Pajeczno w państwo w państwie
Rozpoczęty przez Fuckpowiat 56 odpowiedzi
-
Gdzie można obejrzeć ten ostatni odcinek?
-
Na Ipli.
-
a czego dotyczy odcinek ?
-
Ten Pan to kolejny oszołom typu radny Niwisk. On wytyka, pokazuje, ostrzega i sam nigdy niczego dla ludzi nie zrobił. Szkoda czasu.
-
Widziałem. Ogólnie halo jest o to, że koleś myślał że jak pobuduje dom niezgodny z projektem to mu starostwo musi zatwierdzić, a że był niemiły to go urzędnicy przeczołgali. Wszystko.
-
Ja też oglądałam i uważam, że jak najbardziej warto obejrzeć, nikomu bym nie życzyła tego co chłopina przeszła z urzędnikami u nas w Pajęcznie. Po prostu wstyd na całą Polskę, Posłuchajcie co mówią prawnicy "sprawa do załatwienia w jeden dzień" a nie już 8 lat i ciągnie się dalej bo to nie koniec przecież jeszcze. Słyszało się o takich rzeczach, ale jak pokazali, że to u nas, to mi szczęka opadła.....
-
@Wesley No i proszę jakie to proste petent - be,
urzędnik cacy.
Przedstawiałeś tam kiedykolwiek dokumenty do odbioru budynku?
Jeśli nie, to co o tym wiesz? -
Ehh... media są w stanie ze wszystkiego zrobić aferę i tak pokierować sprawa, że z osoby niewinnej zrobią tą winną, a jeśli chodzi o urzędnika to już wszyscy z automatu przyjmuja to jako oczywistość. Media zmanipulowały a większość ludzi się nabrała. Proponuję każdemu kto się wypowiada przestudiować dokładnie prawo budowlane, sprawę, odpowiednie paragrafy i wyciągnąć wtedy wnioski albo zapytać się kogoś kto jest kierownikiem budowy, projektantem lub ma coś wspólnego z budownictwem. Facet doskonale wie co zrobił i za wszelką cenę usiłuje się bronić, nawet jeśli nie ma racji. W Prawie Budowlanym jest wprost napisane, co w takiej sytuacji.
-
@Roman Nie ma na Ipli
-
Ja też nigdzie nie znalazłam, może dopiero po jakimś czasie dodają nowe odcinki i trzeba jeszcze trochę poczekać.
-
Dajcie linka
-
Link
-
@renu czyli w tym urzędzie wszystko jest ok?
No i po sprawie, po co komu wyroki sądu, czy programy typu państwo w państwie? -
A ja. Po 20 latach doczekalam ze ta Panie wreszcie odpowie za swoje kpiny i manipulacje uczciwymi ludzmi. Myslala ze ma takie uklady zr nilt ja nie ruszy. Dzkoda ze tak pozno zrobila tyle krzywdy. ze trudno bedzie to teraz odkrecic. Dla jednych ktorzy mieli prawo budowlane z tylu byla bardzo tolerancyjna przychylna. Nawet zezwolenia fabrykowala z wsteczna data.legalizowala niektore budynki na podstawie dwoch falszywych swiadkow.Ale wszystko mialo swoja cene. Kto nir smaroeal to nie mial nic tylko klopoty i kontrole.Statosta tez byl gluchy i nic nie widzial. Nawet na oficjalne pisma nie raczyl odpowiadac. Sitwa wrrszcie pekla!
-
Czekam az w sadach zacznie sie czystka szczegolnie tych ukladnych i stronniczych sedziow. Jakim sadem sadzili to tak i ich osadza!!!!!
-
Nie dajmy zamknąć tematu i zapomnieć o sprawie!
-
Wpis zawiera wulgaryzmy – pokażZwiń wpis
do obejrzenia
http://w**.****.*v/News/5000946-Magazyny-Reporterskie/5001178-Panstwo-W-Panstwie -
a co to za prawo gdzie państwo (urzędnik) decyduje o tym co za własne pieniądze kupimy, bądź wybudujemy, nie szkodząc innym? ... faszystowskie. Ludzie chcą Cię zagryźć żebyś tylko nie miał lepiej, żałosne.
