R e k l a m a

PROTEST NAUCZYCIELI

Przeglądajasz 15 wpisów - od 1 do 15 (z 42)
  • Autor
    Wpisy
  • #54608 Reply
    powatowy
    Gość

    Witam, ostatnio dowiedzialem sie,ze w kilku miejscach w powiecie nauczyciele na protest przeciwko likwidacji gimnazjum w Warszawie zabierają przymusowo ucznów. Pytam się jakim prawem wciągaja w swoj strajk dzieci???

    #54609 Reply
    powatowy
    Gość

    Proszę rodziców,ktorzy wiedza w jakich szkołach miał miejsce taki przypadek

    #54617 Reply
    ewa
    Gość

    Nauczyciele w obawie przed utratą pracy protestują . Jakoś w 1999 nie protestowali jak ówczesne władze przewracały do góry nogami szkolnictwo. Tylko po to by zniszczyć to co stworzyła znienawidzona komuna. Jak się okazało te całe gimnazja to wielki niewypał. Wylęgarnia łobuzów i smyków.W ciągu 3 lat nauki w liceum nie sposób dobrze przygotować się do matury. Świetny pomysł przywrócenia 4- letniej szkoły średniej.

    #54618 Reply
    Paweł
    Gość

    Ewa ma 100 % racji , nauczycieli nie obchodzi dobry poziom nauczania ( no moze nie wszystkich)
    generalnie protestują bo boją się utraty stołków a głównie dyrektorskich

    #54619 Reply
    XyZ
    Gość

    Ja tam gimnazjum miło wspominam chociaż nic się nie nauczyłem 😉

    #54621 Reply
    Wesoly Romek
    Gość

    Xyz to jest jeden z powodów,żeby coś zmienić w kształceniu młodzieży

    #54628 Reply
    efjeidujwiudh
    Gość

    moim skromnym zdaniem powody dla którego pis chce zlikwidować gimnazja są następujące:
    – uczniowie z gimnazjów przeniosą się do szkół podstawowych lub liceów, przez co część budynków po gimnazjach pozostanie pustych – czyli nie trzeba będzie płacić na ich utrzymanie, ewentualnie można je sprzedać
    – część nauczycieli nie będzie potrzebna i straci pracę
    – pracę stracą również dyrektorowie gimnazjów jak i cały personel (sprzątaczki, woźne itp itd)
    w końcu z czegoś trzeba zrealizować 500+ bo nie oszukujmy się – nic poza hajsem się tutaj nie liczy

    #54629 Reply
    Tom
    Gość

    tu problem nie tkwi w Gimnazjach a w programie nauczania. Zamiast likwidować dlaczego nie stworzą porządnego programu by faktycznie uczniowie wynieśli jakąś godną wiedzę by nauczyciele z liceum nie dziwili się dlaczego młodzież ma taką wiedzę jaką ma. A co do stwierdzenia Pani Ewy że gimnazja to „Wylęgarnia łobuzów i smyków” to się nie zgodzę. Rodzice zapominają że szkoła uczy i wychowuje ale głównie uczy. to z domu rodzinnego wynosi się odpowiednie zachowania więc dziwi mnie że przypisuje się to szkole. Szkoła nakieruje na poprawne zachowania ale jak rodzice (nie wszyscy) pozwalają dziecku na wszystko by mieć święty spokój to niech się nie dziwią że wyrasta na „łobuza i smyka”. Wychodzi pokolenie bezstresowego wychowania. Kiedyś tego nie było. Dostało się 1 to i przy okazji nauczyciel nakrzyczał i w domu był wykład a teraz? Tak więc pierw niech rząd weźmie się za ułożenie programu nauczania dla gimnazjów a rodzice za przypilnowanie swoich dzieciaków. Likwidacja to przeniesienie problemu z jednego budynku do drugiego.

    #54642 Reply
    włuczykij
    Gość

    kolega 2 posty wyżej na 100% skończył gimnazjum, człowieku co ty piszesz jakie zamknięcia gimnazjów i przeniesienia do podstawówki i liceum, twoim zdaniem teraz klasa w podstawówce będzie liczyła 60 dzieciaków a nie 30 ? będzie znów 1 i 2 podstawówka a tak cofnijmy się kilka lat do tyłu to co się stało za poprzedniej władzy jak zmienili szkoły i weszły gimnazja ile podstawówek w okolicy zamknięto, Gajęcice Patrzyków, i wiele innych a jaki popis dali nauczyciele na manifestacji flagi biało czerwone porozrzucane po ulicach szacunek do ojczyzny tego nas uczą tu chodzi tylko i wyłącznie o stołki uczeń to tylko pretekst taki jakim był od lat 80

