R e k l a m a

Ścieki z Anity

Ten temat zawiera 56 odpowiedzi. Ostatnia wypowiedź udzielona przez  Mieszkanka gminy 1 dzień, 19 godziny temu.

Przeglądajasz 12 wpisów - od 46 do 57 (z 57)
  • Autor
    Wpisy
  • #89001 Odpowiedz

    Adwokat

    Czy to prawda że pojechała witać Sławomira Z jak wychodził z paki. A jak tam jej sprawa, też śmierdząca.

    #89014 Odpowiedz

    Adrian

    No przecież to koleś

    #89479 Odpowiedz

    Zielony

    Pomimo tego, iż nie mieszkam na terenie gminy Działoszyn, jestem zbulwersowany działaniem kandydata na posła Pana Mariusza G. które skierowane jest przeciwko jednemu z największych pracodawców w regionie. Firma, która istnieje od 25 lat daje zatrudnienie kilkuset osobom płacąc przy tym niemałe podatki z których utrzymuje się gmina. Moim zdaniem pańskie działania skierowane są przeciwko pracownikom tej firmy a nie przeciwko firmie. Niejednokrotnie wypowiadałem się na facebooku, że jadąc przez most w Działoszynie wyczuwałem przykre zapach i odór rozchodzący się w tym miejscu. To samo jest jadąc z Działoszyna w kierunku Siemkowic. Miejsca te są oddalone od firmy Anita w odległości ok. 3 km. I nie jest możliwe aby zapachy te pochodziły z firmy Anita. Chociaż nie mam zamiaru usprawiedliwiać właścicieli firmy Anita. Znany mi jest fakt ukarania mandatem karnym osobę odpowiedzialną za odbiór śmierdzących osadów z oczyszczalni w Działoszynie. Moim zdaniem powoduje Pan swoim działaniem ukrywanie rzeczywistych winowajców działając tym samym na szkodę lokalnych przedsiębiorców o których tak pięknie mówiła Pani Poseł podczas spotkania z Panem Premierem. Mam nadzieję, że niezostanie Pan wybrany Posłem, gdyż pańskie działania nacechowane są prywatną wojną a nie działaniem dla dobra społecznego. Działania pańskie spowodują lawinę kontroli w zakładach z terenu gminy Działoszyn a dobrze Pan wie, że oczyszczalnie ścieków biologiczną i mechaniczną ma tylko firma Anita.

    #89482 Odpowiedz

    Ekolog

    Ten smród to idzie od strony Smykowizny

    #89494 Odpowiedz

    Mariusz Gałka

    Szanowny Panie Zielony,
    Po uważnej lekturze pańskiego wpisu czuję się zobowiązany do udzielenia Panu odpowiedzi. Działania, jakie podejmuję już od prawie dwóch lat, a więc w okresie znacznie dłuższym niż czas mojej kandydatury na posła, nie są skierowane przeciwko pracownikom czy firmie Anita, lecz przeciwko nieprzestrzeganiu przez wskazany zakład przepisów ustawy prawo ochrony środowiska, prawo wodne oraz ustawy o odpadach czyli niekontrolowanemu wylewaniu ścieków na grunty w okolicy gminy Działoszyn oraz zagospodarowywaniu osadów ściekowych z zakładowej oczyszczalni z brakiem poszanowania przepisów, co szeroko opisywałem w moich postach na profilu Facebook. Wszystkie informacje jakie podaję publicznie są oparte na oficjalnych protokołach pokontrolnych Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska. Szeroki opis sprawy znajduje się właśnie w w/w postach. Chętnych zapraszam do lektury. Szczególnie należy wspomnieć o tym, że część działek, gdzie zagospodarowywane są osady i ścieki, znajduje się właśnie przy wspomnianej przez Pana trasie z Działoszyna do Siemkowic (m.in. działki o nr ewid. 595, 577/2, 676 obręb ewidencyjny Działoszyn obszar wiejski oraz działki pomiędzy wiatrakami od strony wsi Sadowiec – proszę sprawdzić sobie ich lokalizację w geoportalu).

    Z informacji, jakie posiadam, wynika również, że osoba ukarana mandatem karnym, o której Pan raczył wspomnieć, to rzeczywiście przedsiębiorca zagospodarowujący osady z oczyszczalni miejskiej (jego dane można bez problemu znaleźć w BIP ZWiK w Działoszynie), jednak mandat karny jaki otrzymał nie jest związany z wywozem osadów z wspomnianej oczyszczalni, a faktem wywozu nieczystości od osoby prywatnej i nielegalnego wylania tychże nieczystości na grunt rolny w okolicach miejscowości Szczyty. Mandat zatem był słuszny. Proszę zatem celowo nie wprowadzać mieszkańców w błąd. Z resztą ów przedsiębiorca posiada wszelkie zezwolenia wymagane przepisami ustawy o odpadach (można sprawdzić w rejestrze BDO), w przeciwieństwie do firmy Anita, która, jak wynika z w/w rejestru i protokołów WIOŚ, nie posiada ani zezwolenia na transport ani na zagospodarowanie osadów ściekowych, a to zgodnie z prawem jest wykroczenie.

