Restauracja Kolorowa - wspomnienia:)

Rozpoczęty przez ELA 24 odpowiedzi

Odpowiedz
  1. ELA Link do wpisu #1

    Proszę o wpisy dotyczące zdarzeń, informacji na temat historii, na temat menu, obsługi(kelnerki, zespoły itp), dancingów, wesel i innych imprez organizowanych w Historycznej dla Pajęczna największej RESTAURACJI KOLOROWA

  2. Macjej Link do wpisu #2

    Kolorawa POWINNA WRÓCIĆ!!!!

  3. gzik Link do wpisu #3

    Pamiętam jak kiedyś zamówiłem tam pizzę. Wspomnienia mam do dzisiaj - mrożonka z biedronki zalana centymetrową warstwą ketchupu... Jak wiadomo ketchup jest najlepszy - dzięki niemu niektóre rzeczy stają się jadalne

  4. RTD Link do wpisu #4

    Gzik. Biedronka za czasów Kolorowej? No co Ty ;)

  5. paj Link do wpisu #5

    gzik jak istniała KOLOROWA to Pajęczno nie wiedziało co to jest biedronka wiec daruj sobie kłamliwy bełkot dla siebie bo restauracja istniała nim ciebie spłodzili ileż tam było wesel po prostu wspomnień czar zgadzam się z Maciejem KOLOROWA powinna wrócić zamiast tego chińskiego badziewia co jest teraz

  6. gzik Link do wpisu #6

    mogła być z innego sklepu co za roznica. smak przypominał podeszwę, ale ten ketchup polepszyl sytuacje

  7. paj Link do wpisu #7

    tak restauracja która obsługiwała kilka pokoleń uroczystości chodziła do rybki po pizze że też są trole jp

  8. gzik Link do wpisu #8

    Może w latach 60.-80. to było coś, ale na pewno nie w latach 90. Jak było tak super smacznie to dlaczego tego nie ma dzis?

  9. paj Link do wpisu #9

    Z tego co wiem to były różnice zdań personalne napewno nie z powodu pizzy która ci nie smakowała 😀

  10. Kalina Link do wpisu #10

    Dlaczego restauracje plajtują? Szanujący się Polak ponad wszystko przedkłada chińskie i tureckie badziewie.:) Chętnie też jada włoską pizzę. Nawet narodowcy tymi potrawami nie gardzą.:))

  11. paj Link do wpisu #11

    dlaczego apteka splajtowała czy to znaczy że ludzie ozdrowieli ?

  12. Kalina Link do wpisu #12

    Co ma piernik do apteki??? :) Rozmawiamy o knajpach. Ale, apteka splajtowała, bo ludzie zaczęli się leczyć u znachorów, egzorcystów i innych uzdrowicieli. A przy tych kuracjach wystarczy nazbierać roślin na łące.:)))

  13. Krzysiek Link do wpisu #13

    Kolorowa padła bo zabrakło "kuchennych rewolucji"

  14. paj Link do wpisu #14

    Kalina sama sobie dałaś odpowiedź tak samo było z restauracją a apteka była tylko przykładem

  15. Łukasz Link do wpisu #15

    Świetny lokal to był. Jedyne moje wspomnienie to wesele w Kolorowej, końcówka lat 90-tych, byłem wtedy nieco ponad 10-letnim dzieckiem. Pamiętam, że lokal wydawał mi się wtedy ogromny. Wykładzina dywanowa(chyba zielona), stoliki masywne, chyba ławy z obiciem(?). Lokal dość mroczny w wystroju, pamiętam że wydawało mi się wtedy że jest tam ciemno,może to przytlumione światło. Niezapomniany klimat, jak z restauracji hotelowych w serialach z PRL.
    Poza tym ten taras na zewnątrz, ech :)
    Kolorowa istniała bodajże do 2003 roku, potem powstał tam Sedal, a obecnie chińskie centrum.
    W ostatnim okresie pracował tam mój starszy daleki kuzyn Tomek.
    Tego typu lokale nie mają już racji bytu, niestety wszystko się komercjalizuje. Nawet w dużych miastach nie ma już takich restauracji, a jak są to naprawdę już jakieś niedobitki.

