nie twierdzisz, że jazda 100km/h na jednym kole po Kościuszki jest w porządku. Widziałem na własne oczy. Chyba nie twierdzisz, że jeżdżenie "motorowerami" z silnikiem 120-150 cm3 bez prawa jazdy jest OK. -
A ty przeczytaj lub wskaż mi fragment w artykule że zawinił kierowca quada lub że jeździł z nadmierna prędkością klika burmistrza na tym forum niewiele mu pomoże nie wybronicie go zero tolerancji dla sitwy
-
Apel do mieszkańców miasta Pajęczno. Moi drodzy zanieście znicz na miejsce tragedii. Wspierajmy rodziców Kuby
-
Czy jak Pajeczno dochodzi do glosu w mediach ogolnopolskich to tylko przez PINB,Burmistrza czy Policjanta pracujacujacego na dwóch wakatach. Nie ma jakiś dobrych spraw wychodzacych stąd na kraj?
-
są bardzo długie ślady hamowania samochodu więc to też nie jest możliwe że samochód jechał 50/60 km/h tylko dużo ale to dużo więcej
-
a chłopak miał prawko , może czasem jeździł szybko ale z głową i myślał do robi !
-
Nie jestem tutaj od wskazywania winnych ale jest sporo czynników które wpływają na późniejszy rozwój sprawy niby drobniutko ale będą się tego doszukiwać
Po pierwsze uprawnienia czy kierujący je posiadali
Prędkość obu pojazdòw sprawdzą po drodze hamowania
Czy jednoślad nie był przerabiany chodzi tutaj mi o kwalifikacje uprawnień karta motorowerów - prawo jazdy
Trzeźwość obu kierujących potrzebne będą dodatkowe badania również toksykologiczne
Czy motorowerzysta miał kask prawidłowe oświetlenie pojazdu
Nie winie nie bronię tutaj nikogo ale sam jestem regularnie świadkiem jak przyjeżdżają tacy młodzi na ulice parkową aby mò się rozpędzić ile się da od kościoła do bazarku niemądre i to w biały dzień .
Czas pokaże ale moim zdaniem obrońcy pana Burmistrza będą szukać najmniejszych błędów aby to wyglądać z tej sytuacji -
Może sprawca myślał, że zdąży. Ludzie często wymuszają pierwszeństwo.
-
@ Zosia. Znicze zapala się na grobach. Kupcie kwiaty i idżcie na pogrzeb. Nie twórzcie jakiegoś pajęczańskiego kultu. Całkiem niedawno zginął człowiek potrącony na pasach. Gdzie wtedy byłaś?
-
@kobieta Szanowna kobieto,
nie bronie Burmistrza, ale ślady hamowania zostawione na drodze przez samochód mają nie więcej niż 20 m. Droga hamowania dla takiego pojazdu w danych warunkach z prędkości 50/60 km/h wynosiłaby 25 do 30 m.Można szybko sprawdzić wpisując dane na ogólnodostępnych kalkulatorach internetowych. Prośba do wszystkich jeśli nie macie pojęcia i minimalnej wiedzy o poruszaniu się pojazdów, czy nawet fizyki na poziomie szkoły podstawowej to nie piszcie takich postów. -
Paweł wchodzisz w tyłek sprawcy i tyle a czy hamowal czy nie,czy umyślnie czy nie ale nie żyje osoba, zostało złamane prawo i musi być pełna konsekwencja za popełniony czyn
-
@Wyborca, oczywiście, że musi być pełna konsekwencja. Ale przyznasz, że inaczej moralnie osądzimy sprawcę, który z premedytacją albo naćpany wjeżdża w przystanek autobusowy czy tłum ludzi na deptaku, a inaczej kogoś kto jadąc przepisowo popełnił błąd czy z innego powodu nie zauważył drugiego pojazdu, do tego mogą dojść inne czynniki. Tu i tu giną ludzie, ale jednak ustalenie okoliczności zmienia naszą ocenę, a przynajmniej powinno zmienić. Od wielu lat bardzo dużo jeżdżę po całej Polsce i każdy doświadczony kierowca zgodzi się, że sytuacje na drodze bywają bardzo różne - od godnej potępienia ludzkiej głupoty, po pechowy zbieg kilku czynników. Tutaj wiemy tak naprawdę niewiele, na razie wygląda na to, że kwestia tego kto był sprawcą kolizji jest oczywista (choć ostatnio byłem świadkiem podobnej sytuacji i takie oczywiste to wcale nie było), ale takie szczegóły jak np. trzeźwość, prędkość czy oświetlenie obu pojazdów mogą zmienić moralną ocenę sprawcy - czy była to głupota, brawura, czy może okrutny pech albo błąd, który każdy z nas mógłby popełnić. Wychowali mnie tak, żeby nie osądzać innych, szczególnie jeśli nie wiem jak było, tego zresztą uczy też chrześcijaństwo. Z drugiej strony rozumiem, że niektórzy są zaangażowani w sprawę emocjonalnie, a nawet politycznie i to im odbiera obiektywizm. A nawoływanie do wstrzymania się od osądów nie jest włażeniem nikomu w tyłek tylko apelem o obiektywizm właśnie. Nie bronię sprawcy tylko chciałbym sprawiedliwie go ocenić gdy będzie to już możliwe. Wystarczy zadać sobie pytanie: co byś powiedział gdyby sytuacja ofiara-sprawca była odwrotna? Gdyby to Twój kolega spowodował identyczny śmiertelny wypadek a ofiarą był nielubiany polityk? Jeśli reakcja i ocena byłaby choć odrobię inna, nie jesteś obiektywny, jesteś zwykłym hipokrytą bo twój osąd uzależniony jest od osobistych sympatii - a stąd daleko do sprawiedliwości.
-
W dzisiejszym internetowym "Fakcie" jest artykuł z wypowiedzią burmistrza. Nie odżegnuje się od odpowiedzialności, ubolewa nad tym, co się stało, jak każdy z nas w takiej sytuacji, chciałby cofnąć czas. Uczciwy proces zagwarantowała już posłanka M.-P.,zgłaszając sprawę samemu min. Ziobrze. Nawet na ludzkich nieszczęściach można zbijać polityczny kapitał.
-
SZOK
-
Do tych co bronią Tokarskiego w artykule pisało jasno wypadek był spowodowany przez burmistrza przez nie udzielenie pierwszeństwa KONIEC KROPKA !! ile musi być w was bezczelności by bronić sprawcę swoją drogą dlaczego niema informacji czy burmistrz podczas jazdy nie rozmawiał przez telefon lub dlaczego badanie alkomatem nie było badane zaraz po wypadku są równi i równiejsi wobec prawa...skuter to nie ścigacz
-
chłopcze przestań szczekać i naucz się w końcu ortografii
-
To trafi czy zostanie świętym?
-
Biegły wyliczy kto ile jechal itp, a co do alkoholu w wydychanym powietrzu ktoś widział kiedy burmistrz był badany?, kiedy przyjechała policja? Wszystystkie wyniki badań zapisane są na urządzeniu, później przelane na odpowiednie protokoły, ktoś widział jak tam sie burmistrz zachowywał, czy udzielił pierwszej pomocy przedmedycznej? Jechał sam?
-
Dokładnie biegli sądowi na podstawie śladów wszystko ustalą co tylko będzie możliwe do ustalenia.
Jak trafiłem na miejsce wypadku jadąc do domu było około 21:40 to policja przyjechała zaraz za mną. najpierw ogarnęli temat co się stało, szukali świadków, odgrodzili teren itd. Tokarski stał przy chłopaku i trzymał kroplówkę. po około 15 minutach wzięli Burmistrza do radiowozu i jednego świadka (nie będę pisał danych, ale go znam) i tam zrobili badanie alkomatem. W jakimś artykule pisało, że badanie było o godzinie 21:55 i to by się zgadzało z tym co widziałem. Po około 20 minutach zabrali go na pogotowie w celu pobrania krwi, wyniki będą znane prokuraturze i policji. -
@Koń pajęczański Wszyscy wiemy,że ten wypadek był tragiczny w skutkach dla rodziny Kuby jak i dla rodziny samego sprawcy. Te komentarze przechodzą już w tzw.lincz. Strasznie mi jest szkoda rodziców i całej rodziny Kuby.Ale również szkoda mi sprawcy i jego rodziny, bedzie musiał żyć z tym piętnem. W tak małej społeczności jak Pajęczno myślę że nie będzie miał szans na normalne życie.
Wątek jest zamknięty – nie można dodawać odpowiedzi.