PROTEST NAUCZYCIELI

Rozpoczęty przez powatowy 41 odpowiedzi

Odpowiedz
  1. powatowy Link do wpisu #1

    Witam, ostatnio dowiedzialem sie,ze w kilku miejscach w powiecie nauczyciele na protest przeciwko likwidacji gimnazjum w Warszawie zabierają przymusowo ucznów. Pytam się jakim prawem wciągaja w swoj strajk dzieci???

  2. powatowy Link do wpisu #2

    Proszę rodziców,ktorzy wiedza w jakich szkołach miał miejsce taki przypadek

  3. ewa Link do wpisu #3

    Nauczyciele w obawie przed utratą pracy protestują . Jakoś w 1999 nie protestowali jak ówczesne władze przewracały do góry nogami szkolnictwo. Tylko po to by zniszczyć to co stworzyła znienawidzona komuna. Jak się okazało te całe gimnazja to wielki niewypał. Wylęgarnia łobuzów i smyków.W ciągu 3 lat nauki w liceum nie sposób dobrze przygotować się do matury. Świetny pomysł przywrócenia 4- letniej szkoły średniej.

  4. Paweł Link do wpisu #4

    Ewa ma 100 % racji , nauczycieli nie obchodzi dobry poziom nauczania ( no moze nie wszystkich)
    generalnie protestują bo boją się utraty stołków a głównie dyrektorskich

  5. XyZ Link do wpisu #5

    Ja tam gimnazjum miło wspominam chociaż nic się nie nauczyłem ;)

  6. Wesoly Romek Link do wpisu #6

    Xyz to jest jeden z powodów,żeby coś zmienić w kształceniu młodzieży

  7. efjeidujwiudh Link do wpisu #7

    moim skromnym zdaniem powody dla którego pis chce zlikwidować gimnazja są następujące:
    - uczniowie z gimnazjów przeniosą się do szkół podstawowych lub liceów, przez co część budynków po gimnazjach pozostanie pustych - czyli nie trzeba będzie płacić na ich utrzymanie, ewentualnie można je sprzedać
    - część nauczycieli nie będzie potrzebna i straci pracę
    - pracę stracą również dyrektorowie gimnazjów jak i cały personel (sprzątaczki, woźne itp itd)
    w końcu z czegoś trzeba zrealizować 500+ bo nie oszukujmy się - nic poza hajsem się tutaj nie liczy

  8. Tom Link do wpisu #8

    tu problem nie tkwi w Gimnazjach a w programie nauczania. Zamiast likwidować dlaczego nie stworzą porządnego programu by faktycznie uczniowie wynieśli jakąś godną wiedzę by nauczyciele z liceum nie dziwili się dlaczego młodzież ma taką wiedzę jaką ma. A co do stwierdzenia Pani Ewy że gimnazja to "Wylęgarnia łobuzów i smyków" to się nie zgodzę. Rodzice zapominają że szkoła uczy i wychowuje ale głównie uczy. to z domu rodzinnego wynosi się odpowiednie zachowania więc dziwi mnie że przypisuje się to szkole. Szkoła nakieruje na poprawne zachowania ale jak rodzice (nie wszyscy) pozwalają dziecku na wszystko by mieć święty spokój to niech się nie dziwią że wyrasta na "łobuza i smyka". Wychodzi pokolenie bezstresowego wychowania. Kiedyś tego nie było. Dostało się 1 to i przy okazji nauczyciel nakrzyczał i w domu był wykład a teraz? Tak więc pierw niech rząd weźmie się za ułożenie programu nauczania dla gimnazjów a rodzice za przypilnowanie swoich dzieciaków. Likwidacja to przeniesienie problemu z jednego budynku do drugiego.

