R e k l a m a
R e k l a m a

PROTEST NAUCZYCIELI

Wyświetlanie 15 wpisów - od 16 do 30 (z 42 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #54868 Odpowiedz
    Kalina
    Gość

    Rządy rzadko uginają się przed grupami zawodowymi( chyba, że są to górnicy).W przypadku reformy szkolnictwa ,jedyną grupą nacisku mogliby być tylko rodzice.Ale nie oszukujmy się. To są również ci ludzie, którzy wybierali nowe władze, więc mało prawdopodobne, że masowo wyjdą protestować.
    W tej reformie nie chodzi o nową jakość nauczania, a o daleko posunięte oszczędności. Żródła pieniędzy na świadczenia socjalne powoli się wyczerpują, więc jest więcej niż pewne, że z tej zmiany rząd się nie wycofa.
    Pozostaje współczuć dzieciom i tym rodzicom, którzy zdają sobie sprawę z mającego nastąpić regresu polskiej szkoły.Więcej religii, więcej zakłamanej historii, przysposobienie obronne i wszechobecne zawodówki w czasach, gdy całe ciągi produkcyjne są zautomatyzowane.

    #54898 Odpowiedz
    Herman
    Gość

    Sami nauczyciele tutaj dyskutują, śmiech na sali. Najlepszy jest ten Pan co im przewodzi, najpierw protestował przeciwko tworzeniu gimnazjów, a teraz protestuje przeciwko ich zamykaniu, hahaha!!!! tyle o tej grupie zawodowej, tak naprawdę każdy ma w tyłku poziom edukacji – liczą się tylko stołki i kasa… Pozdrawiam tych porządnych, bo i tacy też się gdzieś znajdą.

    #54661 Odpowiedz
    epaj@wp.pl
    Gość

    Glupia propadanda ze gimnazja beda stały puste! Przeciez logiczne ze zamienia je na podstawowki i w pelni wyposazone dlugo posluża ba moze sie okazac ze bedzie ich za malo.gimnazja sa zlokalizowane albo w centrum gminy albo w miescie i to czesto przyklejone do podtawowek.
    Kiedys nieraz slyszalam jak nauczyciele narzekali ze gimnazja to badziewie a teraz blady strach padl ze straca prace, dlatego protestuja(a zasłaniaja sie dziecmi a chodzi wylacznie o ich dupy!)
    Nauczyciele maja takie wysokie mniemanie o sobie(ze trzeba sie było uczyc zeby zostac belfrem, i ile to kursow maja, i jak sa marnie oplacani)
    Koniecznie musza sprawdzic jak pracuje przecietny Kowalski, nieejednoktotnie lepiej wyksztalcony niz niejeden nauczyciel tylko u prywatnego przedsiebiorcy i bez przywilejow!

    #54664 Odpowiedz
    Drab
    Gość

    Zlikwidować przywileje, nauczyciele tylko daj, daj, im się należy, powiedź na nich coś źle to wielki ból dupy. Przekwalifikować się i do normalnej roboty po 8h, 12h a nie: tu wakacje, święta, ferie dziś mam 4 godziny, juto 6, kawka, ciastko, śmiechy, ploteczki no ku..a wielkie leniwe panie pedagogikę skończyły i myślą że Boga za nogi złapały. A na argument że trzeba się z dziećmi użerać to sobie panie wsadźcie, bo jak ktoś nie ma podejścia do dzieci to się nie nadaje do tego zawodu.

    #54665 Odpowiedz
    Drab
    Gość

    Skończy się wolne w wakacje, święta, ferie. Skończy się dziś mam 4 godziny jutro mam 6 godzin. Skończy się nic nie robienie. Skończy się kawka i ploteczki. Skończy się ciepły stołek, posadka i przywileje które przecież im się należą! Przekwalifikować się panie po pedagogice i do roboty ruszać wielkie dupy!

    #54920 Odpowiedz
    Jan
    Gość

    >Sami nauczyciele tutaj dyskutują

    Nie sami, nie jestem nauczycielem (choć znam kilku) a zabrałem głos. Po innych wypowiedziach też wnoszę, że nie wszyscy wypowiadający się są nauczycielami.

