Zwołana pod koniec maja Sesja Rady Gminy Strzelce Wielkie miała bardzo burzliwe zakończenie. Podczas obrady głos zabrał mieszkaniec Dębowca Wielkiego, Roman Miśkowiec, którego nasi wierni czytelnicy mogą pamiętać z wpisu Wielka awantura w Dębowcu Małym.
Roman Miśkowiec domagał się wyjaśnienia sprawy komputerów zabranych ze świetlicy w Dębowcu, poruszył również temat m.in.: zespołu tanecznego, czyli „strzeleckich mażoretek” oraz wyegzekwowania opłat za wodę, których jego zdaniem od 5 lat nie płacił firma jednego z radnych.
Więcej w naszym materiale wideo.