  9. włuczykij Link do wpisu #9

    kolega 2 posty wyżej na 100% skończył gimnazjum, człowieku co ty piszesz jakie zamknięcia gimnazjów i przeniesienia do podstawówki i liceum, twoim zdaniem teraz klasa w podstawówce będzie liczyła 60 dzieciaków a nie 30 ? będzie znów 1 i 2 podstawówka a tak cofnijmy się kilka lat do tyłu to co się stało za poprzedniej władzy jak zmienili szkoły i weszły gimnazja ile podstawówek w okolicy zamknięto, Gajęcice Patrzyków, i wiele innych a jaki popis dali nauczyciele na manifestacji flagi biało czerwone porozrzucane po ulicach szacunek do ojczyzny tego nas uczą tu chodzi tylko i wyłącznie o stołki uczeń to tylko pretekst taki jakim był od lat 80

  10. włuczykij Link do wpisu #10

    czekam jak zaraz nauczyciele oraz znawcy ortografii pojadą po mnie,

  11. epaj@wp.pl Link do wpisu #11
    Wpis zawiera wulgaryzmy – pokażZwiń wpis

    Glupia propadanda ze gimnazja beda stały puste! Przeciez logiczne ze zamienia je na podstawowki i w pelni wyposazone dlugo posluża ba moze sie okazac ze bedzie ich za malo.gimnazja sa zlokalizowane albo w centrum gminy albo w miescie i to czesto przyklejone do podtawowek.
    Kiedys nieraz slyszalam jak nauczyciele narzekali ze gimnazja to badziewie a teraz blady strach padl ze straca prace, dlatego protestuja(a zasłaniaja sie dziecmi a chodzi wylacznie o ich d**y!)
    Nauczyciele maja takie wysokie mniemanie o sobie(ze trzeba sie było uczyc zeby zostac belfrem, i ile to kursow maja, i jak sa marnie oplacani)
    Koniecznie musza sprawdzic jak pracuje przecietny Kowalski, nieejednoktotnie lepiej wyksztalcony niz niejeden nauczyciel tylko u prywatnego przedsiebiorcy i bez przywilejow!

  12. Drab Link do wpisu #12
    Wpis zawiera wulgaryzmy – pokażZwiń wpis

    Zlikwidować przywileje, nauczyciele tylko daj, daj, im się należy, powiedź na nich coś źle to wielki ból d**y. Przekwalifikować się i do normalnej roboty po 8h, 12h a nie: tu wakacje, święta, ferie dziś mam 4 godziny, juto 6, kawka, ciastko, śmiechy, ploteczki no k*..a wielkie leniwe panie pedagogikę skończyły i myślą że Boga za nogi złapały. A na argument że trzeba się z dziećmi użerać to sobie panie wsadźcie, bo jak ktoś nie ma podejścia do dzieci to się nie nadaje do tego zawodu.

  13. Drab Link do wpisu #13
    Wpis zawiera wulgaryzmy – pokażZwiń wpis

    @Tom Skończy się wolne w wakacje, święta, ferie. Skończy się dziś mam 4 godziny jutro mam 6 godzin. Skończy się nic nie robienie. Skończy się kawka i ploteczki. Skończy się ciepły stołek, posadka i przywileje które przecież im się należą! Przekwalifikować się panie po pedagogice i do roboty ruszać wielkie d**y!

  14. as Link do wpisu #14

    Nie wchodząc w zawiłości reformy to proszę sobie uświadomić, że obecni uczniowie 6 klasy póją do liceum z gimnazjalistami - będzie o 100% większy rocznik a miejsc w licach będzie jeszcze mniej. Już Gowin wprowadza reformę uczelni, powrót do studiowania tylko elity 30% licealistów.
    Niestety przyszłość naszych dzieci to miejsca pracy dla mocno wykwalifikowanych ludzi tzw. innowacyjna gospodarka. Kto tu kogo oszukuje. To tak jak z wiekiem emerytalnym na wsi.
    Zniszczenie edukacji jest równoznaczne ze złamaniem przyszłości naszych dzieci. Już obecnie w podstawówkach w miastach i na wsiach to ogromna różnica, przede wszystkim ze względu na podyplomówki i koterię. Gdzie wyrównanie szans. Uczeń w 8 klasie ma wiedzieć jaką zaplanuje sobie przyszłość.

