R e k l a m a

Życie …ach życie

  • This topic has 1,175 odpowiedzi, 3 głosy, and was last updated 11 months temu by Chłop ze wsi.
Przeglądajasz 15 wpisów - od 1 do 15 (z 1,176)
  • Autor
    Wpisy
  • #48986
    Gaja
    Participant

    Perfekcjonizm w dzisiejszych czasach zdaje się wdzierać się do naszych domów w dziedzinie jakiej tylko może. Wróć! W dziedzinie, w której mu na to pozwolimy.
    Idealna żona – zadbana (używająca najnowszych reklamowanych kosmetyków), zgrabna (z wymiarami 90-60-90), najlepiej w ciuchach z najnowszej kolekcji…. I oczywiście bez pyłku….. posiadająca idealną rodzinę…
    Idealny mąż – siłownia – kaloryfer, kosmetyczka – manicure i pedicure, samochód- klasa i moc…
    Idealne dzieci – fryzura najpopularniejszej gwiazdy, ciuchy tylko markowe – strasznie drogie – nie można pobrudzić , gadżety byle mieć, rzucone w kąt…
    Idealny dom – urządzony wg najnowszej mody (ciemne podłogi –ścierane 2 razy dziennie – widać każdy pyłek), idealna kuchnia otwarta na salon, w której przygotowywane są tylko kanapki, bo będzie bałagan, obiad jeżeli już jest przygotowywany w domu to w kuchni zlokalizowanej w piwnicy…
    Patrzę na te idealne w całości rodziny i odczuwam smutek, przy stole zamiast luźnych rozmów jest upominanie, wypominanie, zdawkowe dialogi.
    Jeżeli ktoś chce być w określonej dziedzinie perfekcyjny – proszę bardzo, nie mam nic przeciwko ale po dokładnym przyjrzeniu się więziom rodzinnym i przyjacielskim.
    Doba ma 24 godziny dla wszystkich!!! Zachowujemy się tak jakby miała 48 godzin, odkładając relacje na później.
    Może tracąc czas na idealnie przystrzyżoną trawę na podwórku warto zrobić coś innego np.: wygospodarować miejsce na ognisko, które pomoże zjednoczyć całą rodzinę w kręgu z patykami w dłoni, żartującymi która kiełbaska bardziej się osmaliła.
    Może zamiast idealnie zadbamy o to, by było przyjemnie, bez podniesionych w nerwach głosów jeżeli już musi być głośno, niech to będą głośne salwy śmiechu. Zresztą jestem pewna, że WASZA wyobraźnia nie zna granic….

    #49003
    konopik
    Gość

    Gaja dilera też masz z życia wziętego

    #49004
    XyZ
    Gość

    Stara panna 🙂 ??
    Czy jak to się teraz mówi singielka?

    #49023
    Gaja
    Gość

    Konopik, przecież stać Cię na więcej 🙂

    #49024
    Gaja
    Gość

    XyZ, na jakiej podstawie wyciągasz tak daleko idące wnioski? Nie 🙂

    #49025
    XyZ
    Gość

    Dla każdego ideałem jest coś innego. Marudzenie to taki objaw singielstwa

    #49026
    epaj
    Gość

    Fajny tekst.Niestety konsupzjonizm napedza machinę perfekcjonizmu i lepiej nie bedzie. choc na szczescie nie wszyscy dażą do “idealow”! Nasze postrzeganie swiata i sposob zycia diametralnie sie zmienil przez ostatnie 15 lat. Pokolenie mlodych oczekuje a wrecz wymaga posiadania wszytkiego od zaraz na co nasi rodzice dorabiali sie latami.Niestey zeby to zdobyc ludzie sa zabiegani bo kredyty do spaty lub inne zobowiazania do realizacji a relacje rodzinne schodza na dalszy plan.Takie “standary europejskie”:))))

    #49028
    Gaja
    Gość

    Xyz, piszesz, że marudzenie to objaw singielstwa. Słyszałam, że to cecha narodowa Polaków …. i można by tak iść dalej. Dodając wpis byłam daleka od narzekania. “Naszły” mnie takie przemyślenia i postanowiłam się nimi podzielić na forum. Miałam też cichą nadzieję, na kilka dobrych pomysłów jak ciekawie można spędzić czas z rodzinką 🙂 np.: z doświadczenia Forumowiczów. 🙂

    #49029
    Gaja
    Gość

    Epaj, ciszę się, że tekst skłonił Cię do przemyśleń. Masz rację: zabieganie, kredyty to część życia … nie mogą jednak przysłaniać najważniejszych dla nas wartości. Jakie znaczenie za 20 lat będzie miał fakt, że mamy dziś nowiutki samochód – na kredyt. A zabranie córki na zakupy, zrobienie z przymierzalni mini wybiegu, pójście do kawiarenki na sok dla ochłody i żeby pogadać a może przy okazji dowiedzieć się o naszym dziecku czegoś między wierszami, spędzenie ze sobą czasu. Podsumowując: zakupy 40 – 100 zł, reszta – bezcenna nawet za 20 lat we wspomnieniach 🙂
    P.S. “Standary europejskie”. Jest nas wielu w różnych krajach więc może wprowadzimy dobre standardy polskie 😉

    #49032
    epaj
    Gość

    Zeby stworzyc dobre standardy polskie najpierw Polacy musza sie wyzbyc myslenia ze sa “gorsi” od innych .Wiele narodow nam zazdrosci a My zapatrujemy sie na “Zachod” i gonimy za mieszkaniem, nowym autem, egzotycznymi wycieczkami. A ze zycie w Polsce nas nie rozpieszcza i zarobki sa takie jakie są to robimy jak wołki. Choc i w takiej rzeczywistosci powinnismy sobie tak poukladac priorytety zeby rodzina a szczegolnie dzieci zostaly uplasowane najwyzej.
    Poki dzieci male to chca z nami spadzac czas, ale czas szybko mija i przyjdzie pora ze sie odsuną od nas zeby podążac wlasnymi sciezakmi aby w koncu stac sie dorosłymi.

    #49034
    Gaja
    Gość

    W 100 % podpisuję się pod Twoim postem.

    #49035
    XyZ
    Gość

    Sam pracuję po 200 godzin w miesiącu. Miło spędzić czas z rodziną… Dla jednego grill na podworku dla drugiego spacer po parku, a dla innych weekend w górach czy nad morzem. Standardy finansowe są jakie są. Czasy były inne. Pamiętam z dzieciństwa jak moi rodzice ze znajomymi urządzali tzw domówki, ale praca nie wymagała takiego poświęcenia. Ja mam nadzieję, że spędzam z moim synem i żoną wystarczająco dużo czasu chociaż chłopak ma dopiero 2 lata. Staramy się jakiś wolny czas wygospodarować aby pobyć razem i czasami to właśnie jest spacer po lesie czy parku, a czasami jak finanse i czas pozwalają to morze 🙂

    #49036
    Gaja
    Gość

    Dzięki za Twoje propozycje. Myślę, że te starania będą procentowały w przyszłości. 🙂

    #49041
    XyZ
    Gość

    Gaja, a coś od Ciebie 🙂 ??

    #49129
    Gaja
    Gość

    Wspólne gotowanie, wiem, wiem z 2 latkiem trudno, ale z żoną już łatwiej – jeżeli lubisz gotować – nic na siłę. Chodzi o wspieranie się i razem spędzony czas. Dziecko w tym czasie będzie wdzięczne za możliwość pobębnienia w garnek drewnianą łyżką. Swoją drogą kupujemy wymyślne zabawki a rzeczy kuchenne sprawiają dzieciom naprawdę dużo frajdy. Na wspólne spędzanie czasu z dzieckiem zachęcam do opowiadania krótkich bajek (bohater ma imię niby przypadkiem bardzo podobne do imienia naszego dziecka i zastanawia się np.: do czego służą oczy, uszy, nos, ręce … – smuci się, ponieważ nie wie, więc pyta mamy, taty, biedroneczki, misia itd… oczy służą do zobaczenia mamy, taty, ulubionej zabawki, swojego odbicia w lustrze itp… prosto, konkretnie i na temat- mówimy do 2 latka) lub czytania np.: przed snem (świetna seria – pierwsza mini encyklopedia ABC Uczę się Małgorzaty Strzałkowskiej). W celu lepszego zrozumienia dziecka polecam Język dwulatka Hogg Tracy, Blau Melinda. Zachęcam do dbania o relacje małżeńskie: kino, teatr…. (po zorganizowaniu opieki nad dzieckiem), jeżeli wystąpi kłopot z opieką, to może … masaż. Apeluję też aby nie zapominać o czasie dla siebie np.: aromatyczna kąpiel 😉 😉 😉

Przeglądajasz 15 wpisów - od 1 do 15 (z 1,176)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.