Mieszkańcy Pajęczna nie kryją rozgoryczenia – jedyne dostępne w tej chwili boisko typu „Orlik” jest zamykane już o godzinie 18:00. Decyzja ta wynika z ugody zawartej pomiędzy starostwem powiatowym, a grupą mieszkańców, którzy od dłuższego czasu skarżyli się na uciążliwość funkcjonowania obiektu.
Spór wokół Orlika narastał od dłuższego czasu. Części okolicznych mieszkańców, którzy wskazywali, że korzystanie z obiektu wiązało się z nadmiernym hałasem i zachowaniami zakłócającymi spokój. Według nich boisko, szczególnie w godzinach wieczornych, stawało się źródłem uciążliwości – od głośnych rozmów i krzyków, po incydenty oceniane jako niewłaściwe czy nieprzyzwoite. To właśnie te zarzuty doprowadziły do sądowego sporu i w konsekwencji do zawarcia ugody ograniczającej godziny funkcjonowania obiektu.
Jak twierdzi starosta pajęczański Paweł Sikora obiektowi groziło całkowite zamknięcie. Z uwagi na duże ryzyko takiego rozwiązania, starostwo zdecydowało o zawarciu ugody:
– Gdyby nie doszło do kompromisu, Orlik zostałby zamknięty na stałe. W tej sytuacji godziny otwarcia musieliśmy skrócić do 18:00 – tłumaczy starosta.
Niestety problem z wcześnie zamykanym Orlikiem staje się szczególnie dotkliwy właśnie teraz, kiedy w Pajęcznie trwa modernizacja stadionu miejskiego, a Orlik przy ul. Wiśniowej jest wyłączony z użytku z powodu remontu. W praktyce oznacza to, że młodzież z Pajęczna i okolic ma obecnie bardzo ograniczone możliwości aktywnego spędzania wolnego czasu.
Głos w sprawie skróconych godzin działania Orlika zabrał także Michał Zawadzki z Akademii Sportu Pajęczno:
– Nikt nie konsultował z nami godzin otwarcia. Uważam, że przedłużenie dostępności boiska do godziny 20:00 rozwiązałoby problem. Przykre jest to, że przez wybryki kilku osób cierpi znacznie większa grupa młodzieży, która chce trenować i rozwijać swoje pasje – mówi trener.
W tym tygodniu odbyło się spotkanie pomiędzy stronami konfliktu. Dyskutowano o ewentualnym wydłużeniu godzin funkcjonowania Orlika, jednak nie udało się osiągnąć porozumienia.
Na razie młodzież musi pogodzić się z faktem, że boisko, które mogłoby tętnić życiem, pozostaje dostępne jedynie do 18:00. Starosta Paweł Sikora zaznacza, że sprawa nie jest jeszcze zamknięta: – Czekamy na odpowiedź mieszkańców, czy wyrażają zgodę na wydłużenie godzin otwarcia Orlika.
Miejmy nadzieję, że uda się wypracować kompromis, który pozwoli pogodzić spokój mieszkańców z potrzebami aktywnej młodzieży.



