Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Olą Kotynią, zwyciężczynią w konkursie Miss Powiatu Pajęczańskiego 2013.
Co Cię skłoniło do wzięcia udziału w konkursie?
Do wzięcia udziału w konkursie zachęcili mnie znajomi. Po raz pierwszy kolega przesłał mi link z konkursem, ale szczerze mówiąc, nie wzięłam tego pod szczególną uwagę. Później natomiast, moje najbliższe przyjaciółki zaczęły mnie namawiać i w końcu uległam.
Czy mocno obawiałaś się konkurencji, czy raczej wiedziałaś, że wygraną masz w kieszeni?
Oczywiście, że się obawiałam! Wszystkie dziewczyny są śliczne, każda z nich reprezentuje niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju typ urody, więc naprawdę, miałam się czego obawiać.
Jak traktowałaś udział w wyborach, jako zabawę, możliwość zaprezentowania się?
Ten konkurs dostarczył mi zarówno dużej ilości dobrej zabawy jak i stresu. Codziennie sprawdzałam wyniki i śledziłam opinie w komentarzach. Aczkolwiek przede wszystkim była to dla mnie wspaniała rozrywka i duża dawka adrenaliny.
Zdradź nam proszę, kim chcesz zostać w przyszłości?
Bardzo chciałabym się z Wami podzielić tą wiadomością, ale niestety, sama do końca nie wiem czym się chcę zajmować w przyszłości. Jednego jestem pewna – chciałabym robić coś, co sprawiałoby mi przyjemność i nie byłoby dla mnie przykrym obowiązkiem, który musiałabym codziennie i monotonnie wypełniać.
Czy startowałaś już w innych podobnych konkursach?
Nie, nie miałam okazji, to był mój pierwszy konkurs tego typu, ale nie wykluczam możliwości wzięcia udziału w innych.
Czym zajmujesz się na co dzień?
Na co dzień uczę się w I Liceum Ogólnokształcącym im. Tadeusza Kościuszki w Wieluniu, jestem w maturalnej klasie o profilu matematyczno – geograficznym. W wolnych chwilach spotykam się ze znajomymi, oglądam filmy, czytam.
Jak przyjaciele i rodzina zareagowali na Twój start oraz późniejszą wygraną?
Od samego początku moi znajomi i rodzina wspierali mnie i dopingowali wraz z zakwalifikowaniem się do kolejnego etapu. Wszyscy trzymali za mnie kciuki, informowali się wzajemnie o wynikach głosowania. W szkole było podobnie, codziennie zadawano mi pytania kiedy będą oficjalne wyniki i czy można jeszcze głosować. W ostatni dzień głosowania, po godzinie 20 siedziałam przed komputerem i non stop odświeżałam stronę, żeby sprawdzić wyniki i dowiedzieć się jak poszło. Kiedy już został opublikowany post z wynikami głosowania i zobaczyłam, że to ja zostałam Miss, nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Było to dla mnie ogromne i jak najbardziej pozytywne zaskoczenie. Otrzymałam dużo wiadomości i telefonów z gratulacjami, a na mojej twarzy do dziś jest uśmiech zadowolenia.
Dziękuję za rozmowę i jeszcze raz gratuluję wygranej.