  15. Jan Link do wpisu #15

    Przymusowo uczniów? Serio? A gdzie na przykład? Ktoś to może potwierdzić?

    Nic dziwnego, że nauczyciele nie protestowali gdy powstawały gimnazja, krytykowali to od strony pedagogicznej ale na ulice nie wyszli bo była realna szansa, że zwiększy się zatrudnienie. Teraz jest na odwrót - ludzie mają stracić pracę, trudno się dziwić, że im się to nie podoba. Protestują ci dobrzy i ci źli, fakt, że istnieją kiepscy nauczyciele i dyrektorzy nie zmienia w żaden sposób tego, że decyzją rządu dużo osób straci pracę i nikomu na ich miejscu by się to nie podobało.

  16. as Link do wpisu #16

    @włuczykij Do włuczykij
    Może nie każdy zdaje sobie sprawę z tragedii tej reformy i nie chodzi tu wcale o nauczycieli, tylko o stracone szanse edukacyjne naszych dzieci. Tak, małe szkoły były zamykane, uczyło się tam w łączonych klasach (6 osobowych) a nauczyciele to tzw. podyplomówki. Szanse wyrównania poziomu dało właśnie gimnazjum. Dzisiaj w szóstej klasie historia kończy się na współczesności, to czego będą uczyć się dzieci w 7 klasie, chyba że martyrologii... Na edukacji wszyscy się znają, ale naprawdę to jest trudniejsze i ważniejsze niż naprawa gospodarki, ten kanon warunkuje jakość życia przyszłych naszych pokoleń dzieci. To co teraz się dzieje to naprawdę głupawka naczelnika (bo tak ma być) chociaż wszyscy eksperci piszą, że to spowoduje utracenie szans przez pokolenie naszych małych dzieci.
    Moje dzieci chodzą do SP, która przypomina odcinek kiepskich, i tam mają w 8 klasie zdecydować o studiach czyli przyszłym życiu (nauczycielka wywiesza kartkę z błędem ortograficznym, jak dziecko ją poprawiło flamastrem, to co robi: drukuje na nowo i bierze ją w koszulkę, wywiesza jeszcze raz z błędem tylko w asyście polonistki).
    Tak, reforma programów, merytoryczna współpraca z rodzicami to narzędzia naprawcze, niestety samorządy dzielą tylko etaciki najczęściej rodzince czy znajomym.
    Reforma, programy nauczana w 2 miesiące, żeby udowodnić co?
    "Wychowanie jest przede wszystkim obdarzeniem człowieczeństwem - obdarzeniem dwustronnym. Jest to również proces wzajemny - wychowawcy - rodzice są równocześnie w pewien sposób wychowywani. Ucząc człowieczeństwa swoje dziecko, sami też poznają je na nowo i uczą się go na nowo." JPII
    Czy traktując dziecko jako mebel do przesunięcia można mówić o reformie jako procesie.
    Jeżeli chcemy wrócić do lat 80, gdzie potrzeba było mas do sterowania, to P. Zalewska ma rację, niech studiuje tylko kila procent uczniów.
    Jak się biednemu da zasiłek to jest na pewno zadowolony, ale nie lepiej dać jego dzieciom dobre wykształcenie.
    Jak nasze dzieci po 8 latach będą w ogonie Europy, to co powiemy że los miał gorszy dzień i zrobił im z życia dowcip. W każdych czasach wybitni, super zdolni poradzą sobie z przeciwnościami, np. korepetycjami. Czy każdy z was ma super dzieci, a jak nie, to finansowo zapewni alternatywną edukację.
    Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie poprawiać w szkole metod nauczania, ale jak w samochodzie zepsują się świece, to nie wyrzucamy całego silnika. A to tylko samochód.

