Co się dzieje z pajęczańską orkiestrą?
Pajęczno › Fora › Forum mieszkańców powiatu pajęczańskiego › Co się dzieje z pajęczańską orkiestrą?
- Ten temat ma 100 odpowiedzi, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 8 lat, 2 miesiące temu przez
Orkiestrant.
-
AutorWpisy
-
10 lipca 2017 o 23:44 #63690
Łukasz
GośćTak sobie poczytałem to wszystko i wniosek jest taki, że najlepiej byłoby rozkurzyć to dziadostwo, bo inaczej tego nazwać nie można. Moim zdaniem, najgorszy etap, czyli współpraca z panią G. został zakończony i mam nadzieję, że nie będzie powtórki. Jest znakomita okazja, by zacząć nowy rozdział, ale… Wpierw trzeba by było „podziękować” za dotychczasową współpracę wiernym adoratorom pani G., bo jak się dowiedziałem od jednego z członków, podejście do nowego kapelmistrza jest poniżej jakichkolwiek norm. Lekceważenie, odzywki per „ty” ze strony tych, którzy mogliby być dziećmi tego pana oraz inne przekorne zachowania świadczą tylko o tym, że adoratorzy pani G. nie mogą się pogodzić z nowym stanem rzeczy i nowemu kapelmistrzowi robią ewidentnie na złość, wypisując tutaj jakieś pierdoły o rzekomym ich obrażaniu przez tego pana. Jak pani G. nie wymagała niczego, a przyszedł człowiek, który chciał wprowadzić jakiś porządek, zaczynając choćby od prawidłowego trzymania instrumentu, to oczywiste, że trzeba mu zrobić „pod górkę”. Kolejny przykład na robienie kontry przez jednego z adoratorów – teksty typu „ja nie wrócę do orkiestry, dopóki nie wróci poprzedni kapelmistrz” świadczą tylko o tym, że ten adorator tak naprawdę nie lubi grać na instrumencie i uprawiać muzyki. Bo prawdziwy pasjonat i miłośnik tej sztuki powinien – jak sądzę – skupić się głównie na realizowaniu swojej pasji, a nie na tym, czy stoi przed nim pani G. czy ktokolwiek inny. Kolejna rzecz – jakieś wątpliwości, czy trębacz to dobry materiał na kapelmistrza. A pani G. to niby była kim? Nie trębaczem właśnie? 🙂 Zresztą, gdyby człowiek nie miał papierów i uprawnień, to by go raczej nie dopuścili do prowadzenia orkiestry, nie wspominając, że zapewne sam by się tego nie podjął. Kwestia wdzięczności dla orkiestry i jej doceniania – tutaj akurat zgodzę się z tymi, którzy twierdzą, że tej wdzięczności brakowało. Co nie zmienia faktu, że doceniać można było wiele rzeczy, ale na pewno nie poziom, który był żenujący, głównie dzięki pani G. Można by tak wymieniać i pisać, ale co z tego, jak za chwilę z pewnością kółko adoracji pani G. mnie zakrzyczy i jeszcze będzie mi wygrażać paragrafami… 🙂 Apropo paragrafów… Uprzedzając tych, co zamierzają grozić – zamiast straszyć znajomością prawa karnego, zróbcie z niego użytek. 🙂 Podsumowując, amatorzy z Pajęczna – skupcie się może lepiej na tym, żeby ta orkiestra jednak była, a nie na tym, że ręką macha ten czy inny. I zajmijcie się ćwiczeniem i zacznijcie słuchać, bo inaczej zostaniecie w tym muzycznym rynsztoku na zawsze. A konkurencja nie śpi i nie marnuje czasu na odmawiania koronek do swoich kapelmistrzowskich idoli, tylko ćwiczy i podnosi swój poziom.
11 lipca 2017 o 04:57 #63692Sylwester Poks (kapelmistrz)
GośćWitam szanowne forum dyskusyjne, mieszkańców gminy i miasta, muzyków orkiestry, którzy chcieliby coś zrobić i poprawić poziom oraz organizację grupy oraz tych muzyków, którzy uważają orkiestrę tylko i wyłącznie miejsce spotkań towarzyskich, którym nie na rękę jest fakt, że jestem nowym kapelmistrzem (w dodatku młodym) i niektórym starszym członkom bardzo to uwłacza, aby mieli mnie słuchać i szanować jako swojego kapelmistrza.