    Niestety jest w społeczeństwie (a w miejscach pełnych kompleksów jak nasze miasto szczególnie) duża grupa ludzi, którzy na słowo „nauczyciel” dostaje reakcji alergicznej – nic nie wiedzą o ich pracy i wszystkich wrzucają do jednego wora jako źle wykonujących swoją pracę i darmozjadów którym się nie należy. Skoro mają tak zajebiście, dużo kasy i zero pracy, to trzeba było samemu zostać nauczycielem. Tyle, że nie mają. A ci co w mają nie najgorzej, to ciężko na to pracują każdego dnia.

    Dziwnym trafem, wszyscy którzy mają takie myślenie (choć to dużo powiedziane), w znakomitej większości: 1. nie mają rodzinie żadnego nauczyciela, 2. w szkole nie byli orłami, delikatnie mówiąc.

    A więc:
    – czy „każdy ma w tyłku poziom edukacji?” – NIE, choć w każdej grupie zawodowej są kiepscy fachowcy,
    – liczą się tylko stołki? – dla niektórych na pewno, jak w każdym zawodzie,
    – czy istnieje realne ryzyko, że dużo ludzi straci pracę? TAK. i nie ma znaczenia czy chodzi o nauczycieli, pielęgniarki czy pracowników MZK – to zawsze jest dramat wielu rodzin i nie wiem jak bardzo trzeba być zacietrzewionym, żeby tego nie rozumieć i ponad los bliźnich stawiać prywatne uprzedzenie.

    Jak powiedział poeta – „generalizować to być idiotą”. Pozdrawiam.

    #55269 Odpowiedz
    Jan
    Gość

    epaj i Drab – żenujące, zacietrzewione wypowiedzi. powtarzacie jakieś pełne niechęci stereotypy, co tylko świadczy, że o temacie nie macie kompletnie żadnego pojęcia. założę się, że w szkole sami nie błyszczeliście, a może nie błyszczą wasze dzieci, bo „pani wszystkiemu winna” i wychodzą kompleksy i uprzedzenia. nie uważam, że nauczycielowi należy się większy szacunek niż jakiemukolwiek innemu zawodowi, ale na pewno też niem niejszy, bądźmy sprawiedliwi. taka pogarda i ignorancja (piją kawę, nic nie robią) świadczą tylko o człowieku i na pewno nie wnoszą nic do dyskusji o reformie. kompletna kompromitacja.

    >Glupia propadanda ze gimnazja beda stały puste!

    pewnie nie wszędzie, ale na pewno będą problemy lokalowe, np.:

    1. małe wiejskie podstawówki będą musiały teraz przyjąć 2 dodatkowe roczniki i doposażyć sale z przedmiotów, których do tej pory nie było. to wszystko są koszty i to ponoszone przez nas podatników ponownie – bo kilka lat temu to samo robiły przy użyciu naszych pieniędzy nowopowstałe gimnazja.

    2. w wielu gminach gdzie jest jedna podstawówka (niejednokrotnie z czasów 8-letniej szkoły) i jedno gimnazjum można by zmieścić 8 klas podstawówki i gimnazjum będzie stało puste. będzie można na siłę to podzielić – zrobić dwie podstawówki albo jedną z podziałem na dwa obiekty: 1-3 i 5-8, z których co najmniej jeden będzie o wiele za duży niż potrzeba, a ich utrzymanie to – znowu – pieniądze z naszych kieszeni.

    od strony systemu nauczania być może poprzedni system był lepszy, ale powrót do niego to są kosmiczne koszty. nie kumam jednego – niektórzy są tak bardzo zapatrzeni w swoją opcję polityczną, że nie potrafią racjonalnie oceniać konkretnych sytuacji. kibicujecie swoim i zapominacie w tym wszystkim używać mózgów.