  17. Kalina Link do wpisu #17

    W roku szkolnym 2019/20 w pierwszych klasach szkół ponadpodstawowych spotkają się uczniowie 13, 14 i 15-letni.Nasze dzieci, które dzielą dwa lata, mogą się uczyć w tej samej klasie, np. licealnej. Wystarczy, że młodsza latorośl poszła do szkoły jako sześciolatek. Ten rocznik ukończy liceum mając 17,18 i 19 lat. Te dzieci chyba umknęły uwadze reformatorów.
    I jeszcze sprostowanie dla tych , którzy z pogardą piszą o uczących"podyplomówkach". Otóż, aby zostać "podyplomówką", trzeba najpierw zdobyć magisterium, a potem przez rok lub dwa uzupełniać swoją wiedzę.Póżniej, wasze dzieci mogą już tylko uczyć naukowcy ze stopniem doktora.:)))

  18. as Link do wpisu #18

    Jak można kłamać w żywe oczy przekonać się można po programie Jeden na Jeden, minister Zaleska mówiła że przekonała na spotkaniu nauczycieli do reformy. W Częstochowie powiedziała że wie lepiej niż Samorząd Miasta, że nie będzie zwolnień - miasto w przyszłym roku zwalnia 200-300 nauczycieli (to pewne). Jak zobaczyła że są pytania to zakończyła spotkanie i uciekła. Nie zaproszono władz samorządowych, ona wie lepiej.
    Czy to są ludzie czy kłamcy. Jakość nauczania i dzieci to oni mają w d...
    Ważne żeby miej płacić na szkoły, i wychować ciemny naród.
    Z całego powiatu pajęczańskiego do zasadniczych szkół poszło 60 uczniów. Do jej szkoły z niepełnosprawną maturą pójdą tłumy. Kto tu kogo oszukuje.
    RODZICE NIE ŻAL WAM DZIECI, TO NIE MEBLE. CZY KTOŚ ZACZNIE WRESZCIE PROTESTOWAĆ, NIE W IMIENIU NAUCZYCIELI TYLKO NASZYCH DZIECI!!!!
    Odnośnie podyplomówek to nauczenie przyrody po pedagogice, albo biologii po WSR-olu to żadna jakość, już nie wspomnę o informatyce, gdzie dzieci wiedzą więcej niż nauczyciele.
    Jeżeli przyjdą czasy, że w szkołach podstawowych gimnazjach czy liceach zaczną uczyć nauczyciele ze stopniem naukowym, to ja się będę tylko cieszył.
    W "mojej" podstawówce na 30 nauczycieli uprawnienia do nauczania wczesnoszkolnego ma 22 osoby, czy to jest normalne, jeszcze przedszkolanki mają od tego roku takie prawo.
    Posłuchajcie wypowiedzi prof. Handke, prof. Buzka oni odpowiadają za świetny wynik gimnazjum w badaniach PISA, czy wiecie jaki oceniane są podstawówki w badaniach np. TIMSS 2011 i PIRLS 2011. Etap wczesnoszkolny jest oceniany najgorzej.
    Tam gdzie jest ideologia nie ma racjonalnego myślenia.
    Czy łączenie gimnazjum z podstawówką będzie sprzyjać jakości, pani Zalewska na to pytanie odpowiada jak na pytanie o Jedwabne lub pogrom w Kielcach - można niżej upaść.
    Miałem to "szczęście" chodzić do małej szkółki 8 klasowej, później przez 4 lata nadrabiałem, kosztem ciężkiej pracy - w 8 klasie miałem zadecydować jaki będę miał zawód.
    To może internet wyłączyć, za czasów Prezesa też nie było, lepiej się dzieci uczyły - czy ktoś ma równo pod sufitem, taki los przyszłemu pokoleniu zgotować.
    Czemu w innych kraje nad zmianami w podstawie programowej poświęcają minimum kila lat (nawet jak w Anglii 8 lat), nie można zrobić tego w 2 miesiące tak jak nie można opracować technologii produkcji silnika samochodowego w dwa miesiące. Tak może myśleć osoba myśląca o karierze mająca tyko parcie na osobistą władzę, Wodzu melduje wykonanie ...
    Operacja (edukacyjna) w Dzienniku (jak w latach 80) na pewno się uda, odtrąbią nakłamią, ale czy pacjent przeżyje?