Zanim odniosę się do tematu co z orkiestrą napiszę kilka słów o sobie w celu uświadomienia wszystkim skąd bierze się moje fachowe i ambitne podejście do sprawy. Uprzedzam, że wypowiedź będzie długa z uwagi na to, że pierwszy oraz ostatni raz wypowiem się na forum i zrobię to raz, a porządnie i nigdy więcej.Mam 27 lat, ukończyłem AM w Katowicach w klasie trąbki prof. S. Dziewiora z tytułem magistra sztuki i oceną bardzo dobrą. Muzyka oraz orkiestry dęte to przede wszystkim moja pasja i miłość. Od kiedy skończyłem 9 lat i zacząłem uczyć się przy takiej samej amatorskiej orkiestrze dętej w Koszęcinie do teraz uczestniczę i gram głównie w takich orkiestrach nieprzerwanie od 1999r. po drodze mając przyjemność grać w około 30 orkiestrach dętych amatorskich z południowej części kraju. Połowa z nich nie bierze udziału w żadnych przeglądach, a 1/4 rozpadła się z różnych powodów. Z 4 z tych 30 zdobywałem mistrzostwo ponad 15 razy na różnych, niezależnych przeglądach ogólnopolskich. Z orkiestrami z Konopisk oraz Wręczycy Wielkiej (podkreślam to co jest takim wielkim argumentem dla niektórych, gdy czegoś się od nich wymaga są to również orkiestry amatorskie, dokładnie na takich samych zasadach, gdzie ludzie robią to tylko dla pasji i hobby) 4 razy zdobyłem mistrza europy pokonując nawet orkiestry z Niemiec, Holandii, Czech, Węgier, Belgii, Anglii, Rosji czy Ukrainy i Białorusi gdzie niektóre z nich były orkiestrami zawodowymi w których grali sami zawodowcy po studiach. Znaczy da się jak się chce…
Propozycje dostał jeden z tych dwóch kapelmistrzów lecz na wzgląd iż ma on już dwie orkiestry odmówił i świadomie z zaufaniem polecił mnie na to stanowisko. Przyznam, że w tej sprawie nie uznaję siebie za wszystkowiedzącego i praktycznie wszystkie aspekty konsultuję z obydwoma kapelmistrzami stawiając sobie ich za wzór. Każdy z nich jest inny oraz ma inną specyfikę prowadzenia orkiestry, jednak oboje są najwyższej rangi specjalistami na stanowisku kapelmistrza AMATORSKICH orkiestr dętych. Patrząc na osoby niepocieszone faktem, że ja jestem kapelmistrzem uświadamiam, że żaden z nich nie byłby wyrozumiały tak jak ja i wymagania byłyby 10 razy takie, a za kłamstwa i publiczne oszczerstwa jakie są wypisywane na tym forum pod moim adresem byłaby już założona sprawa w sądzie o zniesławienie.Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, że za takie rzeczy ludzie odsiadują wyroki i po prawdzie już powinienem to zrobić. Jednakże nie zależy mi na tym by komuś uprzykrzyć życie bo mnie obraził i zmyślał fakty oczerniając mój wizerunek wśród opinii publicznej uprawiając obrzydliwą i moralnie najniższych lotów propagandę. Zależy mi tylko na korzyściach dla orkiestry tak samo zależy mi na każdym członku orkiestry nawet jeśli ktoś w ten sposób mnie potraktował. Będę szczęśliwy jeśli te osoby ukrywające się na forum pod fikcyjnymi imionami, na próbie sztucznie się do mnie uśmiechające i mówiące o pomocy mi w odbudowie, zastanowią się ile mogłyby zrobić do tej pory pożytecznych i konstruktywnych rzeczy dla orkiestry wykorzystując tą samą energię, którą włożyli w manipulacje na forum, manipulację mnie oraz inne pochodne????
