Ostrzeżenie Naciągacze(obcokrajowcy) wymieniający rynny na budynkach.

Rozpoczęty przez teresa 177 odpowiedzi

Odpowiedz
  1. teresa Link do wpisu #1

    Ostrzegam państwa przed naciągaczami, którzy proponują wymianę rynien na budynku na nowe, poruszają się ciemnym samochodem na łodzkich blachach, na aucie znajduje się aluminiowa drabina.Proceder wygląda tak że przed wymianą, mówią o niskiej cenie za usługę, a po jej wykonaniu żądają astronomicznych sum za wykonaną prace,przy próbie targowania kilku wychodzi z auta i osoba nie ma szans musi zapłacić za wykonaną usługę tyle ile oni chcą (jeden wymienia a kilku siedzi w aucie), oszuści mówią, "łamaną polszczyzną" (cygany,albo ukraince)

  2. Kasia Link do wpisu #2

    Dobrze wiedzieć. Dzięki za ostrzeżenie.

  3. vvv Link do wpisu #3

    Dzwonić po znajomych i im wpie***ić.

  4. Pajeczno Link do wpisu #4

    Przepraszam, ale kto w ogóle wpuszcza do remontu kogoś tak z ulicy?!

  5. wiedzacy Link do wpisu #5

    @Pajeczno No teresa o tym pisze, że wpuściła. Jesteś debilem, że nie rozumiesz co napisała?

  6. Miejscowy Link do wpisu #6

    W Rząśni już byli...

  7. Zorro Link do wpisu #7

    Ukraincy czy Cyganie? Przeciez to mozna sie zoriemtowac ze cos nie tak. Metoda na rynne Czego to ludzie nie wymysla :(

  8. Debra Link do wpisu #8

    @Kasia Też ostrzegam na NACIĄGACZY-OSZUSTÓWBUDOWLAŃCÓW ,a to cyganie narodowości rumuńskiej.Tutaj w zachodniopomorskim jeżdżą zdezelowanym ,połatanym Fordem - metalik.Mówią po polsku i to dobrze.Mają składaną drabinę.
    Oszukali moją starszą ,chorą mamę.Kiedy była sama na podwórku jeden z nich zagaił i powiedział,że ma rynny dziurawe,a oni jadą z budowy i zostały im rynny to za 250 zł zrobią.Mama nie chciała,ale jak to cygany namieszali jej w głowie i szybko zrobią.Zrobili i to szybko ,wymienili dobre rynny ocynk 5 mb na aluminiowe malowane proszkowo plus 3 mb odpływu.Jak przyszło do zapłaty to chcieli 1250 zł,że się przesłyszała ...itp.Czterech chłopów i ona jedna.Dała te 1000 zł,a 250 zł chciała pożyczyć od sąsiadki,a ta szybko zadzwoniła do mnie,że to wszystko podejrzane.
    Kazałam przetrzymać ich i zadzwoniłam na policję.
    Policja przyjechała i jeden z nich był za nimi,że są na prawie,bo rynny wymienione,a kto udowodni,że mama nie dosłyszała,że trzeba zapłacić....Nie był za oszukaną starszą kobietą,tylko za oszustami.
    Postawiłam sprawę twardo,aby ich wylegitymowali,sprawdzili ,czy samochód i rynny nie kradzione,czy maja zarejestrowaną firmę,czy odprowadzają podatki,czy były takie zgłoszenia,a jak nie chcą oddać pieniędzy i zdemontować rynien to na policję i spisać wszystkich zeznania ,sąsiadów też.
    Porobiłam zdjęcia ich i samochodu .
    Oddali mi 600 zł,bo mieli coś na sumieniu,czyli rynny za 400 zł,a nie 1250 zł.
    Lepszy rydz jak nic.A nie było mnie w domu tylko 2 godziny.
    Osoby starsze,chore są bardzo ufne,nie znają reali życia. Łatwo ich oszukać,naciągnąć "na wnuczka",na kuriera...

  9. Debra Link do wpisu #9

    @wiedzacy Wybierają Osoby starsze,chore ,są bardzo ufne,nie znają reali życia. Łatwo ich oszukać,naciągnąć „na wnuczka”,na kuriera…

  10. wykolejeniec Link do wpisu #10

    dajcie znać jak znów będą jeździć u nas, rozerwiemy się z kumplami...