    Należy również wspomnieć, że sprawa dotycząca nieprzestrzegania przepisów przez firmę Anita, prowadzona jest na wniosek mieszkańców wsi Sadowiec przez różne urzędy już od 2018 roku. W tym czasie nie zaobserwowałem wzmożonych kontroli innych przedsiębiorstw z regionu. Prawdopodobnie z powodu tego, że inne zakłady przetwórcze swoją gospodarkę wodno-ściekową prowadzą w oparciu o obowiązujące przepisy, co oznacza, że jak to mówią: „a jednak się da”, co z resztą nie jest niczym nadzwyczajnym, bo przecież prawo obowiązuje nas wszystkich, włącznie z właścicielami firmy Anita.

    Na zakończenie prosiłbym o zwrócenie uwagi na ton narracji, jaką ostatnio zastosował wobec mnie pan Janusz M. w komentarzu pod jednym z moich postów (https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=118768746172459&id=100041180015611 ), jak również na treść „artykułu sponsorowanego” opublikowanego m.in. na tym portalu. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że owe wpisy są do siebie bardzo podobne, m.in. dlatego, że ich autor używa tych samych argumentów i słów. Jest to jednak moje subiektywne zdanie, które pozostawiam Państwa ocenie. Pozdrawiam serdecznie
    Mariusz Gałka

    P.S.1. „Niejednokrotnie wypowiadałem się na facebooku, że jadąc przez most w Działoszynie wyczuwałem przykre zapach i odór rozchodzący się w tym miejscu.” – czy poda nam Pan może adres swojego profilu na Facebook abym mógł te informacje zweryfikować i abyśmy mogli porozmawiać oficjalniej, a nie tak anonimowo jak na forum?

    P.S.2 Na marginesie chciałbym również dodać, że właściciel firmy Anita, poprzez swojego pełnomocnika, wystąpił do mnie z wnioskiem o usunięcie wszystkich wpisów na profilu Facebook. Treść tego pisma jak i swoją odpowiedź opublikowałem na moim profilu. Zapraszam również państwa do tej lektury.

    #89513 Odpowiedz

    Ona

    Oj chyba pani poseł obawia się konkurencji i chwyta się wszystkich sposobów. Warto poczytać jak to naprawdę z tą Anitą było i sobie to jeszcze porównać z wypowiedziami pani poseł w IPP i łódzkim radiu. No cóż… Dziwne to wszystko. Pani poseł z przedsiębiorcą jak dwa klony powtarzają w kółko, że ścieki to woda. Tylko dlaczego chcą z ludzi zrobić głupków? I dlaczego pani poseł tak bardzo broni przedsiębiorcy zamiast pomóc mieszkańcom? Wstyd i tyle.

    #89524 Odpowiedz

    Becik

    Jeśli ścieki to woda jak mówią to znaczy że leją ścieki, dobre i pasuje do ich działania.

    #89734 Odpowiedz

    Działoszyn forever

    Posłanka się postarała. Sprawa już ucichła. A że ludzie są truci to jej nie obchodzi. Ważne, że misiewicze zarabiają po 30 tysięcy złotych na miesiąc.

    #89740 Odpowiedz

    Działok

    Posłanka jak to posłanka Stąd leje wodę w tej sprawie, zresztą nie tylko w tej. Przepraszam leje ścieki bo jak mówi ścieki to wada. Druga czajka z Warszawy.

    #89744 Odpowiedz

    Perła

    Zajmijcie się rolą burmistrza w całej tej aferze. Przecież to jego teren. Ostatnio witał premiera i wywodzi się z partii rządzącej.

    #89752 Odpowiedz

    Zorientowany

    Jeszcze raz w sprawie ścieków. WIOŚ prowadzi kontrolę w Działoszyńskiej oczyszczalni ścieków i odbiorcy osadów ze Szczytów, który bez przetworzenia wywala osady z oczyszczalni na pola. Potem wszystko zwalają na Anitę. Poczekamy na wyniki kontroli. I tak ci co mieszkają na Częstochowskiej doskonale wiedzą skąd pochodzi smród.

    #89753 Odpowiedz

    Mieszkanka gminy

    No i bardzo dobrze że taka kontrola jest prowadzona. Panie Zorientowany proszę dać znać jak już się zakończy. Chętnie złożę wniosek do wioś o to żeby dostać kopie protokołu z tej kontroli i sprawdzę ile jest prawdy w tym co Pan tu pisze.

Przeglądajasz 12 wpisów - od 46 do 57 (z 57)
Odpowiedz do: Ścieki z Anity
Twoje informacje




R e k l a m aR e k l a m aR e k l a m a