Póki co minęły ponad dwa miesiące gdzie do każdego osobiście dzwoniłem min. dwa,trzy razy prosząc o przychodzenie na próby gdyż to na nich odbywać powinna się praca. Do tej pory większość była nie więcej niż dwa razy, niektórzy chodzą i starają się systematycznie, jak tylko mogą (i im jestem bardzo wdzięczny), a niektórych nawet nie widziałem nie mówiąc o tym, żebym mógł usłyszeć jak grają.Jestem bardzo poruszony pewnymi kwestiami, które nie mają nic wspólnego z muzyką i jej poziomem, ani nic wspólnego z działaniami na korzyść dla orkiestry jako grupy. Grupy , której celem powinno być wspólne muzykowanie oraz radość i satysfakcja z doskonalenia swoich umiejętności. Uderza we mnie brak zaangażowania pewnych osób w poziom artystyczny i organizacyjny za to maksymalne zaangażowanie w politykę i konspiracje przeciwko mojej osobie na zamkniętej grupie orkiestry na fb (do której proszę dwa miesiące o dodanie i nic) wspólnie z byłą panią kapelmistrz, która jak mnie poinformowano jest administratorką tej grupy, która chciałbym przypomnieć dobrowolnie zrezygnowała z funkcji, a teraz wraz z grupą zwolenników utrudniają mi pracę jak widać w każdy możliwy sposób. Mimo to z dozą wyrozumiałości dla pokrzywdzonych serc milczałem robiąc swoje i postanowiłem nie zabierać głosu na tym forum tylko skupić się na pracy, za którą ktoś słusznie zauważył dostaję pieniądze dlatego będę starał się wykonywać swoją pracę sumiennie i rzetelnie. Gdybym robił to charytatywnie moglibyśmy zamiast ćwiczyć pić kawkę i plotkować jak podobno miało to miejsce wcześniej co też tłumaczyłoby obniżający się poziom i uczniów, którzy rezygnowali z nauki. Jednakże sygnały nasilające się od „GÓRY” bym zareagował oraz fakt oczerniania mojej osoby na forum zmusił mnie do ujawnienia dokładnego stanu rzeczy. Nigdy nikogo bym nie obraził! Jeżeli obrazą jest ćwiczenie z orkiestrą i zapytanie kogoś „Co się dzieje?” kiedy długie, proste dźwięki są poza możliwościami wykonawczymi instrumentalisty grającego kilka lat, bądź kiedy proszę o zagranie ciszej i obrażony członek mówi bezczelnie, że w takim razie on nie będzie wcale grać i z obrażoną miną wcale nie próbuje nawet realizować, bądź ktoś siedzi rozwalony jak w barze pokazując mi jak głęboko mnie ma, rozmawia, przeszkadza po czym bez słowa wyjaśnień wychodzi w środku próby nie mówiąc nawet do widzenia, ani pocałuj mnie pan to wybaczcie, ale nie ja psuję atmosferę w orkiestrze.
Wszystko to obserwowałem z niedowierzaniem i świadomością, że są to próby prowokacji i zniechęcenia mnie dlatego myślałem, że z czasem pogodzimy się normalnie współpracując i nie wyciągałem konsekwencji jak również z uwagi na to, że bardziej zależy mi na robieniu postępów niż traceniu czasu na takie gierki i pokazywaniu kto tu rządzi co też o dziwo się mi tu zarzuca.
To wszystko jest nie do pomyślenia i jednocześnie niesamowicie mnie krzywdzące ponieważ chcę dla tej orkiestry jak najlepiej, chcę być z niej dumny nie tylko ze względu na poziom muzyczny do jakiego chciałbym doprowadzić, ale poziom też reprezentowanej postawy moralnej oraz jedności grupy bez której nie da się nic stworzyć, ani pójść do przodu. Nie da się stworzyć takiej grupy, kiedy ktoś mi w twarz zapewnia pomoc i oddanie sprawie, a za plecami żali się, że im każe ćwiczyć i uprawia publiczną propagandę przeciw orkiestrze i kapelmistrzowi. Nie sądzę by takie osoby myślały o orkiestrze i jej rozkwicie tylko raczej o udowodnieniu własnych racji za wszelką cenę choćby miało to doprowadzić do całkowitego unicestwienia orkiestry. Proponuję zastanowić się takim osobą ile mogli w tym czasie zachęcić młodych do nauki gry, ile mogli wyćwiczyć, ile mogli się nauczyć i co mogliby zrobić pomagając usprawnić organizację pracy zamiast siać zamęt wokół i za przeproszeniem ..ać do własnego gniazda.