  19. Kalina Link do wpisu #19

    Rządy rzadko uginają się przed grupami zawodowymi( chyba, że są to górnicy).W przypadku reformy szkolnictwa ,jedyną grupą nacisku mogliby być tylko rodzice.Ale nie oszukujmy się. To są również ci ludzie, którzy wybierali nowe władze, więc mało prawdopodobne, że masowo wyjdą protestować.
    W tej reformie nie chodzi o nową jakość nauczania, a o daleko posunięte oszczędności. Żródła pieniędzy na świadczenia socjalne powoli się wyczerpują, więc jest więcej niż pewne, że z tej zmiany rząd się nie wycofa.
    Pozostaje współczuć dzieciom i tym rodzicom, którzy zdają sobie sprawę z mającego nastąpić regresu polskiej szkoły.Więcej religii, więcej zakłamanej historii, przysposobienie obronne i wszechobecne zawodówki w czasach, gdy całe ciągi produkcyjne są zautomatyzowane.

  20. Herman Link do wpisu #20

    Sami nauczyciele tutaj dyskutują, śmiech na sali. Najlepszy jest ten Pan co im przewodzi, najpierw protestował przeciwko tworzeniu gimnazjów, a teraz protestuje przeciwko ich zamykaniu, hahaha!!!! tyle o tej grupie zawodowej, tak naprawdę każdy ma w tyłku poziom edukacji - liczą się tylko stołki i kasa... Pozdrawiam tych porządnych, bo i tacy też się gdzieś znajdą.

  21. Jan Link do wpisu #21
    Wpis zawiera wulgaryzmy – pokażZwiń wpis

    Sami nauczyciele tutaj dyskutująNie sami, nie jestem nauczycielem (choć znam kilku) a zabrałem głos. Po innych wypowiedziach też wnoszę, że nie wszyscy wypowiadający się są nauczycielami.

    Niestety jest w społeczeństwie (a w miejscach pełnych kompleksów jak nasze miasto szczególnie) duża grupa ludzi, którzy na słowo "nauczyciel" dostaje reakcji alergicznej - nic nie wiedzą o ich pracy i wszystkich wrzucają do jednego wora jako źle wykonujących swoją pracę i darmozjadów którym się nie należy. Skoro mają tak z********e, dużo kasy i zero pracy, to trzeba było samemu zostać nauczycielem. Tyle, że nie mają. A ci co w mają nie najgorzej, to ciężko na to pracują każdego dnia.

    Dziwnym trafem, wszyscy którzy mają takie myślenie (choć to dużo powiedziane), w znakomitej większości: 1. nie mają rodzinie żadnego nauczyciela, 2. w szkole nie byli orłami, delikatnie mówiąc.

    A więc:
    - czy "każdy ma w tyłku poziom edukacji?" - NIE, choć w każdej grupie zawodowej są kiepscy fachowcy,
    - liczą się tylko stołki? - dla niektórych na pewno, jak w każdym zawodzie,
    - czy istnieje realne ryzyko, że dużo ludzi straci pracę? TAK. i nie ma znaczenia czy chodzi o nauczycieli, pielęgniarki czy pracowników MZK - to zawsze jest dramat wielu rodzin i nie wiem jak bardzo trzeba być zacietrzewionym, żeby tego nie rozumieć i ponad los bliźnich stawiać prywatne uprzedzenie.

    Jak powiedział poeta - "generalizować to być idiotą". Pozdrawiam.