    #54644 Reply
    włuczykij
    Gość

    czekam jak zaraz nauczyciele oraz znawcy ortografii pojadą po mnie,

    #54666 Reply
    as
    Gość

    Nie wchodząc w zawiłości reformy to proszę sobie uświadomić, że obecni uczniowie 6 klasy póją do liceum z gimnazjalistami – będzie o 100% większy rocznik a miejsc w licach będzie jeszcze mniej. Już Gowin wprowadza reformę uczelni, powrót do studiowania tylko elity 30% licealistów.
    Niestety przyszłość naszych dzieci to miejsca pracy dla mocno wykwalifikowanych ludzi tzw. innowacyjna gospodarka. Kto tu kogo oszukuje. To tak jak z wiekiem emerytalnym na wsi.
    Zniszczenie edukacji jest równoznaczne ze złamaniem przyszłości naszych dzieci. Już obecnie w podstawówkach w miastach i na wsiach to ogromna różnica, przede wszystkim ze względu na podyplomówki i koterię. Gdzie wyrównanie szans. Uczeń w 8 klasie ma wiedzieć jaką zaplanuje sobie przyszłość.

    #54667 Reply
    Jan
    Gość

    Przymusowo uczniów? Serio? A gdzie na przykład? Ktoś to może potwierdzić?

    Nic dziwnego, że nauczyciele nie protestowali gdy powstawały gimnazja, krytykowali to od strony pedagogicznej ale na ulice nie wyszli bo była realna szansa, że zwiększy się zatrudnienie. Teraz jest na odwrót – ludzie mają stracić pracę, trudno się dziwić, że im się to nie podoba. Protestują ci dobrzy i ci źli, fakt, że istnieją kiepscy nauczyciele i dyrektorzy nie zmienia w żaden sposób tego, że decyzją rządu dużo osób straci pracę i nikomu na ich miejscu by się to nie podobało.

    #54700 Reply
    as
    Gość

    Do włuczykij
    Może nie każdy zdaje sobie sprawę z tragedii tej reformy i nie chodzi tu wcale o nauczycieli, tylko o stracone szanse edukacyjne naszych dzieci. Tak, małe szkoły były zamykane, uczyło się tam w łączonych klasach (6 osobowych) a nauczyciele to tzw. podyplomówki. Szanse wyrównania poziomu dało właśnie gimnazjum. Dzisiaj w szóstej klasie historia kończy się na współczesności, to czego będą uczyć się dzieci w 7 klasie, chyba że martyrologii… Na edukacji wszyscy się znają, ale naprawdę to jest trudniejsze i ważniejsze niż naprawa gospodarki, ten kanon warunkuje jakość życia przyszłych naszych pokoleń dzieci. To co teraz się dzieje to naprawdę głupawka naczelnika (bo tak ma być) chociaż wszyscy eksperci piszą, że to spowoduje utracenie szans przez pokolenie naszych małych dzieci.
    Moje dzieci chodzą do SP, która przypomina odcinek kiepskich, i tam mają w 8 klasie zdecydować o studiach czyli przyszłym życiu (nauczycielka wywiesza kartkę z błędem ortograficznym, jak dziecko ją poprawiło flamastrem, to co robi: drukuje na nowo i bierze ją w koszulkę, wywiesza jeszcze raz z błędem tylko w asyście polonistki).
    Tak, reforma programów, merytoryczna współpraca z rodzicami to narzędzia naprawcze, niestety samorządy dzielą tylko etaciki najczęściej rodzince czy znajomym.
    Reforma, programy nauczana w 2 miesiące, żeby udowodnić co?
    „Wychowanie jest przede wszystkim obdarzeniem człowieczeństwem – obdarzeniem dwustronnym. Jest to również proces wzajemny – wychowawcy – rodzice są równocześnie w pewien sposób wychowywani. Ucząc człowieczeństwa swoje dziecko, sami też poznają je na nowo i uczą się go na nowo.” JPII
    Czy traktując dziecko jako mebel do przesunięcia można mówić o reformie jako procesie.
    Jeżeli chcemy wrócić do lat 80, gdzie potrzeba było mas do sterowania, to P. Zalewska ma rację, niech studiuje tylko kila procent uczniów.
    Jak się biednemu da zasiłek to jest na pewno zadowolony, ale nie lepiej dać jego dzieciom dobre wykształcenie.
    Jak nasze dzieci po 8 latach będą w ogonie Europy, to co powiemy że los miał gorszy dzień i zrobił im z życia dowcip. W każdych czasach wybitni, super zdolni poradzą sobie z przeciwnościami, np. korepetycjami. Czy każdy z was ma super dzieci, a jak nie, to finansowo zapewni alternatywną edukację.
    Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie poprawiać w szkole metod nauczania, ale jak w samochodzie zepsują się świece, to nie wyrzucamy całego silnika. A to tylko samochód.

