Zdalne nauczanie dzieci a rzeczywistosc!

Rozpoczęty przez paj@wp.pl 55 odpowiedzi

Odpowiedz
  1. Marta Link do wpisu #31

    LUDZIE OGARNIJCIE SIĘ!
    CO BĘDZIE ZA TYDZIEŃ DWA?
    BĘDZIECIE STRZELAĆ DO SIEBIE NA ULICY I W SKLEPACH?
    WSZYSTKO JEST DO OGARNIĘCIA.
    TERAZ ZDROWIE I ŻYCIE JEST PRIORYTEREM!

  2. dre Link do wpisu #32

    Tu nie chodzi o naskakiwanie na kogokolwiek. Mój post nie został właściwie zrozumiany. Prosimy o rozwagę jeżeli chodzi o ilość materiału zadawanego dzieciom do przerobienia. Ktoś musi mimo wszystko w tym kraju pracować żeby inni mogli żyć. Prosze pamiętać że dobro dzieci ponad wszystko.

  3. Nauczycielka Link do wpisu #33

    Jeżeli Pani uważa, że nauczyciele są zbędni ich praca jest lekka, to niech Pani sama uczy swoje dziecko.

  4. taka prawda Link do wpisu #34

    Marta jeżeli ludziska się nie ogarną i nie uspokoją a będą tylko siać panikę sami sobie to kto wie może niedługo faktycznie zaczną do siebie strzelać może to nie głupi pomysł po wszystkim może wtedy był by spokój a panikarze zrobili by sami ze sobą porządek 🤔

  5. Ania Link do wpisu #35

    A ja powiem ,że już w jest trochę lepiej. Po mailach rodziców do nauczycieli z naszej szkoły, jest mniej prac do wykonania i bardziej dostosowane do możliwości ucznia. Ja sama napisałam do wychowawcy, że ograniczam dzieciom czas przy komputerze do 3 godzin przed południem i 3 po obiedzie. Mimo płaczu starszego, bardzo obowiązkowego syna, że się nie wyrobił i przeze mnie będzie miał zaległości (bo ilość materiału była nie do ogarnięcia w takim czasie) trzymam się swojej decyzji. Zbyt długi czas dziecka przy komputerze ma fatalne skutki. Nawet w firmie gdzie ja pracuję obowiązuje jakaś higiena pracy, zasady life-work balance. Kobieta w ciąży np. może pracować do 4 godzin przed komputerem, a co z 10-letnim dzieckiem?

  6. Logik Link do wpisu #36

    Powiedz nauczycielom że nie stać ciebie na komputer i tym bardziej niemasz internetu to że ma większość nie oznacza że ma każdy

  7. Ala Link do wpisu #37

    I co, mam liczyć na to, że rząd mi kupi komputer i zafunduje internet? Albo czekać, aż nauczyciele przyślą moim dzieciom wydrukowane ćwiczenia przez listonosza?
    Wolę udostępnić im komputer, albo wydrukować materiały. Niech się uczą, ale nie kłamać.

  8. Logik Link do wpisu #38

    Czemu od razu kłamać myślisz że każdego rodzica stać na komputer i opłacanie co miesiąc internet ?

  9. Fzhut Link do wpisu #39

    To przecież wasze dzieci będą debilami wychowując się przy wykwintnym piwie z biedronki i słuchając przekleństw "wszystkowiedzących" rodziców. Na starość wywalą was na hodnik. Co ja będę żucać perły między wieprze.

  10. Ala Link do wpisu #40

    Do Logik
    Jeśli ktoś czyta to forum, to znaczy, że ma komputer i internet. A jeśli nie ma, to nie trzeba go namawiać, żeby to zgłosił.

  11. Monika Link do wpisu #41

    No drogie panie ja też dostałam wolne aby zaopiekować się dziećmi i nie jestem w tym czasie w zakładzie. Pomagam dzieciom w zadaniach bo to był i nadal jest mój obowiązek. Nie dostałam wolnego po o żeby telewizję pooglądać. Nie wiem może jestem dziwna ale czy odpytywanie, sprawdzanie czy nasze dzieciaki odrobiły zadania i ewentualna pomoc w lekcjach nie należała wcześniej do naszych obowiązków??? Po co nam dali wolne w pracy??? Żeby posiedzieć!!!!

  12. BeZa Link do wpisu #42

    Droga koleżanko nauczycielko,
    właśnie za takie pouczanie i poprawianie błędów ortograficznych, interpunkcyjnych, składniowych i innych , które z pewnością najlepiej rozróżniasz, ludzie nie znoszą nauczycieli! Za przemądrzałość i patrzenie zza dziennika i ciągłe ocenianie, ocenianie,m ocenianie. Może niedługo świat się zmieni i polonistą , jak i polonistom wszystko wywróci się do góry nogami. Serio. Zdrówka życzę.

  13. Monikaaaa Link do wpisu #43

    Czyżby to była stronka dla nauczycieli? Bo raczej treści wskazują na rodziców ............. szkoda tylko, że dla wielu aż tak rozżalonych. "Urodziłam, jeść daję i jeszcze mam im w lekcjach pomagać! I to tylko za 500 złotych!!!" Powiem tak, urodziłam i pomagam bo to mój obowiązek, chcę żeby były mądre i nie musiały pracować jak mamusia na akord. Pozdrawiam drogie panie. Pozdrawiam też nauczycieli moich dzieciaków

  14. Zuzia Link do wpisu #44

    Ad. Braku komputerów i internetu. Przecież większość rodziców dzieci uczących się dostają 500+, więc nich je wydadzą na dzieci. Pozdrawiam.