-
tu bez reklam.
http://www.polsatnews.pl/wideo-program/panstwo-w-panstwie-marek-zawadzki_6392526/ -
Wpis zawiera wulgaryzmy – pokażZwiń wpis
a co to za prawo gdzie państwo (urzędnik) decyduje o tym co za własne pieniądze kupimy, bądź wybudujemy, nie szkodząc innym?Prawo określa co potencjalnie zagraża innym, a co nie. Nie jestem inżynierem budownictwa, więc nie wiem na ile dany przepis jest sensowny czy precyzyjny, ale idea jest taka, że złamanie przepisów prawa budowlanego może być niebezpieczne - nie tylko dla właściciela takiego domu, ale dla jego dzieci, listonosza, czy sąsiadki, która przyszła na p******y - a więc może "szkodzić innym" . Urzędnik ma egzekwować przepisy. Mam wrażenie, że ludzie przyzwyczaili się, że zwykle każda samowola czy nagięcie przepisów przechodziło, a gdy nagle urzędnik postępuje zgodnie z przepisami - wielkie oburzenie, bo jak to, przecież sąsiad też tak zrobił i nikt nic nie powiedział. A więc moim zdaniem problemy są dwa:
- wybiórcze stosowanie się instytucji nadzorczych/kontrolnych do przepisów (bo złe nie jest nie postąpienie zgodnie z przepisami, tylko przymknięcie oka w niektórych przypadkach)
- (być może) niezasadność niektórych przepisów - wtedy również nie można winić urzędnika, tylko ustawodawcę -
*pomyłka, miało być:
– wybiórcze stosowanie się instytucji nadzorczych/kontrolnych do przepisów (bo złe jest nie postąpienie zgodnie z przepisami, tylko przymknięcie oka w niektórych przypadkach) -
Inwestor zrobił zmiany istotne w projekcie budowlanym, ponieważ zmienił wysokość ściany kolankowej i budynku, co za tym idzie zmienił kubarture, a może nawet kąt pochylenia dachu ( tego nie wiem). Każdy kto trochę zna prawo budowlane, wie, że to wymaga przedlożenia projektu budowlanego zamiennego. Inwestor nie chce tego zrobić i odwołuję się do różnych instancji, przedłużając postępowanie. Tak wygląda cała sprawa. Oczywiście Pani inspektor prowadząc postepowanie popełniła kilka błedów, ale wszystkie decyzje były wydawane na podstawie obowiązujących przepisów prawa budowlanego. Nastąpila zmiana charakterystycznych parametrów = > projekt zamienny, nie ma kompetencji do oceniania czy słusznie czy tez nie. Ma obowiązek przestrzegać prawo budowlane. Popobno weszła nowelizacja odnośnie tego przepisu i teraz dopiero takie "odchylenie od normy" może mieć miejsce i można to zatwierdzić, ale jeśli parametry pozwolą na to, jeśli zostana przekroczone trzeba robić projekt zamienny.
-
@Urdo
cytat z uzasadnienia prawomocnego wyroku w tej sprawie:
..."Początkowo, w ocenie organu obiekt został podwyższony przez skarżących o 1 m, później o ok. 80 cm, a ostatecznie organ przyjął, że o 20 cm. Naruszenie to ma szczególnie istotny charakter, gdyż ustalenie wymiarów budynku nie wymaga żadnych wiadomości specjalnych, ani urządzeń trudno dostępnych dla tegoż organu.
W ocenie Sądu, przekroczenie wymiarów wysokości domu o 20 cm należy uznać za odstępstwo nieistotne, gdyż nie narusza to warunków technicznych ani uzasadnionych interesów osób trzecich, nie skutkuje zmianą ilości kondygnacji budynku."...
..."Kwalifikacja takiego naruszenia wynika również z oświadczenia projektanta, który miał umocowanie prawne do takiej oceny w treści art. 36a ust. 6 Prawa budowlanego. Przepis ten bowiem stanowi, że projektant dokonuje kwalifikacji zamierzonego odstąpienia oraz jest obowiązany zamieścić w projekcie budowlanym odpowiednie informacje (rysunek i opis) dotyczące odstąpienia, o którym mowa w art. 36a ust. 5 Prawa budowlanego. Innymi słowy, konkludując, nieznaczna zmiana wysokości budynku, jego elewacji, geometrii dachu, w szczególności kąta nachylenia, wysokości kalenicy i układu połaci dachowych nie jest bowiem kwalifikowana jako istotne odstępstwo od warunków pozwolenia na budowę..." i takiej kwalifikacji projektant dokonał - zmiana nieistotna. Organ ma prawo nie zgodzić się z taką kwalifikacją i sprawa trafia do sądu.
I tu należy odpowiedzieć na pytanie uznajemy prawomocne wyroki, lub nie ?.
Jest prawomocny wyrok i nikt urzędnikowi w tym zakresie nie przedstawi zarzutu łamania prawa budowlanego w zakresie kwalifikacji czy mamy do czynienia ze zmianą istotną czy nie. W tej sprawie organ nie respektuje prawomocnych wyroków.
Jak myślisz czy urzędnik "pomylił" się oceniając zmianę wysokości o 1m ?. W takim przypadku wyrok sądu byłby prawdopodobnie na niekorzyść inwestora. -
O 1 metr łącznie, czyli 20 cm w wys budynku i 80 cm ściany kolankowej i równocześnie zmiana kubatury budynku. Sąd może "interpretować" przepisy prawa a urzędnik musi trzymać się artykułów. Sądy wydają różne wyroki czasami w podobnych sprawach - to się zmienia jak w kalejdoskopie.
