Wybory w Kiełczygłowie
Zamknięty Rozpoczęty przez Adam 443 odpowiedzi
-
Ta działka po RSP nie jest śmietnikiem. Została ona sprzedana pod inwestycje jaką jest sklep, bodajże Dino ... Tak, teraz pewnie się zacznie spór, po co taki sklep w Kielczyglowie? No cóż, wiadomo że w handlu konkurencja na zdrowie wychodzi dla konsumentów. A jeszcze jedna zła informacja dla obecnych właścicieli sklepów, w nowo wybudowanym budynku powstanie sklep Lewiatan.
A co do „żłobka” w Kiełczygłowie, to faktycznie nie ma nic takiego, jest za to „klub malucha”. -
Jeszcze nurtuje mnie jeden problem, inwestycje oraz zadłużenie gminy. Sporo osób narzeka, że gmina jest zadłużona ale ten dług nie zrobił się bez niczego, każda inwestycja jaka występuje na terenie gminy (albo przynajmniej ich duża większość) jest wykonywana z innych źródeł finansowania niż kasa gminy (np. fundusze europejskie, kredyty, partnerstwo publiczno-publiczne) i to wszystko wpływa na zadłużenie gminy, i jeszcze trzeba wspomnieć o przejęciu zadłużenia po wcześniejszym wójcie.
Tak więc, wszyscy powinni zrozumieć to, że jeżeli chcemy aby cokolwiek było zrobione w gminie to zadłużenie z automatu rośnie. -
Dokładnie. I tak naprawdę nawet w skrajnym przypadku chyba w polskim prawie nie ma instytucji bankructwa gminy. Kwestia celowości inwestycji. W obecnej chwili to raczej nie chodniki i kapliczki powinny być priorytetem. Ale w sytuacji rosnących kosztów utrzymania i zagospodarowania odpadów to koncentracja na odnawialnych źródłach energii (koszty prądu dla gospodarstw domowych) , kanalizacja bądź dofinansowanie oczyszczalni ścieków ( przejazd przez wioski w sobotę wieczorem to obłęd, smród z nieczystości wypuszczanych do rowu nie do wytrzymania). Inwestycje które pozwolą mieszkańcom zaoszczędzić z trudem zarobionych pieniędzy.
-
Takie zadłużenie było już jak było splacane gimnazjum za św. p. Iskry. Jeśli chce się coś zrobić to trzeba wziąć kredyt to normalne.
A jeśli chodzi o kapliczkę- srodki na odnowe i remont pozyskane były przez parafię z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Zabytków, gmina nie dała ani złotówki a pomogła jedynie w formalnościach.
Taka kapliczka z 17/18 wieku to część naszej kultury i tradycji o którą musimy dbać i uczyć dzieci szacunku dla historii. Ale jeśli ktoś się nie zna i nie rozumie to doszukuje się tylko złego. Może kościół mariacki też zburzmy bo co tam, po co odnawiać i remontować -
Pelna zgoda co do do kapliczki na Osinie. Szkoda tylko że te piękne kamienne przedwojenne przerobilismy na klinkierowe gołębniki. Może proboszcz użyje wpływów i w rewanżu pomoże załatwić fotowoltaikę 😀. To oczywiście taki żarcik.
-
Teraz jest bardzo promowany program „czyste powietrze”, niestety obawiam się, że nie będzie spektakularnego sukcesu tego programu. Zwłaszcza, że aby otrzymać dofinansowanie (nawet do 90% inwestycji) bądź kredyt na preferencyjnych warunkach, trzeba już posiadać, bądź wymienić w programie „czyste powietrze” piec na klasę min. 5. Co to oznacza w rzeczywistości? W rzeczywistości oznacza to tyle, że gospodarstwa domowe nie będą mogły spalać w takich piecach śmieci, ze względu na brak „rusztu” w piecu (jedynie występuje podajnik na paliwo). A to wszystko przekłada się na rosnące koszty związane z wywozem śmieci, przecież „po co mam płacić za śmieci skoro mogę je spalić w piecu” - tak przeciętnie myślą ludzie na wsi ale też i w miastach.
Idąc dalej, jeżeli z tego powodu ludzie nie wymienią pieca, nie będą mogli skorzystać z tego programu czyli nie zrobią ocieplenia budynku, nie wymienią stolarki okiennej i drzwiowej, nie ocieplą poddasza/strychu. Jednym słowem, nie obniżą strat energetycznych w swoim gospodarstwie, No bo przecież „śmieci spali w piecu”. Nie będę tu już poruszał aspektu dla środowiska w związku z zanieczyszczeniem powietrza.
Co do oczyszczalni ścieków ... czy ludzie znowu zgodzą się na przyłączenie do takiej kanalizacji, skoro będą musieli zapewne zapłacić za odprowadzanie ścieków? Przecież tak jak napisałeś „wypuszczą wszystko do rowu” za darmo, a że smród że aż się cofa to nic strasznego.
Niestety dopóki nie zmieni się mentalność ludzi nic się nie poradzi z pewnymi „urokami” mieszkania na wsi. Zawsze wszystko będzie się rozbijało o pieniądze lub o przyzwyczajenia „przecież tak było zawsze i nikomu to nie przeszkadzało”. -
Ktoś wspominał o hydroforni. Czy może ktoś wie jakie korzyści ma "zwykły Kiełczygłowianin" z tej inwestycji? Może mniejsza cena lub lepsza jakość?
-
Ostatnie siedem postów pokazuje ,że jednak można - mając różne poglądy na kierunki rozwoju gminy, intensywność i rangę potrzeb inwestycyjnych - oczywiście w oparciu o możliwości ekonomiczne gminy, podjąć próbę zbudowania jakiegoś konsensusu. Wniosek o dotację wartości ponad cztery miliony złotych na fotowoltaikę prosumencką, czeka na ocenę merytoryczną. Gdyby przeszedł, kilkaset rodzin przez ponad 20 lat miałoby energię elektryczną za ułamek obecnych opłat. Budowa oczyszczalni ścieków może odpalić w każdej chwili jak tylko potencjalni wykonawcy zejdą cenowo na ziemię. Kilka kolejnych przetargów unieważniono z powodów cen ofert bardzo wysoko przewyższających realia. Zabezpieczono niezbędne dotacje i pożyczki z UM i WFOŚiGW. Zapowiadana recesja może otrzeźwi wykonawców. W mojej subiektywnej ocenie są to istotne inwestycje dla gminy. Na marginesie mój byt ekonomiczny też nie zależy od wyników wyborów. Mieszkam w tej gminie i zależy mi na jej pomyślności. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów w tym również moich adwersarzy.
-
Przyjdzie pewnie czas ze nie będzie miało znaczenia co chcemy a co nie. W miastach już sprawdzane jest czym się pali w piecach. Nie wiem na ile są to potwierdzone informacje ale KE kombinuje nad prawem gdzie ma być sprawdzany grunt wokół szamb pod kątem ich Szczelności. Wiadomo jaki nacisk jest kladziony na ochronę środowiska i wcześniej czy po niej się zderzymy. Oby Kiełczygłów zdążył. Nawiasem mówiąc na uroki wsi jak gnojowka Czu obornik to się godzę ale za ścieki w rowie to to trochę niefajnie.
-
Do "Lucyna" ... korzyść ekonomiczna jest taka, że woda jest tańsza po wybudowaniu hydroforni. Wystarczy spojrzeć i porównać rachunki za wodę, obecnie różnica wynosi bodajże 30 gr na 1m3 na korzyść odbiorcy czyli zwykłego człowieka.
-
Ytr, zanim dojdzie do tego, że i na wsiach zaczną sprawdzać czym ludzie palą w piecach to minie jeszcze kilka długich lat, a nawet jeżeli zaczną to jeszcze długo mieszkańcy się nie nauczą, w końcu nie da się tak od razu wyplewić z nawyków ludzi aby nie palili śmieciami, bo to do czego się przyzwyczaili przez całe swoje życie tak szybko im nie zniknie.
A wracając do wyborów ... niestety to ludzie zadecydują kogo wybiorą. A często zdarza się tak, że ludzie mają informacje, które bardzo odbiegają od rzeczywistości i prawdy, np. że droga w Kiełczygłowie została wyremontowana tylko i wyłącznie dzięki staraniom pana M. i to jeszcze w pełni finansowane przez powiat. oczywiście takie historyjki można opowiadać dzieciom na dobranoc ale czego to się nie mówi żeby zdobyć głosy dla swojego ulubionego kandydata. -
Gmina może zbankrutować. Gmina ostrowice po takim bankructwie została podzielona na trzy części które przyłączono do sąsiednich gmin.
-
Wpis zawiera wulgaryzmy – pokażZwiń wpis
Chyba nie popierasz palenia g****m w piecach? W Pajecznie już się oduczają bo sami sąsiedzi zgłaszają że ktoś pali folią itp. Wsie się też zmieniają, zacierają się różnice. Jeżeli ktoś liczy na to że jeszcze dużo czasu upłynie to możemy się przejechać. Tak myśleć nie można. Wystarczy jeden zadymiarz na wsi zgłaszający taki sprawy i robi się problem.
-
Poważnie jest tak możliwość bankructwa?? No to super.Czesc do Rzasni, północ do Ruśca, najgorzej z Chorzewem bo pewnie do Siemkowicach. Jest ktoś przeciw? Kandydaci. Jeszcze kilka dni na zmianę frontu w kampanii. Ten który obieca szybsze bankructwo Kiełczygłowa może już otwierać szampana? 😀
-
Polityka nie znosi "chciejstwa" Chciałem ale mi nie wyszło. Jeżeli włodarz pochwali się osiągnięciami które rzucą wyborców na kolana to wygrał. Jeżeli nie, to przejdzie do historii
Ale do meritum sprawy.
Jeżeli PiS będzie rządził w łódzkim sejmiku wojewódzkim i powiecie pajęczańskim. A w gminie Kiełczygłów będzie rządził kandydat popierany przez Pis w tym przypadku pan Mielczarek.
To czego więcej gminie trzeba.
Wtedy nie będziemy się martwić o pieniądze na inwestycje. Każdy chce mieć chodnik z kostki brukowej kawałek dobrej i oświetlonej drogi. Nie będzie usprawiedliwienia że z góra nie dała chociaż ja wójt bardzo zabiegałem, bo PiS na górze i na dole
Trzeba dać możliwość wykazania się takiemu układowi politycznemu.
Jeżeli się uda to każdy wyborca z naszej gminy będzie zadowolony z oddanego głosu na kandydatów na każdym szczeblu samorządowym.
Po to głosowaliśmy na PIS.
Jeżeli się nie uda to za 5 lat pójdziemy do urn wyborczych i zagłosujemy -
Wyborco 21 lat. Obecny wójt nie musi się tobie chwalić co zrobił. Kto chce to widzi co jest zrobione przez ostanie osiem lat, a czego wcześniej nie było, bądź z powodów sanitarnych lub bezpieczeństwa budowlanego było zagrożone zamknięciem. Kto nie chce tego zobaczyć bo wie lepiej, ten przysłowiowej belki w oku nie zauważy. Nie szermuj argumentem idealnego układu współpracy pana Mielczarka z władzą szczebla wojewódzkiego i krajowego, bo taki układ władzy przez ostatnie cztery lata ćwiczyła gmina Strzelce Wielkie, a zachwyt ich mieszkańców z efektów tego układu opisują oni sami w temacie o tytule "Kto zadłużył Strzelce Wielkie".Poczytaj te ponad 2000 postów, to może twój optymizm nieco się zmniejszy. Jesteś w takim wieku, że dla ciebie zmarnowane 5 lat nic nie znaczy. Większość mieszkańców gminy niestety takiego komfortu nie ma. A ty po klapie 5 letniej kadencji znikniesz w tłumie jak sen złoty i nawet nie przeprosisz za dzisiejsze złudzenia.
-
Do „wyborca21 lat”. Trochę się mylisz jeżeli chodzi o finansowanie inwestycji przez „górę”. W każdej planowanej inwestycji musi wystąpić partnerstwo publiczno-publiczne, czyli udział każdej ze stron w finansowaniu planowanego działania. Powiat nigdy nie zgodzi się aby to on pokrywał w całości „widzimisię” każdej gminy, bo go po prostu na to nie stać! Dlatego droga w Kiełczygłowie, pomimo tego, że jest powiatowa, musiała być częściowo finansowana również przez gminę.
Jeżeli gmina nie będzie miała własnych środków finansowych to niestety ale żadne przedsięwzięcie nie będzie realizowane, i to nie ważne jakie układy i układziki będą panowały.
A co do pana Mielczarka, to nie widzę żadnych powodów aby na niego oddać głos w niedzielę. Jeżeli będzie podchodził do spraw gminy z takim samym entuzjazmem jak np. do obowiązków nauczyciela, to ja temu Panu dziękuje bardzo. Jakby tego było mało, to proszę mi powiedzieć ile razy Pan wice starosta pojawił się na sesji w gminie Kiełczygłów, pomimo licznych zaproszeń? Odpowiedź brzmi ... zero. Tak Pan Mielczarek był zaangażowany w sprawy gminy i problemy jej mieszkańców. Skoro już wtedy był tak bardzo „przejęty” jej problemami będąc w wyższej instytucji niż Urząd Gminy, to czemu niby teraz by się miało to zmienić?
A może z powodu braku zainteresowania powiatu jego osobą, biedny teraz próbuje chwytać się czego kolwiek? -
A ja właśnie widzę powód aby oddać głos na pana Mielczarka.
@ zdziwiony skoro twierdzisz że wójt nie musi mi chwalić to wcale nie musi,Ja chcę zobaczyć a nie słuchać i poprostu nie będę na niego głosował.
Taki układa polityczny mi odpowiada PiS od Łodzi przez Pajęczno do Kiełczygłowa i wtedy nikt nie powie że jakaś inna opcja polityczna blokowała pieniądze na inwestycje.
Wtedy wyborca wie na czym stoi i może rozliczać w następnych wyborach daną opcje polityczną.
A tak na marginesie. Co by stało się jakby zatwierdzili dwukadencyjność wstecz i obecny wójt nie kandydował by. I co byłby płacz że coś rozpocząłem i nie skończę. Stanowisko samorządowe nie jest dane bezterminowo. A dobry polityk ma zawsze wyjście awaryjne. Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść i być na taki akt przygotowany. -
Przeczysz sam sobie „wyborco 21 lat”, obecny wójt robi nowe rzeczy dla gminy a Pan Mielczarek tylko mówi. Jeżeli nie widzisz działań obecnego wójta i rady to chyba nie interesujesz się zbytnio tym, co dzieje się w gminie.
Czyli twierdzisz, że jedynie układziki mogą przyczynić się do tego, aby pieniądze na inwestycje pojawiły się na przysłowiowe „pstryknięcie palca”? Czyli dominująca partia blokuje środki specjalnie aby przypadkiem przeciwnicy nie zrobili więcej niż oni by mogli? Nie No, super świetnie, a ludzie cały czas się łudzą że partie działają dla przeciętnego obywatela.
Gdyby został ustanowiony taki przepis o dwukadencyjności, to byśmy się do niego stosowali ale NIE JEST! Więc po co zmieniać dobrego gospodarza gminy, który ma plan aby polepszyć byt jej mieszkańców? W tej chwili wiemy na czym stoimy i co jest planowane. A przykladowo nowy wójt zanim odnajdzie się w w nowej dla siebie rzeczywistości to zastanie go koniec jego kadencji, zwłaszcza, że może nie mieć poparcia w radzie, bądź odwrotnie, pan Mielczarek może specjalnie się nie zgadzać z radą. -
Z programu wyborczego Pana Jędzrzejskiego najlepszy jest wydatek 200tyś publicznych pieniędzy na kapliczkę - proboszcz Ignasiak napewno zadowolony reszta nie koniecznie, dało by się te pieniądze inaczej lepiej zainwestować np. W rozpadajace się budynki komunalne chociażby ośrodek zdrowia.
Najgorsze 10 lat władzy jakie było w gminie - i chodzenie teraz po domach i BŁAGANIE proszę wybierzcie mnie bo 5 lat do emerytury to cały jego program wyborczy - branie ludzi na litość, a po wyborach przychodzą ludzie do gminy i Pan wójt już nie potrafi pomóc i nie zna ludzi, mówi nie ma pieniędzy - ale na 12 tyś wypłaty znajduje się co miesiąc.
Nadzieję że ludzie już mają dość nieudolnego rządzenia i układu z proboszczem. -
Rządzący włodarz powinien mieć tą przewagę nad kontrkandydatem że powinien przygotować spotkanie z wyborcami a zwłaszcza tymi od których zależy jego los samorządowy. Powinien odpowiedzieć na pytania, rozwiać wątpliwości wyborców i pochwalić się osiągnięciami. I nie wiem co jest zaplanowane dla mojej miejscowości.
A tylko takim zachowaniem można pokazać siłę i przeciągnąć wyborców na swoją stronę.
Takich działań w swojej miejscowości nie widziałem
Dwóch kandydatów chodzi po domach, widocznie marketingowo są równi sobie.
Walka jest o głosy pana Zająca.
Z tego co zauważyłem to Kiełczygłów i okolice zaufali PiS bo dwóch radnych z tego ugrupowania jest w radzie powiatu.
A co do poparcia przez radnych gminnych. Będą pieniądze na inwestycje to i radni się zgodzą, bo każdy wtedy ugra coś dla swojego regionu.
Nie ma kasy i pomysłu to się można zgadzać nie powiem przy czym
Każdy kiedyś zaczyna i każdy kiedyś musi zakończyć.
W takich okolicznościach głosuję na pana Mielczarka -
Wyborca 21 lat. Przykro mi, ale nie masz zbyt dużej wiedzy na temat współpracy między poziomami samorządowymi. Jeżeli Przedstawiciele PIS-u mówią że, na gminę Kiełczygłow lunie złoty deszcz środków to znaczy tylko to, że mówią. Masz w "poważaniu" przyszłość swojej? gminy bo nawet się słowem nie odniosłeś do sytuacji gminy Strzelce, a obawiam się że niedługo możemy im zazdrościć, bo tamtejszy wójt przynajmniej ma już jakieś pojęcie jak się to je.
Żeby dostać wsparcie finansowe to trzeba napisać dobry wniosek, a nie jest to takie łatwe ale skąd ty możesz o tym wiedzieć jak tego nie dotykałeś bo byś nie pisał rzeczy niepoważnych. Wnioski są starannie kontrolowane, a kontrolowanych, kontrolują pracownicy UE. Są kontrole krzyżowe może wiesz jak to się robi. Bo jak myślisz, że przyjdzie przedstawiciel PIS-u np wojewoda czy poseł do oceniającego wniosek żeby sypnąć kasę do Kiełczygłowa to pracownik UM nie zaryzykuje własnego stołka, a z takiego zachowania może być niezła aferka na połowę europy. Tak więc sugeruję, żebyś się przyłożył do nauki bo to najlepsze do tego lata, a nie zabierał się do rozstrzygnięć które jednak chyba cię przerastają. -
Mielczarek Ty sprzedawczyku.
Sprzedałeś sie Gaikowi i Iskrowej- po trupach do celu tak jak oni.
Nie zważasz na nic, byle osiągnąć własną korzyść.
Za chwile Gaik kopnie cie tak samo jak kazdego kto mu stanie na drodze do wlasnego interesu.
Teraz pis jest dobry a jeszcze niedawno mowiles ze taki okropny pis pajeczanski.
Jestes jedną bandą z nimi.
SPRZEDAWCZYK -
„Wyborca 28” nie obraź się ale takie głupoty piszesz że aż wstyd. Temat kapliczek już był przerabiany i te kapliczki były odświeżane ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego a nie ze środków gminy.
Po drugie, Wójt nie ma 12 tys. tylko 9,5 tys. brutto, te dane łatwo znaleźć w internecie. Więc nie pisz czegoś, czego nie sprawdziłeś.
A chodzenie po domach to nie jest błaganie o głosy, tylko rozmowa z mieszkańcami gminy w cztery oczy, tylko nie każdy ma odwagę wtedy powiedzieć co go „boli” tylko siedzi cicho i przytakuje. Zresztą Pan Mielczarek też chodzi po domach, rozmawia i prosi o głosy.
„Wyborca 21 lat” Ciebie juz nic i nikt nie przekona do obecnego wójta więc nie ważne jakie działania by podjął, to i tak zagłosujesz na przeciwnika. A czy pan Mielczarek organizował spotkania z wyborcami, które by informowało o jego programie i rozwiewały wszelkie wątpliwości? Ja o niczym takim nie słyszałem więc mogę mieć takie same pretensje do Twojego wybranka.
Bardzo mnie to cieszy że jest dwóch radnych z PiSu i jeden z PSLu, im jest ich więcej z naszego regionu tym lepiej. Jeżeli będą chcieli dobrze dla naszej gminy to zrobią wszystko by tak było.
Pan Mielczarek miał dużo przedsięwzięć w swoich życiorysie, sklep spożywczy - upadł, handel paszami - upadł, wice starosta powiatu - juz go tam nie chcą. Chyba jednak brakuje tej osobie wytrwałości, determinacji, umiejętności i wiedzy w prowadzeniu biznesu i zarządzaniu finansami. To jak taka osoba może rządzić taką instytucją jaką jest gmina? Tutaj mieszkają ludzie, rodziny, przedsiębiorcy. -
Zastanawiacie sie chodzi nie chodzi chodzili wszyscy nie wracam do kampani z przed 8 lat ale chodzenie po domach zaczeło sie jak wybory wojtow były powszechne jak wybierała Rada to kandyndaci chodzili do Radnych taka jest metoda kampanii w Gminie Kiełczygłow ,Zastanawia mnie sposob prowadzenia 8 lat temu jak kandydował Pan Jdrzejski napisow na drodze zrywania plakatow nie było nawet pamtam w sklepie wisiał plakat P Jedrzejskiego natomiast cztery lata temu kampania była już na asfalcie przeciwko Panu Jdrzejskiemu wystąpili Pani Iskra i Pan Gaik w tym roku wyborcy P Mielczarka niszczą zrywają dopisują przecinają plakaty P Jedrzejskiego a plakaty Pana Mielczarka są nie zrywane przecinane . Wniosek prosty Mielczarek=Iskrowa=Gaik ale sposob powtorzył sie z przed 4 lat . Panie Mielczarek tak pan sie poniżył a jak Pan by sie czuł gdyby Pana plakaty zrywano to jest brak kultury zachowanie prostackie .
-
Wydaje mi się że faktycznie temat bankructwa gminy to faktycznie mogłoby być najlepsze rozwiązanie :-). Tylko co z "fachowcami" z UG?
-
tak! plakaty Mielczarka wisza a Jedrzejskiego wieczorem są a rano już nie ma. Niszcza wsyztskie jak sie tylko da
Gaik+Iskra+Mielczarek= jedna banda
starzy komuniści -
Pan Mielczarek to kampanie swoją prowadził wczoraj na cmentarzu witał sie uśmiechał z tym człowiekiem nigdy nie rozmawiałam a wczoraj uśmiecha sie sztucznie do mnie probuje podać reke. A przejoł pałecke po Iskrowej bo ona atakowała ludzi na cmentarzu jak sprzątali to takie obrzydliwe P Mielczarek dostaje wytyczne od Gaika i Iskrowej i robi to z kartką bo bez instruktażu to nic nie zrobi.
-
Poczytaj o bankructwie gmin i dopiero wtedy się wypowiedz.
-
Ludzi wyborców interesują efekty działań wójta, jak ich nie widać, to trudno,przechodzi gość do politycznej przeszlości.
Wchodzi nowy wójt działa i wyborcy oceniają w następnych wyborach.
Byli różni wójtowie w Kiełczygłowie i musieli pogodzić się z powyborczą porażką.
A opowiadania o kontrolach kontrolujących to brzmi jak jakieś usprawiedliwienie nie powiem już czego
Każdy chce mieć chodnik dla pieszych oświetlenie uliczne kawałek dobrej drogi. Jeżeli tego brak to wójtowi mówię baj baj takie moje prawo jako wyborcy.
Jest takie powiedzenie.
Sukces osiąga się przez wykorzystywanie okazji a nie rozwiązywanie problemów.
Dlatego interesuje mnie efekt a nie sposób jego rozwiązywania. Bo patrzysz na sprawę tylko ze swojej perspektywy.
Jako młody wyborca dla którego samorząd nie jest miejscem pracy, mam prawo do takiej oceny sytuacji.
Wątek jest zamknięty – nie można dodawać odpowiedzi.