  11. Aska Link do wpisu #11

    UWAGA
    Dałam się nabrać trzem oszustom udającym dekarzy - ciemna cera, czarne włosy, ubrani w gustowne niebieskie kombinezony robocze, posługiwali się prymitywną polszczyzną, byli ciemno niebieskim starym busem z przyciemnianymi szybami wypełnionym rynnami, mieli nawet odpowiednią drabinę. Podawali się za Węgrów z legalnie działającej firmy, pewnie podszywają się i pod inne nacje.
    Akurat deszcze padały i niefortunnie w jednym miejscu zaczął dach mi przeciekać, a zamówiony wcześniej dekarz wystawił.
    Nagle usłyszałam dzwonek do furtki i znikąd zjawili się ci trzej "dekarze niby Węgrzy".
    Przekonywali mocno, że rynny mam w fatalnym stanie.
    W sumie przez ten cieknący dach; dekarza, który nie dojechał - dałam się w końcu namówić - miało być wszystko zrobione - dach i rynny(choć tego nie wymagały) - fachowo, natychmiast i niedrogo:)))).
    Wszystko trwało może 15 min. zrzucili trzy stare poziome rynny i założyli nowe atrapy(bez należytych otworów do rynien pionowych, bez dekielków, tylko dziwnie pozaginana blacha, nieszczelne, zamocowane byle jak na starych zaczepach) z jakiegoś badziewia.
    Zniszczyli mi całe jeszcze i porządne rynny poziome - na szczęście tylko trzy, ok. 7m., teraz muszę to wszystko odkręcać, bo mnie zaleje:)))
    Nie żałuję nawet straconych pieniędzy, tylko kłopotu jakiego sobie narobiłam.
    W trakcie ich działań zaczęłam trochę słuchać, jak między sobą coś nie za głośno gadali - to ten węgierski taki dziwny się wydawał, jak romski :)))Rynny były już niestety zdjęte.
    Na koniec zażądali niebotycznej zapłaty za te 15 min., nie takiej jaka miała być(zaczęli od 3000zł), jak takowej nie uiściłam(i tak dostali zdecydowanie za dużo), to choć z początku byli grzeczni, tak nagle stali się wulgarni, agresywni, wyzywali mnie, próbowali zastraszyć i nie chcieli opuścić posesji. Uratował mnie chyba tylko mój pies, na którego widok wpadali w panikę.
    Dachu oczywiście nie naprawili, podali swój numer telefonu - odzywa się jedynie sekretarka.
    Policję wezwałam (niestety jak ochłonęłam zamiast w trakcie) po ok. 0,5 godz. ale w takiej sytuacji - policja mówi, że nic nie może, bo "dekarze niby Węgrzy" wykonali usługę, znaczy się nie oszukali:))))
    Miałam więcej szczęścia niż rozumu, bo mogą być NIEBEZPIECZNI!
    Chciałam dodać jeszcze, że jak wyraziłam wątpliwości co do nich(moje rynny były już zrzucone), to jeden z tych typów pokazał mi dużą ilość pieniędzy, ledwo mu się w łapie mieściły, za "pracę" jaką gdzieś tam miał otrzymać - w ten sposób chciał się uwiarygodnić.
    To NIEBEZPIECZNE BANDZIORY!

  12. Aska Link do wpisu #12

    Chciałam dodać, że jestem z Warszawy.

  13. Sylwia Link do wpisu #13

    Widać już skutki wpuszczania niby uchodźców. A będzie jeszcze ciekawiej...

    BTW: Jakby źle zamontowali rynny na kościele albo plebanii, to policja od razu by ich znalazła.

  14. adam Link do wpisu #14

    W tamtym tygodniu byli w lubelskim.Może ktoś zapisał jakieś numery ciemny bus z drabiną na dachu ?Było ich czterech ,jeden troszkę grubszy ,podawali się za Węgrów i ten sam numer z plikiem pieniędzy za poprzednią robotę.Uwaga są agresywni.

  15. Janusz Link do wpisu #15

    Uwaga na 3 rumunów poruszajacych się fordem galaxy o nr. SGL71UJ, ten sam numer z rynnami co to opisane wyżej.

  16. Tommy Link do wpisu #16

    Uwaga bo pojawili sie w powiecie Ząbkowickim/dolnośląskie takie przypadki zgłaszajcie na policje wyłudzenia,cygany z drabiną na dachu.

  17. Tommy Link do wpisu #17

    dzisiaj znowu byli w powiecie Ząbkowickim dwóch cyganów z drabiną na samochodzie polują na starszych ludzi samotne kobiety itp.

  18. Zofia Link do wpisu #18

    Żebym o tym wiedział to bym mame uchtoniła.ten sam system ze wruciłam za późno. Pod Łowiczem jeżdzą białym mercedesem vito. Wyłudzili 3tys. A do tego rynny przeciekają i zniszczyli mową blachę na dachu kręcąc renajzy do lach zamiast do belek czy łat.po zgłoszeniu sprawy na policje umyli ręce bo wg kodeksu karnego wykroczenis nie bylo. Poradzili szukać pomocy w sądzie cywilnym ale z czym tu isc dkoro zadnej umowy, faktury ani nawet fanych z😩

  19. Zofia Link do wpisu #19

    @Sylwia Współczuje mi tłumaczyli że w warszewie tyle pracy mieli.skunksy! Że też ich namierzyć nie moge. A starch było nie płacić

  20. Lilly Link do wpisu #20

    Moja mama też dała się oszukać w marcu tego roku. Niestety wyszło to na jaw, kiedy po deszczu zaczął przeciekać dach. Mam zdjęcie szefa tych gości, które mogę udostępnić ewentualnym zainteresowanym.

