Sklep Gaik
Rozpoczęty przez Lisa 15 odpowiedzi
-
Chciałabym wyczulić klientów w/w sklepu aby zwracali uwagę czy ilość (waga) kupowanego towaru na pewno zgadza się z ilością wbijaną na kasę.Z moich obserwacji wynika że niektóre ekspedientki,co najzabawniejsze w obu punktach tego sklepu w Pajęcznie "lubią" dodać klientowi parę deko.
-
Witam
Jestem kilkuletnia klientka sklepu i NIE zgadzam sie z pani oskarżenimi. W obydwu sklepach sa miłe ekspedientki,towar swiezy ,placisz za to co i ile kupujesz ,nie można złego słowa powiedziec!!
polecam nowy sklep Gaik kazdemu ! -
konkurencja vs. właściciel... hahaha
-
Ja kupuję na Wiśniowej -nigdy więcej nie zapłaciłam i wiem że mam zawsze świeżą wędlinkę i mięsko sprzedane -ja osobiście polecam Wiśniową miłe, sympatyczne Panie.
-
Miło że akurat pani nie została oszukana bądź też pani tego nie zauważyła. Ja zmieniłam miejsce zakupów z ulicy wiśniowej bo tam nastąpił pierwszy tego rodzaju incydent na ulice parkową,miałam nadzieję że to dotyczy konkretnej ekspedientki. Niestety praktyki jak widzę są podobne.a szkoda bo jeśli chodzi o wyroby to nie narzekałam na jakość.
-
To nie lepiej iści i powiedzieć wprost babo źle mi naliczyłaś. Nie lepiej pisać bzdury na forum. A co jak nie odebrałaś swojego paragonu?
-
Lisa To ile Ci więcej naliczyły 2 dag?
-
KaŻdy mogl sie pomylic Lisa...nie powinno sie oczerniac ludzi za plecami tulko podejść do ekspedientki i delikatnie zwrocic uwage ,wyjsnnic problem
-
Paragon odebrałam i dlatego mam zamiar również poruszyć tą kwestie dalej - natomiast pani uwagę miała zwróconą od razu i na paragonie są poprawione pozycje - do rzekomych bzdur na forum. Myślę że 10dag na szynce która kosztuje powyżej 20zł to chyba nie jest mało.
-
Skoro jest poprawione i przeproszone to po co robić z igly widly :-)
-
Lisa zmień sklep :-)
-
Sklep oczywiście mam zamiar zmienić choć żałuję bo tak jak wspomniałam, jakość wyrobów mi odpowiadała. Natomiast moim zdaniem nie była to pomyłka a celowe działanie dlatego jak niektórzy twierdzą "zrobię z igły widły"
-
Podobna sytuacja powtarza się w pewnym warzywniaku na ryneczku. Pani też dodaje i to nie po kilka deko, tylko po kilkanaście, kilkadziesiąt. Ja jakiś czas temu kupiłam liść winogrona, 4 kiwi i 2 brzoskwinie i zapłaciłam 25 zł... To chyba nie jest normalne. paragonu nie dostałam bo pani stwierdziła że agregat jej się rozładował i kasa jej nie działa. Już nigdy więcej u niej nie kupię. po jakimś czasie koleżanka mi powiedziała by u niej nie kupować, bo ona wszystkich tak w butelkę robi.PRECZ Z TAKIMI OSZUSTAMI.
-
*kiść winogrona
-
A w gaiku na wiśniowej jest nowa ekspedientka.Dosc nie miła.
-
Wiem chyba o kim mowa...ta paniusia wynosi mięso, sam kiedyś widziałem jak pchała do torebki.
Odpowiedz w wątku
Na forum piszą zalogowani. Zaloguj się przez Google, Facebooka albo e-mail – zajmie to chwilę, bez hasła.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć