Skąd się biorą uchodźcy w Pajęcznie
Pajęczno › Fora › Forum mieszkańców powiatu pajęczańskiego › Skąd się biorą uchodźcy w Pajęcznie
- Ten temat ma 79 odpowiedzi, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 2 lata, 1 miesiąc temu przez
Rafał.
-
AutorWpisy
-
paj
GośćJanie dam ci radę nie musisz się tak wysilać i przedstawiać swoje argumenty bo zawsze będę przeciwko tym zdziczałym dzikusom jak chcesz mieć ich obok siebie to zamieszkaj z nimi… też skończyłem.
Kalina
Gość@ paj
Przynajmniej przestań się bać.:)))I nie próbuj straszyć innych.Takie zachowania, jak twoje, wyzwalają złe emocje, a przecież oburza nas, gdy na obczyżnie żle traktowani są Polacy???XyZ
Gość„Uchodźca”, a Polak emigrant zarobkowy to dwa całkowicie różne pojęcia!
Kalina
GośćA skąd wiesz, kogo „wyczaił””paj”, skoro on sam nie wie? Podejrzewam, że jednak emigrantów zarobkowych.
I emigranci zarobkowi, i uchodżcy, są ludżmi, którzy znależli się na obcym terytorium i dopóki zachowują się przyzwoicie, traktujmy ich przyjażnie. Na tyle chyba nas stać.paj
GośćKalina czemu nie wyjedziesz do ciapatych i nie potraktujesz ich ”przyjaźnie” ?
Kalina
Gość@ paj
Ręce opadają…:))))))))paj
GośćKalina wiem na twój widok
al alkoholik
GośćCi sami opiniotwórczy przesiedli się na inny temat. W temacie życia coś cicho Witam jestem z wami. Dla jednych religia jest dodatkiem do życia, dla innych sensem życia. I to może być niebezpieczne. Będziemy rozwijać temat
Kalina
GośćPonieważ uważam się za ateistkę, o religii dyskutować nie zamierzam. Szczególnie w tak rozmodlonym środowisku.Pewnie dlatego jestem bardziej tolerancyjna dla innych wyznań. Po prostu, nie mam czego bronić.:))))))))))))
@ al- alkoholik
Chwilowo przeniosłam się tutaj, bo tego wymagała sytuacja.:) Nie lubię głupoty i góralskiej muzyki.:)))al alkoholik
GośćSą ludzie których nikt nie „lubi”, którzy maja rozwalone życie rodzinne, towarzyskie. W zamian za to kupują sobie psa itp. aby udowodnić że ktoś ich potrzebuje, jednocześnie nieświadomie błagają ludzi o akceptacje, pragnąc udowodnić swoja niezbędność i przydatność w ludzkiej społeczności.
Czy @ yhy mówi prawdę
” Dla jednych religia jest dodatkiem do życia, dla innych sensem życia. I to może być niebezpieczne”. Odpowiednio to zinterpretuj.”Bo lecisz po łebkach”Jan
GośćSą ludzie których nikt nie „lubi”, którzy maja rozwalone życie rodzinne, towarzyskie. W zamian za to kupują sobie psa itp. aby udowodnić że ktoś ich potrzebuje, jednocześnie nieświadomie błagają ludzi o akceptacje, pragnąc udowodnić swoja niezbędność i przydatność w ludzkiej społeczności.
Kompletnie nie widzę związku z tym wątkiem. Są też ludzie, którzy, żeby czuć się lepsi, muszą sobie wynaleźć jakiegoś wroga, kogoś kim gardzą, kogoś „gorszego” – dzięki temu oni sami są we własnym odczuciu lepsi od tych „innych”. „Wynaleźć” – bo to często jakiś stereotyp na wyrost, ale tak jest prościej, życie schematami, stereotypami i uogólnieniami musi być proste. Choć są też efekty uboczne, jak na przykład, irracjonalny, wynikający z ignorancji strach.
@Kalina, ja też jestem ateistą i najbardziej bawi (a może przeraża?) mnie to, że w życiu kieruję się moralnością chrześcijańską w o wiele większym stopniu niż większość tych, którzy co tydzień chodzą do kościoła…
Kalina
Gość@ Jan
No, Janie!:) Spodziewajmy się teraz zmasowanego ataku.:)
Al- alkoholika, oprócz kwestii egzystencjalnych, interesuje także, czy mam „szpetny ryj”.
Jak myślisz, „yhy” mówi prawdę czy kłamie??? Pozdrawiam.:)al alkoholik
GośćKolejna tragedia. Gdzie podziali się naganiacze do przyjmowania uchodźców. Nabrali wody w usta i czmychnęli na inny temat.
Ładnemu zawsze lżej w życiu. Czy muszę rozwijać tematJan
Gość@al alkoholik
Temat ucichł już wcześniej po tym jak jedna strona przedstawiła argumenty i choć pobieżnie nakreśliła złożoność problemu, a druga niezłomnie trwała w histeryczno-paranoicznej głuchej na fakty postawie, więc chyba każdy stwierdził, że nie ma sensu dalej.Gdzie podziali się naganiacze do przyjmowania uchodźców.
