Po bardzo wysokiej wygranej z Piastem Błaszki (1:6) podopieczni Tomasza Popiela zdobywają kolejne cenne punkty, tym razem pokonując na własnym boisku Zjednoczonych Stryków.
Już od pierwszych minut spotkania było widać wyraźną przewagę gospodarzy. Pierwsza bramka spotkania padła już w 8 minucie gry po celnym strzale Kamila Kowalczyka. Na kilka minut przed końcem pierwszej połowy wynik dla gospodarzy podnosi niezawodny Dariusz Krężel.
W drugiej części spotkania goście otrząsnęli się z letargu i w 60 minucie kontaktowego gola dla Zjednoczonych zdobywa Kamil Mazurkiewicz. Radość strykowian nie trwałą jednak długo, 10 minut później Kamil Kowalczyk zdobywa kolejną bramkę dla Zawiszy. Ostateczny wynik spotkania ustala napastnik strykowian Jaromir Bergiel, pokonując w 78 minucie Dawida Wnuka.
Niestety podczas meczu doszło również do incydentu, po którym sędzia musiał przerwać grę. Mimo ciągłej przewagi pajęczańskiej drużyny, jeden z „kibiców” Zawiszy najpierw posyłał niewybredne epitety pod adresem zawodników Zjednoczonych Stryków. Następnie znajdujący się najprawdopodobniej pod wpływem alkoholu mężczyzna rzucił w kierunku boiska szklaną butelkę. Na szczęście nie trafił w żadnego z piłkarzy. Po chwili sędzia wznowił grę i mecz ostatecznie zakończył się zwycięstwem Zawiszy 3:2.