Pan Inwestor powinien przedłożyć projekt zamienny i było by juz dawno po sprawie, a jeśli się nie zgadza i chce się sądzić jego sprawa, ale niech nie obwinia urzędu za tak długie postępowanie jeśli sam odwołując się do wyższych instancji i sądów przedłuża postępowanie.
Pomimo pewnych błędów będę bronić Pani z Nadzoru, ponieważ uważam, że program był stronniczy, nie pozwolono jej przedstawić swoich argumentów i wyjaśnień, naskoczono na nią strasząc dyscyplinarką i nawet nie pozwolono odpowiadać na zadane pytania. Prośby o przedstawienie projektu budowlanego zostały bez echa a na zadawane pytania Pan prawnik nie chciał odpowiadać, szukając dziwnych wymówek. Program opierał sie na wytknięciu błędów a nie na merytorycznym rozwiązaniu problemu. -
zapoznaj się z tym uzasadnieniem NSA
...."Należy bowiem zwrócić uwagę, że dokonanie wykładni gramatycznej (językowej), prowadziłoby do wniosku, że każde, nawet nieznaczne odstępstwo wymagałoby uprzedniego uzyskania decyzji o zmianie pozwolenia na budowę. Powyższe mogłoby w praktyce skutkować wręcz paraliżem inwestycji biorąc pod uwagę, że zmiana niektórych parametrów np. podwyższenie obiektu o kilka centymetrów może być spowodowana li tylko nienormatywnym wykonaniem materiału budowlanego przez producenta."
..."Konkludując - nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia prawa materialnego: art. 36 a ust. 5 pkt 2 ustawy - Prawo budowlane poprzez jego błędną wykładnię. Rację ma bowiem Sąd pierwszej instancji co do tego, że przekroczenie wysokości budynku o 20 cm, mimo że dotyczy podstawowego parametru zamierzenia inwestycyjnego nie musi być uznane za odstąpienie istotne."..
Masz własną interpretację, i masz do tego prawo.
Program oparł się na faktach, a merytorycznym rozwiązaniem problemu zajął się sąd. -
Żenada i nic więcej. Ten kraj do niczego nie dojdzie jak będzie się promować w telewizji pieniactwo i łamanie przepisów.
Wniosek z tego wysuwa się taki: Kupić najtańszy projekt, a wybudować co się chce. Jak nie będą chcieli odebrać budowy to zwyzywać urzędników od komuchów i pójść do telewizji na skargę. Popieprz... czasy ;( -
Daj Pan już spokój Panie Marku. Zgrywa Pan wielce pokrzywdzonego a trzeba było wybudować dom zgodnie z projektem a nie jak się chce ,wtedy odebrałby Pan budowę bez problemów a nie szukał dziury w całym i obwiniał za wszystko urzędnika a nie siebie. Ja jakoś nie miałem problemów z odebraniem domu , wielu moich znajomych też nie a odbierał nam to Urząd w którym naczelnikiem też była Pani Suchanowska.
-
Pan Marek podniósł ściany kolankowe o 80cm z prostego powodu a mianowicie powiększył sobie poddasze. I to jest problem, a reporterzy uczepili się 20 cm w kalenicy. Pan Marek celowo nie pokazał projektu , bo niestety ale na pierwszy rzut oka widać byłoby że dokonał istotnych zmian.
I jeszcze jedno -- towarzystwo w studio -- pusty smiech. Pieniacze i oszołomy. Na czele z tym Wolniewiczem. Ten pan najpierw niech pokaże zaświadczenie o zdrowiu psychicznym i dopiero wtedy niech się wypowiada. -
Wpis zawiera wulgaryzmy – pokażZwiń wpis
@Janie drogi, istotą tego co napisałem jest to, że my nic sami dla siebie nie możemy zrobić bez pozwolenia "Pana" , czyli jesteśmy małymi dziećmi, które są za głupie na to by wybudować sobie dom, bo przecież zrobimy taki, który zawali się nam celowo na łeb, za głupie żeby samemu sobie kupić leki, bo się potrujemy itp., ale jesteśmy na tyle mądrzy by wybierać sobie władzę i decydować np. o przystąpieniu do UE. Problemem tego Pana nie jest jego bezpieczeństwo, tylko to że mamy złe prawo, które sprowadza nas do niewolników.
"To, że jesteśmy w d***e, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać."
- Stefan Kisielewsk -
A wszyscy inni mający przykre doświadczenia z tym urzędem, też się mylą i wymyślają?
Odpowiedz w wątku
Na forum piszą zalogowani. Zaloguj się przez Google, Facebooka albo e-mail – zajmie to chwilę, bez hasła.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć