Kłopoty PKS Częstochowa

37
Archiwalne zdjęcie dworca autobusowego w Pajęcznie

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Pajęcznie zjawił się Dariusz Hałaczkiewicz, kierownik pajęczańskiego oddziału PKS Częstochowa. Celem wizyty była próba nakłonienia radnych do wyznaczenia działki w centrum miasta, na której miałyby zatrzymywać się autokary przewoźnika.

Problem pajęczańskiego oddziału PKS Częstochowa zaczął się w momencie, kiedy budynek dworca i działka na której stoi zostały sprzedane. Nowy właściciel pobiera od przewoźników opłatę za przejazd przez jego teren.

Warto tutaj zauważyć, że zarówno dworzec autobusowy, jak i teren na którym zatrzymują się autobusy jeszcze niedawno należał do PKS-u Częstochowa. Wbrew obiegowej opinii, to właśnie PKS Częstochowa sprzedał pajęczański dworzec.

– To PKS Częstochowa pozbył się majątku, a dzisiaj nie ma się gdzie podziać. To PKS Częstochowa dzisiaj ma problem na własne życzenie. Chce zaznaczyć, że mieszkańców gminy i miasta Pajęczno obsługują jeszcze inne PKS-y i tutaj z miejscem zatrzymywania nie ma problemu – mówił burmistrza Dariusz Tokarski.

– Jestem kierownikiem od 1 sierpnia, Pan prezes obecny w tym wypadku jest od 1 lipca. Patrząc na te nasze wydatki to w tym momencie nie potrzebny jest ten wydatek, aby taką kwotę płacić prywatnemu inwestorowi – bronił stanowiska PKS-u Dariusz Hałaczkiewicz.

Zapewne fakt, że poprzednim właścicielem terenu był PKS Częstochowa, który również pobierał opłaty od innych przewoźników, zaważył na decyzji burmistrza i radnych. Rada miejska nie przychyliła się do wniosku przewoźnika. Nie jest tajemnicą, że PKS Częstochowa jest w trudnej sytuacji finansowej, wkrótce może się okazać, że jego pajęczański oddział znacznie ograniczy lub zupełnie zakończy swoją działalność.

Poprzedni artykułMała pasja, często staje się początkiem drogi do spełnienia marzeń
Następny artykułOgłoszenie o sprzedaży nieruchomości
guest

37 Komentarze
najstarsze
najnowsze najpopularniejsze