Jak to się stało, że w bezpośrednim sąsiedztwie Dworszowic Kościelnych i Konstantynowa pobudowali wiatraki? Ludzie się na to zgodzili? Przecież pomijając wpływ na zdrowie wpłynie to znacząco na wartość nieruchomości. Z tego co czytałem to wartość nieruchomości w pobliżu tych budowli wynosi szacunkowo 25-40%, a nawet może spowodować niesprzedawalność nieruchomości.
Założę się, że wiatrakowo naganiacze mieszkają z dala od wiatraków.
Jak do tego doszło? Niestety nie znam szczegółów tej sprawy.