Instrumenty to może jakieś i by się znalazły, tylko nadal pozostaje podstawowy problem. Kto ma na nich grac? Jak zachęcić młodzież i dorosłych do żmudnej, często wieloletniej nauki na instrumentach dętych? (Wiadomo że dzieci wolą grać w piłkę lub na komputerze) Jak sprawić, by ci muzycy-amatorzy grali w Pajęcznie, a nie uciekali do ościennych orkiestr? Jak zachęcić tą garstkę pozostałych po orkiestrze muzyków, którzy np. już pracują, uczą się bądź studiują, by mimo braku czasu, przybywali na sobotnie próby i grania na różne lokalne okazje? Przecież jak każdy, tak i oni mają swoje normalne życie i nie są na etatach muzycznych w kulturze, a grają można powiedzieć charytatywnie. Może powołać jakąś fundację, skoro gminy nie jest stać?