  22. Jan Link do wpisu #22

    epaj i Drab - żenujące, zacietrzewione wypowiedzi. powtarzacie jakieś pełne niechęci stereotypy, co tylko świadczy, że o temacie nie macie kompletnie żadnego pojęcia. założę się, że w szkole sami nie błyszczeliście, a może nie błyszczą wasze dzieci, bo "pani wszystkiemu winna" i wychodzą kompleksy i uprzedzenia. nie uważam, że nauczycielowi należy się większy szacunek niż jakiemukolwiek innemu zawodowi, ale na pewno też niem niejszy, bądźmy sprawiedliwi. taka pogarda i ignorancja (piją kawę, nic nie robią) świadczą tylko o człowieku i na pewno nie wnoszą nic do dyskusji o reformie. kompletna kompromitacja.Glupia propadanda ze gimnazja beda stały puste!pewnie nie wszędzie, ale na pewno będą problemy lokalowe, np.:

    1. małe wiejskie podstawówki będą musiały teraz przyjąć 2 dodatkowe roczniki i doposażyć sale z przedmiotów, których do tej pory nie było. to wszystko są koszty i to ponoszone przez nas podatników ponownie - bo kilka lat temu to samo robiły przy użyciu naszych pieniędzy nowopowstałe gimnazja.

    2. w wielu gminach gdzie jest jedna podstawówka (niejednokrotnie z czasów 8-letniej szkoły) i jedno gimnazjum można by zmieścić 8 klas podstawówki i gimnazjum będzie stało puste. będzie można na siłę to podzielić - zrobić dwie podstawówki albo jedną z podziałem na dwa obiekty: 1-3 i 5-8, z których co najmniej jeden będzie o wiele za duży niż potrzeba, a ich utrzymanie to - znowu - pieniądze z naszych kieszeni.

    od strony systemu nauczania być może poprzedni system był lepszy, ale powrót do niego to są kosmiczne koszty. nie kumam jednego - niektórzy są tak bardzo zapatrzeni w swoją opcję polityczną, że nie potrafią racjonalnie oceniać konkretnych sytuacji. kibicujecie swoim i zapominacie w tym wszystkim używać mózgów.

  23. as Link do wpisu #23

    Nie jestem nauczycielem ale ojcem 2 synów, którzy kończą obecną podstawówkę. Tym bardziej nie rozumiem komu zależy na zniszczeniu edukacji moich synów. Nie można generalizować, są nauczyciele fascynacji zawodu, ale ta obecna podstawówka nie jest kompletnie przygotowana do uczenia na poziomie gimnazjum. Pani od przyrody nie ma pojęcia czym różni się szybkość od prędkości, itd. Byłoby to śmieszne gdyby nie fakt, że braku wyniesionych umiejętności ze szkoły nie da się nadrobić. Jako ojciec dla mnie najważniejsze jest zdrowie i edukacja dzieci.
    Wysoko rozwinięte kraje na edukacje łożą kilka razy więcej środków, a my mamy dzieciom zaproponować szkoły branżowe.
    Teraz bełkot Pani Zalewskiej może jest śmieszny, ale za 8 lat nasze dzieci staną przed wyborami drogi życia, i co im powiemy, nie ma dla ciebie miejsca na studiach bo ukończyłeś szkołę w małej miejscowości i miałeś pecha.
    Szaleństwo jest ogólne, z historii wykreślili Lecha Wałęsę, informatyki jak na lekarstwo, a przedmioty przyrodnicze okrojone o 1/3.
    Żeby wykształcić nowych nauczycieli, potrwa to 25 lat, wtedy będzie już nowy człowiek uformowany jak za Lenina, tylko odcień jego świadomości będzie brunatny, a spalenie kukły żyda będzie czymś naturalnym.
    Pomijam wulgaryzmy w niektórych w/w postach, ale język sporu też wiele mówi o poziomie dyskusji.

  24. Herman Link do wpisu #24

    Coś mi się wydaje, że Jan to zakamuflowany nauczyciel, albo żonka (lub inny członek rodziny jest nauczycielem).
    Janie drogi Twoja konsekwencja w wypowiedzi aż razi w oczy:
    - "Dziwnym trafem, wszyscy którzy mają takie myślenie (choć to dużo powiedziane), w znakomitej większości: 1. nie mają rodzinie żadnego nauczyciela, 2. w szkole nie byli orłami, delikatnie mówiąc", (a podobno to lud ciemny generalizuje i uogólnia, za to Ty wcale hahaha:D)
    Pierwsze primo to nikt tutaj nie powiedział, że absolutnie wszyscy nauczyciele są karierowiczami, choć tych z prawdziwego zdarzenia ciężko znaleźć. Po drugie, gdyby była taka dowolność w wyborze ścieżki zawodowej to dlaczego wszyscy nie pracujemy np w kopalni czy w elektrowni i nie zarabiamy dobrze...? (bo wiemy jak to jest w Polsce, koneksje, układy i inne znajomości - tak samo jest w szkołach, nie każdy kto chce może pracować jako nauczyciel, bo przecież gdzie będą pracowały dzieci nauczycieli?). No i po trzecie, skoro tak łatwo Ci innych równać do średnio inteligentnych jednocześnie mając o sobie tak wysokie mniemanie to faktycznie poważne szkoły skończyłeś - cześć:)

  25. Jan Link do wpisu #25

    Ja jestem nikim, nie mam żadnych szkół ani nauczycieli w najbliższej rodzinie. I nie o nauczycieli chodzi, chodzi o groźbę straty pracy przez tysiące ludzi, nieważne czy to nauczyciele, urzędnicy, górnicy czy pielęgniarki. A z ludzi wyłazi zło, wiele wypowiedzi ma tu wydźwięk "dobrze im tak" (wszystkim) bo nie lubią kilku, a to podłe i tego nie akceptuję. Lepszy czuję się tylko od ludzi którym w internetach tak łatwo przychodzi osądzanie innych i wydawanie wyroków.

  26. Kalina Link do wpisu #26
    Wpis zawiera wulgaryzmy – pokażZwiń wpis

    @Drab Tak zwany"żal d**ę ściska"? Nie wyżywaj się na nauczycielach, jak ci się nie powiodło. Koniec tematu.
    I jeszcze pytanie. uczyłeś się w domu, z guwernerem, czy w szkole z przemądrzałymi nauczycielami?

  27. Kalina Link do wpisu #27

    To miała być odpowiedż na post"epaja". Przepraszam, Janie, bo pewnie pomyślisz,że to do Ciebie.:)))

  28. Psorka Link do wpisu #28

    Jak zwykle jad wylewa się na nauczycieli. Szkoda, że nie widzicie, drodzy rodzice, że wielokrotnie to nauczyciele są wsparciem dla Waszych dzieci, robią wszystko, by wytłumaczyć, pomóc, zachęcić, zapewnić rozrywkę, bezpieczeństwo, wycieczki, zielone szkoły i inne. Szkoda, że nie widzicie, ile czasu zajmuje praca w domu, sprawdzanie prac i przygotowanie do lekcji. Szkoda, że nie doceniacie zaangażowania ze strony nauczyciela, który często rezygnując z wolnego czasu wyjeżdża na wycieczki i zielone szkoły, nie śpiąc przez te dni praktycznie, aby nikomu nic się nie stało.Szkoda, że sami nie dostrzegacie, jak mało czasu Wy poświęcanie swoim dzieciom, jak widać zaniedbanie emocjonalne po Waszych pociechach. Na szczęście większość rodziców rozumie, że tylko wspólny front z nauczycielami jest w stanie dobrze wpłynąć na wychowanie młodego człowieka. Wystarczy trochę empatii, mniej zawiści. I jeszcze jedno- znam może dwóch lub trzech nauczycieli, których dzieci również wykonują ten zawód. Czy to o czymś nie świadczy?