  16. inka Link do wpisu #16

    W tamtych czasach chyba jedyne miejsce gdzie można było posiedzieć przy kawusi i kieliszeczku nawet nie jednym, ale było miło, mnie nie spotkało żadne chuligaństwo.
    A jakie były dancingi i bale zakładowe. Wtedy jeszcze nie było wyścigu szczurów i takiej nienawiści, ludzie się szanowali,pomagali sobie i razem się bawili. Miło
    wspominam tamten czas.

  17. paj Link do wpisu #17

    To były PRZEPIĘKNE czasy bez smartfonów a zamiast tego wspólna miła wesoła taneczna zabawa z tradycją szacunku i kultury zawsze kolorową będę wspominał z łezka w oku i ogromnym sentymentem niewiem czy wiecie ale tam można było porozmawiać przy stole bez żadnych fejsbukuw w dodatku przy świeczkach a teraz tylko kebaby burgery i sebixy przyjeżdżające bmw ze wsi ze swoimi pustymi Karynami zostawiajace tylko chlew ile się tego żarcia i papierkach po tych świniach teraz poniewiera (inaczej ich nie da się nazwać) burger smartfon i bmw UPADEK CYWILIZACJI

  18. Marcin Link do wpisu #18

    Trafny ostatni wpis nic paj POPIERAM

  19. Emilka W Link do wpisu #19

    W roku 1980 miałam 20 lat było piękne lato w Kolorowej był dancing tak świetnie się bawiłam poznałam męża z którym jestem do dziś piękne czasy!

  20. wspomnień czar Link do wpisu #20

    W "Kolorowej" toczyło się całe życie towarzyskie Pajęczna. Nie było typowych nałogowców, bo ci mieli swoje lokale. Młodzieży licealnej do restauracji w godzinach wieczornych nie wolno było chodzić, dbały o to swego czasu specjalne nauczycielskie komisje. Zresztą, młodzież nie odważyłaby się wypić czy zapalić przy dorosłych. Codziennie wieczorem była taka frekwencja, że często czekało się na wolny stolik. Kelnerki niechętnie obsługiwały tych, którzy z braku kasy, przychodzili czasami na herbatę czy oranżadę i blokowali stoliki.W soboty obowiązkowe dancingi, zawsze przy pełnej sali. Młodzi bawili się ze starszymi i nikomu to nie przeszkadzało. A zespół? O, to już zupełnie inna historia.Byli tak znani, jak nie przymierzając, Beatlesi. Grał w nim nawet póżniejszy pajęczański organista.

  21. Rado Link do wpisu #21

    Siermieżna komunistyczna knajpa z niemilą obsługą ble.......

  22. marakuja Link do wpisu #22

    Oj mam ulubione miejsce spotkań ze znajomymi i rodziną. W Warszawie polecam Restaurację Pianka, która znajduje się 100 m od Rotundy. Ze znajomymi trafiam tam zazwyczaj po imprezie, jest to jedyna restauracja czynna całą dobę. Przepyszne jedzenie, idealne na regenerację i do tego w niskiej cenie. Świetnie smakują hamburgery, a piwo jeszcze lepsze.

  23. Gabi Link do wpisu #23

    w ricco albo pod ratuszem tez mozna posiedziec

  24. Zosia Link do wpisu #24

    w ktorym roku zamkneli kolorowa?

  25. Adam Link do wpisu #25

    A ja pamietam jak jedne wesele chyba sie nie udalo bo wszyscy goscie wyszli przed lokal i sie naparzali tak ze wiekszosc sie przemiescila przed dawny pzmot na wiśniowej i tam zajechaly chyba 3 polonezy i nyska policyjna jednego kolesia zeskrobywali z ulicy byl zupelnie wiotki ktos pamięta tą impreze ? :-) A co do pizzy to racja byla ochydna tam gdzie byla sala taneczna pod koniec kolorowej zrobili pizzerie gdzie dostawalo sie miekki placek odgrzwany w mikrofali z mega iloscia ketchupu. ale w tamych czasach nikt nie wiedzial jak powinna wygladac normalna pizza wiec i tak mieli tam ruch :-) może ktoś ma jakieś zdjęcia chętnie bym sobie powspominał :-)

Zgłoś wpis moderatorowi

Powód zgłoszenia

Odpowiedz w wątku

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Wpisz co najmniej 2 znaki. Strzałki w dół i w górę wybierają podpowiedź, Enter otwiera, Escape zamyka.