Śmieciowy impas w Pajęcznie. Kolejna podwyżka opłat?

93

Przetarg na odbiór odpadów w gminie Pajęczno nie został rozstrzygnięty. Niestety wszystko wskazuje na to, że nawet jeśli  umowa zostanie podpisana, to będzie wiązała się ze wzrostem cen.

Władze gminy Pajęczno po raz kolejny muszą zmierzyć się z tematem śmieci. Ostatnia umowa na odbiór odpadów została podpisana na zaledwie trzy miesiące i obowiązuje tylko do końca marca bieżącego roku. Do kolejnego przetargu nie zgłosiła się żadna firma.

Szczególnie dziwić może brak oferty ze strony firmy Eko-Region, która  dotychczas obsługiwała gminę Pajęczno i posiada na jej terenie  składowisko. Tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że od niedawna wiceprezesem Eko-Regionu jest Iwona Koperska, przewodnicząca Sejmiku Województwa Łódzkiego, a zarazem mieszkanka gminy Pajęczno.

Gmina ma teraz dwie możliwości. Rozpisanie kolejnego przetargu lub negocjacje i podpisanie umowy z wolnej ręki. Decyzje o sposobie postępowania mają zostać podjęte w najbliższych dniach.

To wysoce nieeleganckie zachowanie ze strony Eko-Regionu stawia nas w złym świetle. Gmina Pajęczno jest udziałowcem Eko-Regionu. Uważam, że takie traktowanie udziałowca jest wysoce nieeleganckie. Szkoda, że w umowie spółki nie widnieje zapis, który nakazywałby firmie obowiązek uczestnictwa w postępowaniach przetargowych ogłaszanych przez swoich udziałowców. To jest twardy biznes, generujący duże przychody więc nie dziwi nas takie przyjęcie strategi negocjacyjnej przez Eko-Region. Mam nadzieję, że uda nam się wyjść z podniesionym czołem z tego impasu pomimo „zapędzenia nas do narożnika”. Eko-Region ma składowisko na naszym terenie, na działkach, które gmina przekazała aportem do spółki. Poza tym koszty transportu odpadów na to wysypisko są dużo niższe ze względu na odległość. W chwili obecnej mamy jedną z najniższych stawek za odbiór odpadów w województwie – 702 zł za tonę. I tu należy wspomnieć, że tak wysoka stawka za odpady dla mieszkańców wynika z bardzo dużej ilości ich produkcji przez nas samych. Jest to ponad 4000 ton rocznie. Niestety wysypisko zostało już prawie zapełnione jest tam jeszcze miejsca na niecały rok – mówi wiceburmistrz Adam Stachera.

Jeśli Ratusz zdecyduje się na podpisanie umowy z wolnej ręki to najlogiczniejszym wyborem jest podjęcie pertraktacji z Eko-Regionem. Pojawia się pytanie co gmina będzie musiała zaoferować w ramach negocjacji. Jak wiadomo Eko-Region dąży do powiększenia składowiska odpadów zlokalizowanego w Dylowie A, co spotyka się z dużym sprzeciwem ze strony mieszkańców.

Niestety cała sytuacja nie napawa optymizmem i wygląda na to, że niezależnie co zrobią władze gminy, mieszkańcy nie będą zadowoleni. Najprawdopodobniej mieszkańców gminy Pajęczno czeka kolejna podwyżka cen za odbiór odpadów. Czarny scenariusz to brak podpisanej umowy i śmieciowy paraliż gminy.

Poprzedni artykułZUS wysyła deklaracje PIT za 2020 r. dla emerytów i rencistów
Następny artykułSypialnia w wielkim stylu – powiew luksusu i przytulności
guest

93 Komentarze
najstarsze
najnowsze najpopularniejsze