    #54701 Reply
    Kalina
    Gość

    W roku szkolnym 2019/20 w pierwszych klasach szkół ponadpodstawowych spotkają się uczniowie 13, 14 i 15-letni.Nasze dzieci, które dzielą dwa lata, mogą się uczyć w tej samej klasie, np. licealnej. Wystarczy, że młodsza latorośl poszła do szkoły jako sześciolatek. Ten rocznik ukończy liceum mając 17,18 i 19 lat. Te dzieci chyba umknęły uwadze reformatorów.
    I jeszcze sprostowanie dla tych , którzy z pogardą piszą o uczących”podyplomówkach”. Otóż, aby zostać „podyplomówką”, trzeba najpierw zdobyć magisterium, a potem przez rok lub dwa uzupełniać swoją wiedzę.Póżniej, wasze dzieci mogą już tylko uczyć naukowcy ze stopniem doktora.:)))

    #54798 Reply
    as
    Gość

    Jak można kłamać w żywe oczy przekonać się można po programie Jeden na Jeden, minister Zaleska mówiła że przekonała na spotkaniu nauczycieli do reformy. W Częstochowie powiedziała że wie lepiej niż Samorząd Miasta, że nie będzie zwolnień – miasto w przyszłym roku zwalnia 200-300 nauczycieli (to pewne). Jak zobaczyła że są pytania to zakończyła spotkanie i uciekła. Nie zaproszono władz samorządowych, ona wie lepiej.
    Czy to są ludzie czy kłamcy. Jakość nauczania i dzieci to oni mają w d…
    Ważne żeby miej płacić na szkoły, i wychować ciemny naród.
    Z całego powiatu pajęczańskiego do zasadniczych szkół poszło 60 uczniów. Do jej szkoły z niepełnosprawną maturą pójdą tłumy. Kto tu kogo oszukuje.
    RODZICE NIE ŻAL WAM DZIECI, TO NIE MEBLE. CZY KTOŚ ZACZNIE WRESZCIE PROTESTOWAĆ, NIE W IMIENIU NAUCZYCIELI TYLKO NASZYCH DZIECI!!!!
    Odnośnie podyplomówek to nauczenie przyrody po pedagogice, albo biologii po WSR-olu to żadna jakość, już nie wspomnę o informatyce, gdzie dzieci wiedzą więcej niż nauczyciele.
    Jeżeli przyjdą czasy, że w szkołach podstawowych gimnazjach czy liceach zaczną uczyć nauczyciele ze stopniem naukowym, to ja się będę tylko cieszył.
    W „mojej” podstawówce na 30 nauczycieli uprawnienia do nauczania wczesnoszkolnego ma 22 osoby, czy to jest normalne, jeszcze przedszkolanki mają od tego roku takie prawo.
    Posłuchajcie wypowiedzi prof. Handke, prof. Buzka oni odpowiadają za świetny wynik gimnazjum w badaniach PISA, czy wiecie jaki oceniane są podstawówki w badaniach np. TIMSS 2011 i PIRLS 2011. Etap wczesnoszkolny jest oceniany najgorzej.
    Tam gdzie jest ideologia nie ma racjonalnego myślenia.
    Czy łączenie gimnazjum z podstawówką będzie sprzyjać jakości, pani Zalewska na to pytanie odpowiada jak na pytanie o Jedwabne lub pogrom w Kielcach – można niżej upaść.
    Miałem to „szczęście” chodzić do małej szkółki 8 klasowej, później przez 4 lata nadrabiałem, kosztem ciężkiej pracy – w 8 klasie miałem zadecydować jaki będę miał zawód.
    To może internet wyłączyć, za czasów Prezesa też nie było, lepiej się dzieci uczyły – czy ktoś ma równo pod sufitem, taki los przyszłemu pokoleniu zgotować.
    Czemu w innych kraje nad zmianami w podstawie programowej poświęcają minimum kila lat (nawet jak w Anglii 8 lat), nie można zrobić tego w 2 miesiące tak jak nie można opracować technologii produkcji silnika samochodowego w dwa miesiące. Tak może myśleć osoba myśląca o karierze mająca tyko parcie na osobistą władzę, Wodzu melduje wykonanie …
    Operacja (edukacyjna) w Dzienniku (jak w latach 80) na pewno się uda, odtrąbią nakłamią, ale czy pacjent przeżyje?

Przeglądajasz 15 wpisów - od 1 do 15 (z 42)
Odpowiedz do: PROTEST NAUCZYCIELI
Twoje informacje