    #55275 Odpowiedz
    as
    Gość

    Nie jestem nauczycielem ale ojcem 2 synów, którzy kończą obecną podstawówkę. Tym bardziej nie rozumiem komu zależy na zniszczeniu edukacji moich synów. Nie można generalizować, są nauczyciele fascynacji zawodu, ale ta obecna podstawówka nie jest kompletnie przygotowana do uczenia na poziomie gimnazjum. Pani od przyrody nie ma pojęcia czym różni się szybkość od prędkości, itd. Byłoby to śmieszne gdyby nie fakt, że braku wyniesionych umiejętności ze szkoły nie da się nadrobić. Jako ojciec dla mnie najważniejsze jest zdrowie i edukacja dzieci.
    Wysoko rozwinięte kraje na edukacje łożą kilka razy więcej środków, a my mamy dzieciom zaproponować szkoły branżowe.
    Teraz bełkot Pani Zalewskiej może jest śmieszny, ale za 8 lat nasze dzieci staną przed wyborami drogi życia, i co im powiemy, nie ma dla ciebie miejsca na studiach bo ukończyłeś szkołę w małej miejscowości i miałeś pecha.
    Szaleństwo jest ogólne, z historii wykreślili Lecha Wałęsę, informatyki jak na lekarstwo, a przedmioty przyrodnicze okrojone o 1/3.
    Żeby wykształcić nowych nauczycieli, potrwa to 25 lat, wtedy będzie już nowy człowiek uformowany jak za Lenina, tylko odcień jego świadomości będzie brunatny, a spalenie kukły żyda będzie czymś naturalnym.
    Pomijam wulgaryzmy w niektórych w/w postach, ale język sporu też wiele mówi o poziomie dyskusji.

    #55277 Odpowiedz
    Herman
    Gość

    Coś mi się wydaje, że Jan to zakamuflowany nauczyciel, albo żonka (lub inny członek rodziny jest nauczycielem).
    Janie drogi Twoja konsekwencja w wypowiedzi aż razi w oczy:
    – „Dziwnym trafem, wszyscy którzy mają takie myślenie (choć to dużo powiedziane), w znakomitej większości: 1. nie mają rodzinie żadnego nauczyciela, 2. w szkole nie byli orłami, delikatnie mówiąc”, (a podobno to lud ciemny generalizuje i uogólnia, za to Ty wcale hahaha:D)
    Pierwsze primo to nikt tutaj nie powiedział, że absolutnie wszyscy nauczyciele są karierowiczami, choć tych z prawdziwego zdarzenia ciężko znaleźć. Po drugie, gdyby była taka dowolność w wyborze ścieżki zawodowej to dlaczego wszyscy nie pracujemy np w kopalni czy w elektrowni i nie zarabiamy dobrze…? (bo wiemy jak to jest w Polsce, koneksje, układy i inne znajomości – tak samo jest w szkołach, nie każdy kto chce może pracować jako nauczyciel, bo przecież gdzie będą pracowały dzieci nauczycieli?). No i po trzecie, skoro tak łatwo Ci innych równać do średnio inteligentnych jednocześnie mając o sobie tak wysokie mniemanie to faktycznie poważne szkoły skończyłeś – cześć:)

    #55279 Odpowiedz
    Jan
    Gość

    Ja jestem nikim, nie mam żadnych szkół ani nauczycieli w najbliższej rodzinie. I nie o nauczycieli chodzi, chodzi o groźbę straty pracy przez tysiące ludzi, nieważne czy to nauczyciele, urzędnicy, górnicy czy pielęgniarki. A z ludzi wyłazi zło, wiele wypowiedzi ma tu wydźwięk „dobrze im tak” (wszystkim) bo nie lubią kilku, a to podłe i tego nie akceptuję. Lepszy czuję się tylko od ludzi którym w internetach tak łatwo przychodzi osądzanie innych i wydawanie wyroków.

    #55289 Odpowiedz
    Kalina
    Gość

    Tak zwany”żal dupę ściska”? Nie wyżywaj się na nauczycielach, jak ci się nie powiodło. Koniec tematu.
    I jeszcze pytanie. uczyłeś się w domu, z guwernerem, czy w szkole z przemądrzałymi nauczycielami?

    #55290 Odpowiedz
    Kalina
    Gość

    To miała być odpowiedż na post”epaja”. Przepraszam, Janie, bo pewnie pomyślisz,że to do Ciebie.:)))

    #55292 Odpowiedz
    Psorka
    Gość

    Jak zwykle jad wylewa się na nauczycieli. Szkoda, że nie widzicie, drodzy rodzice, że wielokrotnie to nauczyciele są wsparciem dla Waszych dzieci, robią wszystko, by wytłumaczyć, pomóc, zachęcić, zapewnić rozrywkę, bezpieczeństwo, wycieczki, zielone szkoły i inne. Szkoda, że nie widzicie, ile czasu zajmuje praca w domu, sprawdzanie prac i przygotowanie do lekcji. Szkoda, że nie doceniacie zaangażowania ze strony nauczyciela, który często rezygnując z wolnego czasu wyjeżdża na wycieczki i zielone szkoły, nie śpiąc przez te dni praktycznie, aby nikomu nic się nie stało.Szkoda, że sami nie dostrzegacie, jak mało czasu Wy poświęcanie swoim dzieciom, jak widać zaniedbanie emocjonalne po Waszych pociechach. Na szczęście większość rodziców rozumie, że tylko wspólny front z nauczycielami jest w stanie dobrze wpłynąć na wychowanie młodego człowieka. Wystarczy trochę empatii, mniej zawiści. I jeszcze jedno- znam może dwóch lub trzech nauczycieli, których dzieci również wykonują ten zawód. Czy to o czymś nie świadczy?

