Protest 3 października
Pajęczno › Fora › Forum mieszkańców powiatu pajęczańskiego › Protest 3 października
- Ten temat ma 135 odpowiedzi, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 9 lat, 1 miesiąc temu przez
Skrobak.
-
AutorWpisy
-
Anonimowy
GośćNie wiem kogo miał by śmieszyć ten kawał
Skrobak
GośćNie wiem kogo miał by śmieszyć ten kawał
kaka
GośćSkorobak może skoro nie rozumiesz Jana to ten żart zrozumiesz :-)chyba prosty wiec w sam raz dla Ciebie 😀
kaka
Gośćty SKROBAK i Kurdupel mi nie pomożecie w opiece i kosztach leczenia nad chorym dzieckiem…więc przestań jeb…bo irytuje mnie to…każdy powinien mieć wybór…od zawsze tak było i niech tak pozostanie :-)ja będę żyć i umrę ze swoim sumieniem a TY ze swoim proste chyba co?
Skrobak
GośćLewactwo wciąż nie rozumie że niechciane dziecko można oddać zamiast je zabić
Hubert
Gość@ Skrobak – poziom Twojego intelektu oceniając Twoje wypowiedzi jest dość ograniczony w moim mniemaniu. Jan – konkretnie i zdroworozsądkowo.
10warta
GośćA Ty skrobak nie rozumiesz, że można inaczej pojmować określenie dziecko, płód, itp. Poczytaj dokładnie wpisy Jana, najlepiej ze słownikiem. To takie coś co kurzy Ci się za szybką obok kryształów i innych bibelotów.
Skrobak
GośćTo może niech lewactwo określi taki przykład… feministka chce dziecko z in vitro ale przy zajściu urodzi nie pełnosprawne dziecko to co wtedy zabije płód którego tak bardzo chciała bo jej się nie spodoba to co spłodziła sztucznie
Skrobak
GośćDodam tylko że in vitro powinno być zakazane lub finansowane tylko z własnej kieszeni
Jan
Gość>feministka chce dziecko z in vitro
a dlaczego feministka? zwykli ludzie, mający problem z zajściem w ciążę decydują się na in vitro i to decyzja kobiety i mężczyzny.
>przy zajściu urodzi nie pełnosprawne dziecko
przy zajściu się nie rodzi, rodzi się 9 miesięcy po zajściu
>zabije płód
po pierwsze nie zabija, bo zabić można człowieka. ale o tym już rozmawialiśmy, dość bezskutecznie. po drugie – raczej nie płód tylko zarodek, bo w większości przypadków mówimy o legalnym zakończeniu ciąży do 12 tygodnia
>którego tak bardzo chciała bo jej się nie spodoba to co spłodziła
Pomimo tych wszystkich byków świadczących o myleniu pojęć i nieznajomości tematu, odpowiem:
To dość szczególny przypadek, ale jeśli będziemy mieli ustawę jak w całym cywilizowanym świecie, a niepełnosprawność zagraża życiu kobiety lub grozi śmiercią dziecka na krótko po porodzie – zapewne będzie konieczne lub wskazane usunięcie takiej ciąży. Nie ma znaczenia jak doszło do zapłodnienia, choć pewnie przy in vitro dramat rodziców będzie tym większy bo dużo trudniej było im zajść w ciążę. A tak naprawdę będzie to wybór rodziców – ani ty powinieneś decydować o życiu tej kobiety, ani politycy. Jeśli matka będzie chciała poświęcić swoje życie – powinna mieć do tego prawo takie samo, jak do ocalenia swojego życia.
A jeśli przyszły człowiek będzie miał mieć niepełnosprawność niezagrażającą życiu? Nie wiem, podejrzewam (łatwo sobie gdybać gdy cię to nie dotyczy), że sam bym się nie zdecydował na aborcję, ale nie mam prawa narzucać komuś jak ma postępować, tylko dlatego, że „mnie się wydaje, że bym tak nie postąpił”. Ten aspekt ustawy należałoby bardzo dokładnie skonsultować społecznie i naukowo. A nie religijnie – poglądy religijne nie mogą tworzyć prawa, które obowiązuje wszystkich, nie tylko należących do jednego z wielu wyznań. W każdym razie – ani mnie, ani tobie o tym decydować.
Mam teraz do Ciebie pytanie: wymień 3 cechy, które według ciebie musi mieć grupa komórek, żeby można było nazwać je żywym człowiekiem.
Skrobak
GośćA dlaczego ma być refundowane in vitro jak ktoś chce dziecko z probówki to niech sam za to zapłaci…. jak się nie spodoba płód to potem będzie można je zabić cudzym kosztem ?
Jan
GośćNie mówię o tym czy ma być refundowane, czy nie, to osobna sprawa. Zakładam, że jeśli byłoby refundowane, to „aborcja na życzenie” nie powinna wchodzić w grę, co innego przy zagrożeniu życia.
Jak mówię, kwestia finansowania to jedno, a kwestia legalności drugie. Rozumiem, że nie przeszkadza ci zupełnie, że płacisz swoimi podatkami (no chyba, że jeszcze ich nie płacisz, nie zdziwiłbym się) np. za opatrywanie i zszywanie na oddziałach ratunkowych pijaków, którzy obili sobie ryje bo wypierdzielili się na nieświadomce na beton pod sklepem, ale przeszkadza ci, jeśli z tych pieniędzy pomoże się ludziom, którzy chcą mieć dziecko, a nie mogą naturalnymi metodami. Super moralność, pogratulować.
I poproszę o odpowiedź na moje pytanie z posta wyżej.
Hubert
Gość@Skrobak Więc umówmy się tak – sytuacja którą opisałeś niech będzie finansowana z części podatków odprowadzanych przez osoby popierające zarówno in vitro jak i aborcję w formie takiej jak dotychczas, jak ja. A podatki odprowadzane przez Ciebie oraz resztę o podobnych poglądach niech idą na tłustych kleryków którzy tak kochają dzieci że często próbują nawet z nimi spółkować. I wtedy zgodnie z naukami pana Bozi będziesz spał spokojny o swoje pieniążki.
Jan
GośćNie mówię o tym czy ma być refundowane, czy nie, to osobna sprawa. Zakładam, że jeśli byłoby refundowane, to „aborcja na życzenie” nie powinna wchodzić w grę, co innego przy zagrożeniu życia.
Jak mówię, kwestia finansowania to jedno, a kwestia legalności drugie. Rozumiem, że nie przeszkadza ci zupełnie, że płacisz swoimi podatkami (no chyba, że jeszcze ich nie płacisz, nie zdziwiłbym się) np. za opatrywanie i zszywanie na oddziałach ratunkowych pijaków, którzy obili sobie ryje bo wypierdzielili się na nieświadomce na beton pod sklepem, ale przeszkadza ci, jeśli z tych pieniędzy pomoże się ludziom, którzy chcą mieć dziecko, a nie mogą naturalnymi metodami. Zajebista moralność, pogratulować.
I poproszę o odpowiedź na moje pytanie z posta wyżej.
Skrobak
GośćHubert jak zamierzasz odprowadzać podatek od osób popierających in vitro będziesz chodził po domach i o to pytał jeżeli ci powiedzą..tak.. to dasz im wtedy jakieś arkusze deklaracyjne do płacenia ?…
A co do ciebie Jan to jeżeli uważasz że in vitro było by refundowane to ”aborcja na życzenie nie wchodzi w grę” a jeśli nie było by refundowane to można zabijać sobie dowoli ?
-
AutorWpisy