  21. Janusz Link do wpisu #21

    Ostrzegam są teraz koło wrocławia powiat oleśnicki

  22. Anna Link do wpisu #22

    Witam . Czy ktos cos wie lub mial podobna sytuacje , ale na terenie Niemiec? Calkiem niedawno do moich rodzicow zglosila sie nibz firma. Dwoch chlopow , mowili ze sa z Rumuni. Jeden mowil nawet troche po polsku. Byli Volkswagen T5 na polskich blachach. Mieli w srodku jakies kawalki blach. Niby probki. Zrobili z rodzicami jakas umowe wstepna czy cos w tym stylu.. i za dwa tygodnie mieli przyjechac z materialem na cala wymiane dachu. Po dwoch tygodniach zjawili sie wzieli zaliczke ... i tyle ich widzial.

    Czy mial ktos podobny przypadek.??

  23. Barbara Link do wpisu #23

    Witam
    Prośba do Lilly o przesłanie zdjęcia szefa tych oszustów. Mojego ojca też naciągnęli na grube tysiące jak się zorientował to z tych nerw wylądował w szpitalu z udarem może to ci sami bo mam ich widziała.

  24. Lilly Link do wpisu #24

    @Barbara Witaj Barbaro
    Przepraszam, że piszę dopiero teraz, ale dawno tu nie zaglądałam. Oto zdjęcie. Nie jest wyraźne, ale mam nadzieję, że się na coś przyda.
    http://imageshack.com/a/img923/1165/VR8xJt.jpg

  25. Polak Link do wpisu #25

    wyglada jak Zenek ze Złotopolskich

  26. Aga Link do wpisu #26

    No to teraz dotarli do Pruszkowa :( też jeżdżą busem i oferują usługi wymiany rynien i byli też już w okolicach Połańca woj. Świętokrzyskie więc ostrzegam :-)

  27. Elżbieta Link do wpisu #27

    Wczoraj byli w Stalowej Woli

  28. Marta Link do wpisu #28

    Dzis byli w lodzkim. Opuscili podworko dopiero po postraszeniu policja. Sprawa zostala zgloszona. Numery rejestracyjne zaczynaly sie na ZK.

  29. Maria Link do wpisu #29

    @Lilly witam, czy można prosić o zdjęcie - został oszukany w podobny sposób też mój ojciec. Zapłacił dziś jakimś ludziom od rynien niby wegrom 7 tys :(
    proszę o zdjęcie tego człowieka

  30. Beata Link do wpisu #30

    Uwaga! Po wezwaniu policji mogą zemścić się niszcząc dom. Tak zrobili mojemu dziadkowi. Podawali się za Węgrów, że z budowy im rynny zostały i za 250zł.zrobią od ręki i porządnie. Mówili całkiem dobrze po polsku, namawiali i sprawiali wrażenie miłych. Dziadek 3 razy pytał czy całość za 250 i czy im się opłaci, a oni potakiwali, że już dziś wracają na Węgry, materiał został i chcą się pozbyć, a tu zobaczyli zniszczone rynny, więc korzyść dla obu stron. Potem, w połowie roboty zmiana frontu- nagle zaczęli mówić łamanym językiem i pwtarzać, że " pan rozumieć, 250 zia ten metr? Jedeń metr 250." Zrobili się agresywni, bo dziadek powiedział, że nie da się nabrać i tyle nie zapłaci, bo umowa inna była. Wezwał mnie, a ja policję. Miło nie było.
    Za jakieś trzy tygodnie dziadkowi ktoś oblał dom farbą. Zniszczono w ten sposób furtkę, bramę, drzwi wejściowe i elewację. Z początku nie wiązaliśmy tego z tymi oszustami, ale to samo spotkało kilka miesięcy pózniej pana z sąsiedniej miejscowości. Też wezwał policję i nagle po kilku tygodniach miał dom oblany farbą we wściekłym kolorze. Ubezpieczenie za zniszczenia nie zwraca, a kłopot jest spory, bo to jakaś obrzydliwa, śmierdząca niezmywalna farba. Policja rozkłada ręce, a bandziory są bezkarne.

Zgłoś wpis moderatorowi

Powód zgłoszenia

Odpowiedz w wątku

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Wpisz co najmniej 2 znaki. Strzałki w dół i w górę wybierają podpowiedź, Enter otwiera, Escape zamyka.