  29. powatowy Link do wpisu #29

    @Psorka Odpowiadając Pani psorce!
    1) ,,Szkoda, że nie widzicie, drodzy rodzice, że wielokrotnie to nauczyciele są wsparciem dla Waszych dzieci, robią wszystko, by wytłumaczyć, pomóc, zachęcić" - przez wszystkie lata nauki w szkole podstawowej i gimnazjum mogłbym na palcach jednej ręki policzyć nauczycieli,którzy potrafili wytłumaczyć,nauczyć,pomóc!Reszta odbębniała swoje,wielokrotnie spóźniając się na lekcje.
    2),,Szkoda, że nie widzicie, ile czasu zajmuje praca w domu, sprawdzanie prac i przygotowanie do lekcji" - prac nie sprawdzacie codziennie! Pamiętam! ile to razy moja klasa czekała,jak jasnie Pani/Pan nauczyciel sprawdzi kartkówki/klasówki! Czasem trwało to 2-3 tygodnie. Druga sprawa! nie tylko nauczyciel musi pracować w domu. Teraz są takie czasy,ze wiele zawodów przynosi prace do domu i to po 8-10!h pracy.
    3) ,,Szkoda, że nie doceniacie zaangażowania ze strony nauczyciela, który często rezygnując z wolnego czasu wyjeżdża na wycieczki i zielone szkoły, nie śpiąc przez te dni praktycznie, aby nikomu nic się nie stało" - za wycieczki nauczyciel ma płacone,tak jakby był w pracy! poza tym nie placi za wyjazd. Taka jest prawda,ze na tych wycieczkach i zielonych szkołach nauczyciele maja lepsza impreze od uczniów. Wielokrotnie widzialem, jezdzac na wycieczki np 2-3dniowe,jak czesc nauczycieli (wieczorem) było ładnie zrobionych. Zielonych szkół za moich czasów nie było wiec sie nie wypowiadam!
    Reasumując! są dobrzy nauczyciele,z powołania (tak jak księża) ale jest ich bardzo mało! i zeby się czegos nauczyc to uczen musi sam w domu zrozumiec to,czego często nauczyciele nie potrafią przekazac!

  30. Kalina Link do wpisu #30

    Prawda, jak zwykle, leży gdzieś pośrodku. We wszystkich grupach zawodowych są ludzie, którzy nigdy nie powinni się tam znależć. Dzisiaj mówimy o nauczycielach, jutro to będą lekarze, pojutrze-kucharze.:)))
    Dyskusja miała być nie o przydatności nauczycieli, a o celowości mającej nastąpić reformy oświaty.Następnej, w przeciągu kilkunastu lat, rewolucji w szkolnictwie.Wypowiadać się powinni głównie ci, którzy mieli możliwość do gimnazjum uczęszczać. Oni są najbardziej wiarygodni, a nie ktoś, kto ma miłe wspomnienia z ośmioklasowej podstawówki.
    Jak na razie,argumenty przemawiające za likwidacją obecnego systemu nie powalają. Są sztampowe, mało przekonujące, momentami infantylne.
    Najczęściej przewija się motyw wychowania,a przecież każdy dorosły wie, że ani szkoła, ani Kościół nie uczą złych zachowań. Odpowiedzialność za to, jakie będzie dziecko, spoczywa na rodzicach. Instytucje służą jedynie pomocą.
    Zajmijcie się uczciwiej swoimi dziećmi, współpracujcie z wychowawcami, a wtedy rodzaj szkoły nie będzie miał znaczenia. Bądżcie mniej roszczeniowi i przyznajcie, że nie potraficie być obiektywni.

Zgłoś wpis moderatorowi

Powód zgłoszenia

Odpowiedz w wątku

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Wpisz co najmniej 2 znaki. Strzałki w dół i w górę wybierają podpowiedź, Enter otwiera, Escape zamyka.