Co z szkolnictwem zawodowym? to co się stało z gimnazjum w Działoszynie.
PIS tj. Pani Słowina, Pan Wierzchowski są po to żeby zamykać szkoły,
Ich elektorat to ludzie po podstawówkach, po co dalej kształcić.
Dlaczego w Powiecie nie ma takiej szkoły jak w Kleszczowie – proste
wystarczy nie zatrudnić rodziny pociotków, misiewiczów itd.
Jak wygląda konkurs na dyrektora, człowiek z Harvardu przegrałby z nominatem Pani Słoniny – czego wiec oczekiwać.
Jesteś rodzicem i lokalnym patriotą ale czy poślesz dziecko do szkoły gdzie nauczyciele nic go nie nauczą, sami mają problem z ortografią ale za to WIELKIE PLECY w kuratorium.
Nikt na własnym dziecku nie będzie eksperymentował.
Obecna władza to grabarze szkół i edukacji, kompletnie nie zainteresowane jakością szkół.
Może gimnazjum w Działoszynie zamieć na zakład pogrzebowy, zamiast dobrej zmiany byłby dobry interes (dzieci miałby gdzie praktyki robić po 8 klasach podstawówki!)
Może to nie temat do żartów, ale takiej koterii, nepotyzmu to za komuny nie było.
Jak można zostać kuratorem, jeżeli wcześniej dorabiało się na emeryturze likwidując szkoły w gminach.
Szukacie dobrych szkół dla dzieci, zawodowe szkolnictwo powinno opierać się na elektronice, informatyce, mechatronice.
Murarzem można być po podstawówce i kursie douczenia do zawodu.
Jeżeli Powiat dopłaca do szkół to raczej do pustych etatów.
W mojej wsi dyrektorka zatrudnia synową do szkoły jako psychologa (chyba dla siebie), poziom jest tragiczny (szczególnie nauk ścisłych) ale jej patron (lokalny rysiu) udaje głupka i cieszy się od ucha do ucha.
TAK oni to robią za nasze podatki!