  15. OLT Express Link do wpisu #45

    Jaki to był krzyk i jazgot że na dziecko jest 500 plus a teraz jak się okazuje była to słuszna decyzja by móc dzieciom coś kupić z uposażenia a co było dawane dzieciom w państwie teoretycznym gdzie poza kamieni kupa było wyrzucane od tak sobie 6MLN podpisów 🤔

  16. Kafka Link do wpisu #46

    nauka zdalna to nie wysyłanie zadań, a omawianie zagadnień i tłumaczenie- tyle, że przez internet. Nie trzeba wiele. Wystarczy skype, zoom etc. Można też nagrać filmik i zrobić prezentację. To naprawdę tak dużo?

  17. Ona Link do wpisu #47

    Jestem i nauczycielem i rodzicem. Gorszego obłędu już chyba nie można sobie wyobrazić. Uwierzcie. To dla mnie najgorszy czas. Najgorsze, że jako nauczyciel, robię co mogę a i tak wszyscy psy wieszają.Jako rodzic-zamiast po pracy odpoczywać to też zaczynam przygodę z nauką dzieci. Chcę normalności. Życzę wszystkim zdrowia.

  18. Ona Link do wpisu #48

    Denerwuje mnie fakt, że tylko wszyscy mówią o nauczaniu. A ja pytam-czy ktoś w ogóle przejmuje się stanem psychicznym dzieci, które są tu najważniejsze? Czy rodzice mają na to czas, czy potrafią? Czy nauczyciele o to pytają swoich uczniów?Czy w tv są jakieś programy odstresowujące, wyciszające...? Niech każdy indywidualnie to przemyśli!!!

  19. Matka Link do wpisu #49

    Mój Syn w czasie nauki w szkole (6 miesięcy ) oczywiście z przerwami(szkolne przerwy od nauki tj przerwy świąteczne np.) Nie przerobil tyle materiału z żadnego przedmiotu ile musiał zrobić sam przez miesiąc będąc w domu w czasie pandemii
    Jest to coś nie do zrobienia dla 5- klasisty gdzie poznaje nowe zagadnienia np. z matematyki
    Niemieckiego uczy się pierwszy rok Dzieci nie potrafią słowa w tym języku powiedzieć A zadania dostają takie że osoba która mieszka w Niemczech kilkanaście lat (polka) nie potrafi pomóc w zadaniach
    Nauczyciele opamietajcie się To ma być nauką dla dzieci A nie problem dla rodziców (pracujących po kilkanaście godzin dziennie)
    Dziecko nie poradzi sobie samo z ilością prac domowych Ktoś musi im to tłumaczyć
    Rodzic pracując zawodowo wychowujac dzieci prowadząc dom nie ma 8 godzin żeby tłumaczyć dziecku każdy nowy temat z kilku przedmiotow
    Trochę empatii dla rodziców i wyrozumiałości dla dzieci

  20. Anna Link do wpisu #50

    Nauczyciele powinni ten czas kiedy teraz siedzą w chałupach i zdalnie pracują odpracować w wakacje i przygotować porządnie dzieci żeby w kolejny rok ""weszły,"" z wiedzą , zagubioną''

  21. Ręce opadają!!! Link do wpisu #51

    @Anno! Ty najwidoczniej pomyliłaś sytuację nadzwyczajną, jaką jest epidemia, ze strajkiem. Na jakiej podstawie każesz nauczycielom odrabiać zajęcia? Czy zdalne zajmowanie się Twoimi bachorami nie jest, według ciebie, pracą? To czym jest parogodzinne ślęczenie nauczyciela przed komputerem? I jeszcze jedno. Dlaczego nie narzekają rodzice, którzy potrafią pomóc swoim dzieciom, a płaczą ci, którzy sami byli kiedyś "na bakier" z nauką?

  22. Jaśko Link do wpisu #52

    Anna to przykład osoby która sama pewnie w szkołę kamieniami rzucała, jeszcze jej nie przeszło. Rzuć to, kobito, niech się biedne dzieciątka nie uczą. Po co? Jak widać, wykształcenie tylko w życiu przeszkadza. Pozdro

  23. Ktuś cuś Link do wpisu #53

    Do: Matka - Jak to jest polka (!!!!!) to się nie dziwię, że zadań z niemieckiego NIE UMI. Co te naucyciele wymyślajo!!! Rynce opadywujo!! Żeby polka nie zrobiła? Cuś strasznego

  24. Obserwator Link do wpisu #54

    W szkołach gminy Siemkowice nauczyciele prowadzą wszystkie zajęcia z dziećmi online na żywo, według planu lekcji. Pajęczno może brać przykład.

  25. Mirek Link do wpisu #55

    A w Pajęcznie tylko referat się rozrasta, kierownik, panie dwie...???
    Czy chociaż wiedzą co dzieje się w szkołach, jak wygląda nauczanie i cała sytuacja???
    A burmistrz gdzie? Może warto wyjżeć z nowego gabinetu???
    Może warto posłuchać nauczycieli i rodziców?

  26. ewka Link do wpisu #56

    Nie wiem, czy prowadzenie wszystkich zajęć online, codziennie, to powód do radości. wobec tego dzieci siedzą przed komputerami od 8.00 do 15.00? I z czego tu brać przykład?

Zgłoś wpis moderatorowi

Powód zgłoszenia

Odpowiedz w wątku

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Wpisz co najmniej 2 znaki. Strzałki w dół i w górę wybierają podpowiedź, Enter otwiera, Escape zamyka.