Pozrywane dachy, połamane drzewa to wstępny bilans strat po przejściu przez powiat pajęczański orkanu Ksawery. Na szczęście nikt nie odniósł większych obrażeń, a służby ratownicze sprawnie poradziły sobie ze skutkami niszczylskiego żywiołu.
W powiecie pajęczańskim orkan Ksawery z największą mocą uderzył pomiędzy godziną 21, a 23. Nawałnica łamała drzewa, zrywała linie energetyczne i spowodowała duże straty w mieniu. Część miejscowości pozbawionych było energii elektrycznej.
Wiele dróg w powiecie przez kilka godzin było nieprzejezdnych przez połamane i powyrywane z korzeniami drzewa. Na szczęście bardzo sprawnie działały służby ratownicze, które torowały przejazd usuwając powalone konary. Była to również pracowita noc dla lokalnych zastępów Ochotniczych Straży Pożarnych, wspierających w walce z żywiołem strażaków z KP PSP w Pajęcznie. W czasie największych podmuchów wiatru w trosce o podróżujących konieczne było zablokowanie leśnego odcinka drogi krajowej nr 42 z Pajęczna do Makowisk. Szalejący wiatr pozrywał kilkanaście dachów z budynków mieszkalnych i gospodarczych w jednym przypadku podmuch był na tyle silny, że przewrócił szczyt domu jednorodzinnego. Cały czas trwa usuwanie szkód spowodowanych przez wichurę.