Waśnie i spory oraz uprawianie polityki mnie nie interesują. Jestem ponad tym i zawsze na pierwszym miejscu liczy się dla mnie dobro orkiestry jako grupy ludzi o tych samych wartościach i ideałach, która chce się rozwijać z pasją i zaangażowaniem ponieważ takie cechy mają najlepsze orkiestry obojętnie czy to amatorzy czy zawodowcy miłość do muzyki jest taka sama!Serdecznie chciałem podziękować i docenić starania tych najmłodszych, którzy nie zostali wciągnięci w zepsuty świat politycznych poglądów i stawania po stronie ludzi tych czy tych, tylko po stronie muzyki ochoczo uczęszczając na lekcje, starając się, ćwicząc robiąc duże postępy z lekcji na lekcje, dodatkowo angażując się w pozyskiwanie nowych chętnych do nauki oraz za szczere chęci pomocy i współpracy ze mną, gdyż taka postawa wasza i waszych rodziców, którym również jestem niesamowicie wdzięczny tworzy odpowiednią atmosferę pracy, szacunku, rozwoju, przyjaźni oraz satysfakcji z gry 🙂 Wykonaliście już więcej dobrego własnymi czynami i postawą niż duża część najstarszych członków, którzy tylko mówią. To wy najmłodsi i wasze zaangażowanie kształtujecie przyszłość tej orkiestry i to czy dumnie w niej będziecie stać na tle innych orkiestr, czy będziecie tłem dla innych orkiestr, to zależy tylko od was razem i od każdego z osobna. Dziękuję również tym, którzy zjawiają się po latach z nadzieją na zmiany priorytetów z politykę na sztukę, którzy chcieliby coś zrobić więcej niż wypić kawę i poplotkować o złym zarządzaniu władz zwalając na nich winę za swoje niepowodzenia. Pokażmy, że jako grupa jesteśmy jednością i stać nas na coś, a i władza z uśmiechem nas pochwali i doceni spokojnie wypuszczając w Polskę orkiestrę jako wizytówkę miasta. Wszystkie chętne osoby już grające lub chcące się nauczyć grać, które chcą realnie w czynach przysłużyć się tradycji i kulturze orkiestry miasta, która w tym roku obchodzi 110 rocznicę istnienia zapraszam serdecznie na konsultacje. Proszę o zaufanie i cierpliwość w kwestii najbliższego występu orkiestry gdyż jak widać wszystko zależy od waszej postawy i chęci. To ludzie tworzą grupę, a nie jeden człowiek lecz jeden człowiek musi wziąć odpowiedzialność za grupę i jak kapitan statku nie dać się zatopić, ani jednemu członkowi załogi od kucharza po samego sternika. Zaś załoga musi ufać kapitanowi i wykonywać jego polecenia w innym wypadku przyjdzie sztorm i wszyscy pójdą na dno, załoga, kapitan i statek. Wiem, że stać to miasto na orkiestrę najwyższych lotów i jeśli ktoś się ze mną zgadza to zapraszam na pokład, a niedowiarkom i leniom dziękujemy. Balast nam niepotrzebny bo pierwsze co się liczy to sama chęć i miłość do muzyki, a nie umiejętności.
Życzę wszystkim miłego dnia.Z uszanowaniem i nadzieją
Sylwester Poks
kapelmistrz orkiestry.11 lipca 2017 o 05:05 #63693Sylwester Poks (kapelmistrz)
GośćA tak nawiasem dziękuję panu Łukaszowi za wypowiedź, za obiektywne i racjonalne spojrzenie na sprawę. Pozdrawiam
11 lipca 2017 o 06:54 #63694Mama
GośćBrawo radzę Panu zrobić czystki w tej orkiestrze i wyrzucić tych wszystkich chamusi, którzy demoralizowali młodzież która chciała się uczyć. To wtedy pozwolę wrócić mojemu dziecku.
11 lipca 2017 o 10:25 #63696obserwator
GośćBrawo panie kapelmistrzu!!!!!!!!!!!! Pozdrawiam i życzę owocnej pracy.
11 lipca 2017 o 10:35 #63698Anna
GośćPowodzenia Panie Sylwestrze!
11 lipca 2017 o 11:11 #63699Kalina
GośćI pomyśleć, że ludzie w imię jakichś chorych ambicji, są gotowi zniszczyć 110-cioletnią tradycję. Szkoda, że Pan na początku swojej kariery trafił do takiego małomiasteczkowego piekiełka.:) Chociaż, awanturników nigdzie nie brakuje.
Życzę sukcesów i wytrwałości.:)11 lipca 2017 o 17:59 #63714Byly
GośćNie pierwszy raz nie ostatni niech się Nowy kapelmistrz tylko nie podda
11 lipca 2017 o 23:29 #63719Rockmenka ,,/ ;D
GośćPan Sylwester Poks jest najlepszym kapelmistrzem, na jakiego ta orkiestra mogła trafić, jego sympatia, kultura i samo podejście do człowieka, pokazuje jakim jest fajnym człowiekiem. Wie co robi i zna się na tym a przede wszystkim kocha muzykę i stara się zarazić swoim optymizmem i miłością do niej oraz orkiestry. Mega szacun za Jego ogromna cierpliwość do tych „nierozgarniętych” osób, którzy nie doceniają jego wkładu w dobro orkiestry, tego, że przymyka oczy na wszystkie ich chamskie dogryzki, gdyby tak trafili na bardziej konfliktowego kapelmistrza, to docenili by to co mają teraz. CO tu dużo pisać, w tej orkiestrze jest grupa ludzi innego pokroju i tego już chyba nikt nie zmieni, banda leni i ludzi, których w ogóle nie obchodzi muzyka i nigdy nie mieli z nią styczności. Na miejscu kapelmistrza, Pozbyłabym się konfliktowych „muzyków z prawdziwego zdarzenia”. Może jakby Pan Sylwester spróbował utworzyć na nowo orkiestrę z osobami, które biorą na poważnie Pana jak i muzykę, wyszło by z tego coś naprawdę fajnego i godnego uwagi. Byle żeby się Pan nie zniechęcił przez bandę kretynów, którzy szukają tylko zaczepki 😉 Pozdrawiam i życzę powodzenia 😀
12 lipca 2017 o 08:58 #63730Eleonora
GośćNikt w całej historii istnienia orkiestry nie zrobił dla niej tyle dobrego co Ania.
12 lipca 2017 o 10:40 #63732gość
GośćBiorąc pod uwagę efekty pracy tej pani, rzeczywiście była dobra- w niszczeniu.Może się pochwalicie sukcesami?
12 lipca 2017 o 13:37 #63735Gieroj
GośćSłabo znasz historie orkiestry eleonora
12 lipca 2017 o 14:39 #63736też mama
GośćTeż wtrącę kilka zdań na temat pajęczańskiej orkiestry. Nie chcę i nie mogę powiedzieć nic złego na byłą panią kapelmistrz- jest bardzo sympatyczna. Ale rzeczywiście coś niedobrego się tam działo. Moje dziecko na początku chodziło na próby bardzo chętnie. Jednak pod koniec nie chciała i mówiła, że na próbach nie grają, tylko dwie godziny gadają o tym jak to im kłody pod nogi są rzucane. Mam nadzieję, że nowy kapelmistrz nie zrazi się i zrobi dla tej MŁODZIEŻY coś dobrego. Wiem, że są tam ludzie, którzy mu robią krecią robotę, więc tym bardziej życzę powodzenia!
12 lipca 2017 o 14:41 #63737biedronka
Gośćmoże już czas zamknąć rozdział pani Ani i rozpocząć nowy, dla dobra orkiestry!
12 lipca 2017 o 17:58 #63738Muzykant
GośćJak kapelmistrz przestanie przychodzić na próby z wyrazem twarzy jak po wielkiej bani to z chęcią pojawię za tydzień. Panie Sylwestrze Poks, wiem że jest Pan młody, Ale proszę sobie dzień przed próbą darować rozrywkę. Zawsze wygląda Pan jak po całonocnej prywatce. Prosze mnie źle nie zrozumieć, ale niech Pan też da dobry przykład tym młodym o których Pan pisze. uśmiechający się na próbach do Pana – muzyk
-
AutorWpisy
- Temat ‘Co się dzieje z pajęczańską orkiestrą?’ jest zamknięty na nowe odpowiedzi.



