R e k l a m a
R e k l a m a

Mały biznes pajęczno

Wyświetlanie 15 wpisów - od 16 do 30 (z 32 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #53656 Odpowiedz
    olololo
    Gość

    McDonalds w stodole u sołtysa:)

    #53677 Odpowiedz
    Jan
    Gość

    @kaka, zgadzam się w 100%. W każdym społeczeństwie najliczniejszą grupę stanowią ludzie o przeciętnych gustach i – niestety – portfelach. Jeśli wziąć ludność Pajęczna, odrzucić dzieci i seniorów i założyć optymistycznie, że jakieś 20% społeczeństwa docenia coś ambitniejszego i jest gotowych zapłacić za to trochę więcej, wychodzi nam niecały 1000 potencjalnych klientów, to trochę mało – w 200-tysięcznym mieście taka grupa liczyć będzie prawie 30.000.
    Dlatego niestety bardziej niszowe przedsięwzięcia w małych miejscowościach są skazane na porażkę. Oczywiście wszyscy potrzebują butów, baru czy gastronomii – ale to nie może być oferta ani zbyt niskich lotów, ani zbyt wysokich – ot, średnio i przeciętnie.

    Pizza na Świerczewskiego była naprawdę na światowym poziomie i nie była chyba droższa niż w Ricco, no ale – lokal mało klimatyczny i to, co pisałem wyżej – niewielki procent ludzi doceni coś z górnej półki, coś innego, coś do czego nie są przyzwyczajeni.

    #53687 Odpowiedz
    kaka
    Gość

    Ja sobie tak myślę,że nam to się nigdy nie dogodzi…jak coś jest to źle,czegoś nie ma to też źle…taka nasza natura narzekać…a może pierogarnia 🙂

    #53698 Odpowiedz
    paj
    Gość

    buty kazdy musi kupic a dobra kawa to prykas.Z reszta nie wszyscy ja pija.Uwazam jak poprzednik ze za maly rynek i bedzie klapa.Na poczatku kazdy przyjdzie z ciekawosci a potem juz nie.a rachunki i utzrymanie palacic nadal trzeba.

    #53699 Odpowiedz
    Jan
    Gość

    @kaka
    O tak, pierogarnia! Każdą gastronomiczną inicjatywę wesprę, bo o aktualnej lokalnej ofercie mam bardzo kiepskie zdanie.

    #53700 Odpowiedz
    Krzysiek
    Gość

    Pizza na świerczewskiego była po prostu inna – na cienkim cieście w stylu włoskiej. Ta którą podaje Ricco bardziej podchodzi pod amerykański styl. Jak dla mnie to obie się uzupełniały i jadłem w obu knajpach. Zgadzam się też, że zabrakło klimatu. Z tego co wiem pizzeria całkiem nieźle funkcjonuje teraz w Wieluniu.

    Kawiarnia ze świetną kawą to raczej średni pomysł, bo kawę można wypić w Ricco czy u Franka i przy okazji coś zjeść.

    Skoro booti się zwinęło to może buty to nie jest taki świetny interes. Wielu ludzi woli jechać do Częstochowy, Wielunia czy Bełchatowa na większe zakupy bo jest tam też większy wybór.

    Kolejna knajpa z burgerami/chińczykiem może być słabym pomysłem bo konkurencja dosyć duża. Jeśli miałaby konkurować z resztą to trzeba to zrobić z głową, a nie po prostu otworzyć kolejną.

    Ja bym pomyślał nad jakimś sklepem i dodatkowo można by się wspierać handlem w internecie.

    #53712 Odpowiedz
    Jan
    Gość

    Myśleliśmy o prawdziwych burgerach, z wołowiny smażonej przy kliencie na blasze, w wielu wariantach, podawanych na talerzu, a nie tym co jest, ale to pewnie i tak nie najlepszy pomysł. A z drugiej strony, patrząc na ceny fast foodu, taki prawdziwy, duży burger, który kosztowałby ok 15 zł byłby atrakcyjną alternatywą.

    Masz rację w swoim ostatnim zdaniu – autor wątku szuka pomysłu na biznes, a my piszemy o tym, co chcielibyśmy jako konsumenci 🙂

    #53716 Odpowiedz
    Gzik
    Gość

    Burger fajna sprawa, ale szczerze nie sądzę żeby było dużo chętnych na burgera za 15-20 zł, jak u franka jest mielony za 8zł. Taki rynek. A do burgera jeszcze dochodzi fakt, że jesteś cały upaćkany, więc nie każdy jest w stanie to zjeść bez armagedonu wokół

    #53718 Odpowiedz
    Jan
    Gość

    Pewnie alternatywą do mielonego na stołówce taki burger nie będzie, ale myślałem o klienteli, która płaci 16 zł za kebab.

    #53723 Odpowiedz
    martyna
    Gość

    Ja uważam że fajnie byłoby wypić kawe i wychodząc z kafejki nie śmierdzieć przepalonym olejem albo pizza.

    #53724 Odpowiedz
    kaka
    Gość

    kawa chyba nie przejdzie,ale pewnie następny monopolowy by się utrzymał :-)kiedyś pyszne gofry były koło biedronki…

    #53726 Odpowiedz
    Ja.
    Gość

    A myślicie że usługi detektywistyczne przejdą w naszej okolicy? 🙂

    #53752 Odpowiedz
    Ja.
    Gość

    ?? 😉

    #53757 Odpowiedz
    Kamil
    Gość

    Nie wiem jaka jest teraz sytuacja w Pajęczynie.Jeśli już skupiamy się na jedzeniu to może dobrym pomysłem byłoby kupno food trucka. Na dyskoteki nigdy nie chodziłem, ale mój kolega z tego żyje.Tyle, że biznes otworzył gdzieś tam bardziej na wschodzie.Jeździ tym samochodem po wiejskich dyskotekach.Wiadomo.Ludzie się opiją to i jeść im się chce.Zaczynał chyba 4 lata temu.Dziś tych samochodów ma kilka, zatrudnia ludzi i średnio w miesiącu ma dla siebie kilkanaście tysięcy czystego zysku.No ale tak jak mówię. Nie mam pojęcia jaka jest sytuacja w pajęczański okolicy pod tym względem.

    #53758 Odpowiedz
    Italia
    Gość

    Pizzeria przydałaby się w Pajęcznie. To co obecnie oferują- to nigdy nie powinno byc nazwane pizzą. Po tym co serwują śmiem twierdzić że szefowie tych przybytków nigdy nie jedli pizzy.
    Nie mogę zrozumieć jak można do pizzy używać zwykłego żółtego sera zamiast mozzarelli.
    Przecież to świętokradztwo. pomijam fakt grubości ciasta – skandal!!! Aha no i jakby podawali prawdziwą pizze to nie byłyby potrzebne te wszystki sosiki. Obecnie nazwałabym te ich pizze — plackiem z ogromną ilością byle czego i tłuszczem ulewającym się przy jedzeniu. no i najważniejsze jak co to możemy wszystko zabić super sosikiem np.czosnkowym.
    Muszę jednak pochwalic sałaty — myślę że są ok. — mowa o Ricco. pozdrawiam i życzę smacznego tym których nie przekonałam.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 16 do 30 (z 32 w sumie)
Odpowiedz na: Odpowiedź #53638 w Mały biznes pajęczno
Twoje informacje: