Wiadomości Cały powiat: Powiat pajęczański 13 komentarzy – przejdź do dyskusji
Redakcja3 min czytaniaAktualizacja:
„Podjechaliby pod same groby”. Czytelnik nie kryje irytacji

Wszystkich Świętych to czas zadumy i odwiedzania grobów bliskich. Jednak nie wszystkim udaje się zachować spokój, zanim jeszcze dotrą na cmentarz. Jeden z naszych czytelników, który po trzech latach spędził 1 listopada w Polsce, zwrócił uwagę na to, co dzieje się na parkingach i drogach przy nekropoliach w powiecie pajęczańskim.
– Od trzech lat nie byłem w Polsce na Wszystkich Świętych i chyba zdążyłem zapomnieć, jak to wygląda – zaczyna swoją wiadomość czytelnik.
W niedzielę, 1 listopada, odwiedził z rodziną kilka cmentarzy na terenie powiatu. Jak przyznaje, korki podczas mszy nie były dla niego wielkim zaskoczeniem. Znacznie bardziej zirytowało go zachowanie części kierowców.
Byle bliżej bramy
– Mam wrażenie, że każdy chciał stanąć jak najbliżej wejścia, a piesi musieli przeciskać się między samochodami. Jakby niektórzy mogli, to podjechaliby pod same groby – pisze.
Problem jest dobrze znany każdemu, kto choć raz próbował znaleźć miejsce parkingowe przy cmentarzu 1 listopada. Samochodów jest dużo, wolnych miejsc niewiele, a każdy chce możliwie szybko dotrzeć do bliskich.
Tyle że walka o kilka metrów bliżej bramy potrafi utrudnić życie innym. Szczególnie pieszym, którzy zamiast spokojnie przejść w kierunku cmentarza, muszą uważać na manewrujące pojazdy i przeciskać się między zaparkowanymi autami.
Nie każdy może pozwolić sobie na dłuższy spacer
Autor wiadomości zaznacza jednak, że nie chodzi mu o wszystkich kierowców.
– Rozumiem, że starszą czy schorowaną osobę trzeba podwieźć bliżej. Ale pozostali naprawdę mogą przejść kawałek, a nawet byłoby to dla wielu wskazane – podkreśla.
I trudno pominąć tę różnicę. Dla młodej, sprawnej osoby kilkaset metrów spaceru zwykle nie stanowi większego problemu. Dla seniora, osoby z niepełnosprawnością czy kogoś mającego trudności z poruszaniem się nawet znacznie krótsza odległość może być poważnym wyzwaniem.
Są też rodziny przywożące starszych bliskich, osoby z małymi dziećmi czy mieszkańcy, którzy mają do odwiedzenia kilka cmentarzy jednego dnia. Każdy znajduje się w nieco innej sytuacji.
Nie zmienia to faktu, że pozostawienie samochodu nieco dalej, gdy mamy taką możliwość, może ułatwić dotarcie na cmentarz tym, którzy naprawdę potrzebują zaparkować blisko wejścia.
Przyjeżdżamy wspominać bliskich, a wracamy zdenerwowani
W wiadomości naszego czytelnika pojawia się jeszcze jedna uwaga, która dobrze oddaje charakter całej sytuacji.
– Przyjeżdżamy wspominać bliskich, a wystarczy problem z miejscem, żeby od razu robiło się nerwowo – zauważa.
Wszystkich Świętych dla wielu rodzin oznacza spotkania po długim czasie, odwiedzanie kilku grobów, podróże między miejscowościami i próbę pogodzenia wszystkiego w ciągu jednego dnia. Nic dziwnego, że w okolicach cmentarzy robi się tłoczno.
Pozostaje jednak pytanie, czy w tym pośpiechu nie zapominamy czasem, po co właściwie przyjechaliśmy.
A jak wyglądało to dzisiaj u Was? Przy których cmentarzach w powiecie pajęczańskim najtrudniej było zaparkować i czy piesi mogli bezpiecznie dotrzeć do bram? Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach.
Tekst powstał na podstawie relacji przesłanej do redakcji.
Twoje Pajęczno · https://twojepajeczno.pl/wiadomosci/powiat/podjechaliby-pod-same-groby-czytelnik-nie-kryje-irytacji
Komentarze 13
-
Ale za to piękne łanie tam były prawie pół nagie.... Ehh ta moda...
-
Widziałem, ewidentnie zapomniały gdzie idą 😅
-
Szony
-
@Józef Sam jesteś szon. Kobiety chcą ładnie wyglądać nie ma w tym nic złego.
-
@Gentelman Cmentarz to nie dyskoteka.
-
-
Cmentarz to nie dyskoteka.Kultura osobista sie klania.
-
Kiedyś pewien starszy pan uświadamiał mnie , że gdy jest 1 listopada to przy cmentarzu w Radoszewicach jest droga jednokierunkowa także tego ... Auto umyć, kurtkę nowa założyć, zniczy z 100 zapalić na grobie i cała nasza mentalność wychodzi .
-
W Pajęcznie całkiem komfortowo były lekkie korki ale jest bardzo duży parking. W mniejszych miejscowościach tragedia.
-
W pajecznie wjeżdżają zupełnie normalnie na teren cmentarza (nie wiem jak było wczoraj, nie zdążyłam zauważyć). I hasło "podjechać pod sam grób" stało się realne.
-
Wystarczyło by żeby urząd miasta zamknął drogę wokół cmentarza postawił by szlaban i problem był by rozwiązany.
-
A tak z innej beczki, spacery po cmentarzu z psami , toż to bez żadnego smaku i wyczucia!! To miejsce jest uświęcone podobnie jak kościół. Przecież można z psem iść do parku na spacer!
-
@Spiro To jest właśnie bydło cebuli przyjść z psem polansować się samochodem i zrobić sobie pokaz mody.......ludzie zapominają czym jest 1 listopada
-
-
Codziennie ludzie wjeżdżają pod same groby. Brama jest cały czas otwarta. Miejsc parkingowych nie brakuje a ludzie są bardzo wygodni...