    #55315 Odpowiedz
    powatowy
    Gość

    Odpowiadając Pani psorce!
    1) ,,Szkoda, że nie widzicie, drodzy rodzice, że wielokrotnie to nauczyciele są wsparciem dla Waszych dzieci, robią wszystko, by wytłumaczyć, pomóc, zachęcić” – przez wszystkie lata nauki w szkole podstawowej i gimnazjum mogłbym na palcach jednej ręki policzyć nauczycieli,którzy potrafili wytłumaczyć,nauczyć,pomóc!Reszta odbębniała swoje,wielokrotnie spóźniając się na lekcje.
    2),,Szkoda, że nie widzicie, ile czasu zajmuje praca w domu, sprawdzanie prac i przygotowanie do lekcji” – prac nie sprawdzacie codziennie! Pamiętam! ile to razy moja klasa czekała,jak jasnie Pani/Pan nauczyciel sprawdzi kartkówki/klasówki! Czasem trwało to 2-3 tygodnie. Druga sprawa! nie tylko nauczyciel musi pracować w domu. Teraz są takie czasy,ze wiele zawodów przynosi prace do domu i to po 8-10!h pracy.
    3) ,,Szkoda, że nie doceniacie zaangażowania ze strony nauczyciela, który często rezygnując z wolnego czasu wyjeżdża na wycieczki i zielone szkoły, nie śpiąc przez te dni praktycznie, aby nikomu nic się nie stało” – za wycieczki nauczyciel ma płacone,tak jakby był w pracy! poza tym nie placi za wyjazd. Taka jest prawda,ze na tych wycieczkach i zielonych szkołach nauczyciele maja lepsza impreze od uczniów. Wielokrotnie widzialem, jezdzac na wycieczki np 2-3dniowe,jak czesc nauczycieli (wieczorem) było ładnie zrobionych. Zielonych szkół za moich czasów nie było wiec sie nie wypowiadam!
    Reasumując! są dobrzy nauczyciele,z powołania (tak jak księża) ale jest ich bardzo mało! i zeby się czegos nauczyc to uczen musi sam w domu zrozumiec to,czego często nauczyciele nie potrafią przekazac!

    #55323 Odpowiedz
    Kalina
    Gość

    Prawda, jak zwykle, leży gdzieś pośrodku. We wszystkich grupach zawodowych są ludzie, którzy nigdy nie powinni się tam znależć. Dzisiaj mówimy o nauczycielach, jutro to będą lekarze, pojutrze-kucharze.:)))
    Dyskusja miała być nie o przydatności nauczycieli, a o celowości mającej nastąpić reformy oświaty.Następnej, w przeciągu kilkunastu lat, rewolucji w szkolnictwie.Wypowiadać się powinni głównie ci, którzy mieli możliwość do gimnazjum uczęszczać. Oni są najbardziej wiarygodni, a nie ktoś, kto ma miłe wspomnienia z ośmioklasowej podstawówki.
    Jak na razie,argumenty przemawiające za likwidacją obecnego systemu nie powalają. Są sztampowe, mało przekonujące, momentami infantylne.
    Najczęściej przewija się motyw wychowania,a przecież każdy dorosły wie, że ani szkoła, ani Kościół nie uczą złych zachowań. Odpowiedzialność za to, jakie będzie dziecko, spoczywa na rodzicach. Instytucje służą jedynie pomocą.
    Zajmijcie się uczciwiej swoimi dziećmi, współpracujcie z wychowawcami, a wtedy rodzaj szkoły nie będzie miał znaczenia. Bądżcie mniej roszczeniowi i przyznajcie, że nie potraficie być obiektywni.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 16 do 30 (z 42 w sumie)
Odpowiedz na: Odpowiedź #54701 w PROTEST NAUCZYCIELI
Twoje informacje: