R e k l a m a

Życie …ach życie

Przeglądajasz 15 wpisów - od 31 do 45 (z 1,176)
  • Autor
    Wpisy
  • #49352 Reply
    XyZ
    Gość

    Ja też mam problem z motywacją do ćwiczeń 🙂 ja tam myślę, że nie ma tragedii w mojej komunikacji z żoną. A ja za tydzień będę miał całe 9 dni odpoczynku.

    #49353 Reply
    Gaja
    Gość

    Farciarz, na brak komunikacji nie narzekasz i jeszcze ten urlop. Udanego wypoczynku :-), 😉 🙂

    #49354 Reply
    XyZ
    Gość

    Ja tam małomòwny jestem 😉 hehe nie dziękuję mam nadzieję , że pogoda w Zakopcu będzie fajna.

    #49365 Reply
    Gaja
    Gość

    Słońce zawsze w sercu 🙂

    #49367 Reply
    XyZ
    Gość

    Mimo wszystko miło by było na Gubałówke wjechać przy ładnej pogodzie

    #49027 Reply
    Krzysiek
    Gość

    Trochę takie czasy… Nawet bez podążania za modami ludzie czasem nie mają czasu na nic więcej niż tylko na pracę by zarobić na jako taki komfort życia. Smutne.

    A przysłowiowy przystrzyżony trawnik bo “co sąsiedzi powiedzą” to rzeczywiście bardzo pajęczańskie. Dopóki ludzie będą się tym przejmować i nie zaczną mieć w dupie tego, co pomyślą inni – i w drugą stronę – nie przestaną się interesować cudzym trawnikiem – zaściankowa zawiść i małomiasteczkowa pierdołowatość będzie kwitła w najlepsze.

    #49375 Reply
    XyZ
    Gość

    Pierdo… to co gadają inni

    #49380 Reply
    Gaja
    Gość

    W tych słowach bym tego nie ujęła ale rozumiem sens. Gdybyśmy czekali na opinie innych to sami nie ruszylibyśmy z miejsca, w myśl powiedzenia jeszcze się taki nie urodził, żeby wszystkim… .Często bywa też tak, że naszą głowę zaprząta mnóstwo spraw. Czujemy niemoc, strach, bo nie zdążę, nie załatwię, za ciężko… Takie myślenie wywołuje ogromne pokłady stresu, który nie ułatwia kolejnego pozbywania się spraw. Prowadzono nawet badania na ten temat i okazało się, iż duża część spraw jest po prostu nie nasza. Myślimy intensywnie nad sprawami naszych dzieci, partnerów, rodziców, dziadków, sąsiadów … niektórzy nawet ludzkości. I jak to wszystko ma się pomieścić w głowie. Otóż nijak. Odrzucając sprawy, które powinni załatwiać inni okazuje się, że zostaje nam kilka spraw – do ogarnięcia i głowa jakaś taka lżejsza, i stresik mniejszy 🙂

    #49381 Reply
    XyZ
    Gość

    Ale dlaczego tak bardzo nas obchodzą sprawy innych, że niektórzy jakby tylko tym żyli? Rozumiem troskę rodziców o dzieci, ale sąsiadów czy ludzkości to ja nie ogarniam. Może to zazdrość? Skoro sąsiad kupił nowe auto to myślimy skąd on na to wziął pieniądze? No ku zarobił albo ukradł. Na 99% nikt mu za darmo nie dał.

    #49382 Reply
    Gaja
    Gość

    Może zazdrość zmieszana z ciekawością i tym sposobem czasu na swoje sprawy nie starcza 🙂 bo niby jak. Doba ma dla każdego 24 h 😉

    #49390 Reply
    XyZ
    Gość

    Gdyby miała więcej też byśmy tacy byli

    #49678 Reply
    XyZ
    Gość

    Gaja i jak w te deszczowe dni? Jakaś refleksja?

    #49679 Reply
    jaKa
    Gość

    w takie dni jak dzisiejszy to różne refleksje się nasuwają, człowiekowi nic się nie chce, to rozmyśla o wszystkim i o niczym, albo gra z dziećmi w szachy albo czyta Harrego. A co niektórzy zawistni wymyślają kolejne historie o sąsiadach i na sąsiadów, tak już ten świat się kształtuje i w tym kierunku zmierza.Ludzie o swoich problemach nie myślą i nie rozwiązują tylko zajmują się czyimiś i zajmują się plotkami 😆. Pozdrawiam wszystkich pozytywnie zakręconych.

    #49683 Reply
    Gaja
    Gość

    jaKa, dziękuję za pozdrowienia, również pozdrawiam bardzo ciepło znad wietrznego dziś rano Bałtyku 🙂 🙂 🙂

    #49684 Reply
    Gaja
    Gość

    XyZ, mam wrażenie, że refleksja często mi towarzyszy. Nie, żebym specjalnie się starała, przychodzi ot tak i już jest ;-).
    Teraz uwaga, wiem nie jest lekko ale nikt nie mówił, że będzie. Z rzeczy MOICH i Ludzkich, o których pisałam wyżej są też rzeczy BOSKIE i do takich należy pogoda. Jaka jest każdy widzi. Z ABSOLUTEM się nie dyskutuje. Chociaż są “śmiałkowie”, bo oczywiście można, jeżeli podejmujemy taką decyzję świadomie lub mniej świadomie, stwierdzać 30 – 50 razy fakt “ciągle pada!” UWAGA! DECYZJA = KONSEKWENCJE. Jeżeli podejmujemy taka decyzję to poniesiemy jej konsekwencje w postaci sflustrowanego otoczenia. I tutaj muszę ostrzec, że flustracja tak jak śmiech zaraźliwa jest! ale możemy dlaczego nie, nasz wybór. Możemy również robić rzeczy, na które mamy mniej czasu, gdy świeci słońce, przy wtórze pięknej piosenki Czerwonych Gitar “Ciągle pada! Asfalt ulic…. a ja moknę” Wróć. Nie moknę!!!, ponieważ przebywam z rodzinką w 1 pokoju w nadmorskiej miejscowości (urlopik :-)), śmiejemy się, czytamy gazety, książki, książeczki (co się da), oglądamy filmy i dopada nas “głupawka” czyli niekontrolowane wybuchy śmiechu ale czy to grzech?
    P.S. 1 Na urlop czekamy cały rok! Nie pozwólmy, żeby deszcz GO popsuł!
    P.S. 2 Ile dni pada w “Zakopcu” podczas Twojego urlopu?

Przeglądajasz 15 wpisów - od 31 do 45 (z 1,176)
Odpowiedz do: Życie …ach życie
Twoje informacje