Jak informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sieradzu Józef Mizerski, matce czwórki dzieci które utopiły się w Warcie postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Grozi jej kara pozbawienia wolności do lat 5.
Wszyscy pamiętamy tragiczne zdarzenia do których doszło 6 sierpnia nad Wartą.
Według śledczych kiedy zaczęło topić się jedno z dzieci, pozostałe chciały mu pomóc, w wyniku czego wszystkie zostały porwane przez rzekę – dwie dziewczynki: 7-letnią Hanię i 11-letnią Kasię oraz ich dwóch braci – 14-letniego Mieczysława i o rok starszego Andrzeja. Niewykluczone również, że dzieci za bardzo oddaliły się od brzegu.
Śledczy ustalili także, iż dzieci nie miały szans na ratunek, kiedy zaczęły się już topić, na pomoc było za późno. Rodzina kąpała się na łuku rzeki, na zewnętrznej stronie. Właśnie tam można zaobserwować najbardziej wartki nurt.
Zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci postawiono już wcześniej asystentce rodziny, dzisiaj usłyszała go również 36-letnia matka. Obydwie kobiety odmówiły składania wyjaśnień, grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.