Nie wiem czy tu tacy byli, na ten temat się nie wypowiadałem, chodziło o nakreślenie pewnej oczywistości: ogromna większość muzułmanów to normalni ludzie, nie-terroryści. Strach przed osobą pochodzenia arabskiego widzianą na ulicy jest tak samo absurdalny jak strach przed każdym białym człowiekiem, przechodzeniem przez jezdnię albo jeżdżeniem pociągiem i wynika z nieświadomości, niewiedzy i chłonięcia monotematycznych materiałów medialnych. Takie irracjonalne zachowanie może wystąpić tylko u osoby, która nie ma oglądu całości – zapewne nie zna żadnych muzułmanów (bo skąd), a z telewizora czy komputera napływają tylko informacje o atakach – przecież nie powiedzą w Wiadomościach o tym, że setki tysięcy muzułmanów poszło dziś w Europie jak co dzień do pracy w biurach, bankach, szpitalach czy fabrykach – cóż by to był za news. Widząc jednostronny przekaz, prosty umysł nie widzi szerszej perspektywy, tylko wyciąga prosty wniosek. Człowiek, który w piaskownicy bawił się z „normalnym” muzułmaninem, co weekend chodzi do pubu na browar ze swoim arabskim kumplem, a jego biuro sprząta pani pochodzenia afrykańskiego, nigdy w życiu nie wyciągnie tak prostackiej konkluzji. Im więcej danych, im większa wiedza i świadomość – tym szersza perspektywa i dostrzeganie złożoności świata. Licząca 450 milionów grupa etniczna nie jest ani dobra, ani zła – są wśród nich psychopaci i są filantropi, są uczciwi ludzie i zwykłe patusy. Trzeba naprawdę nie używać mózgu, żeby sądzić inaczej.
A co do przyjmowania uchodźców, sam jestem sceptyczny, choć z nierasistowskich powodów – uważam, że nie mamy warunków i do tego jesteśmy mentalnym ciemnogrodem – w kraju, w którym nie było jeszcze żadnych uchodźców zdarzało się, że napadano śniadych turystów z Rumunii albo uczciwie prowadzących biznes Turków – przez mentalność wynikającą z tego co opisałem wyżej, połączoną z biedą umysłową, zgnilizną moralną, agresją i potrzebą podbudowania pełzającego poczucia własnej wartości przy pomocy tychże narzędzi.
A co do ostatniej tragedii – był to KOLEJNY zamach NIE dokonany przez uchodźców. Łączenie przyjmowania uchodźców z atakami terrorystycznymi nie może być już bardziej bezsensowne. No dobra, ale nadal są to muzułmanie, tyle że z obywatelstwem krajów UE, zwykle tam urodzeni. A więc problemem nie są uchodźcy, tylko europejscy muzułmanie. Powstaje więc kilka pytań:
– jeśli rocznie jeden na blisko 100 tysięcy obywatel UE pochodzenia arabskiego okazuje się terrorystą (to mniej niż wynosi odsetek zabójców w Polsce), co można z tym zrobić?
– idąc tokiem myślenia rasisty, należałoby pozbyć się z Europy wszystkich 5 milionów ludzi pochodzenia arabskiego. JAK!? na mocy jakiego prawa? po tysiącach lat rozwoju zachodniej, chrześcijańskiej cywilizacji mamy stworzyć prawo, które pozwoli krajom usunąć własnych obywateli ze względu na kolor skóry czy wyznawaną religię? w tym oczywiście większość zwykłych, uczciwych ludzi, tylko dlatego, że jakiś fanatyczny psychol miał podobny kolor skóry czy modlił się do tego samego boga?
– no i dalej idźmy w ten rasistowski absurd: jak ustalić kto jest Arabem i wyznawcą Islamu? na oko? swego czasu internet obiegło nagranie z monitoringu z Niemiec, gdzie śniadolicy bandzior kopie w plecy i przewraca schodzącą po schodach w przejściu podziemnym kobietę. wiadomo jakie były komentarze. ostatnio nawet pokazano to video jako jedno z kilku ilustrujących materiał o uchodźcach w Wiadomościach TVP. oczywiście nie wspomniano o tym, że policja dojechała gościa po kilku dniach i okazał się być… Bułgarem. no więc, identyfikując ich, wypadałoby być bardziej precyzyjnym. może chodzący od domu do domu urzędnicy pobierający materiał genetyczny do badań na ustalenie przynależności do grupy etnicznej? przeszukiwanie domów pod kątem posiadania religijnych akcesoriów?
– i co teraz? może ich gdzieś wywieźć? ale dokąd? są obywatelami państw europejskich… a może zlikwidować w inny sposób? był już taki jeden gostek w latach 40 XX wieku, któremu nie podobała się pewna grupa etniczna i chciał się pozbyć wszystkich… wcale mnie nie dziwi, że ten tok „myślenia” zaprowadził nas do uderzającego podobieństwa z tamtą ideologią…Dlaczego jeszcze 20 lat temu nie było zamachów utożsamianych z Islamem? Dlaczego przez cały XX wiek mieliśmy w Europie ataki przeprowadzane przez białych chrześcijańskich europejczyków? Czy muzułmanie przez tysiące lat byli w porządku, a nagle, z roku na rok stali się radykalną dziczą? A Irlandczycy czy Baskowie z psychopatycznych fanatyków bez skrupułów nagle stali się łagodni jak baranki? NIE. Zmieniła się sytuacja polityczna, jedne konflikty się skończyły, inne się zaczęły. Dżihadystyczne zamachy w ostatnich latach to efekt toczącej się na Bliskim Wschodzie wojny. Nie siedzę w temacie na tyle, żeby oceniać która ze stron tej wojny „ma rację”, ale nie da się nie dostrzec złożoności tematu, a o kulisach takich konfliktów pewnie i tak nigdy się nie dowiemy. Do tego dochodzi mega złożona struktura samego Islamu, ciekaw jestem ile książek na ten temat przeczytali i ile godzin przedyskutowali z religioznawcami czy samymi muzułmanami ci, którzy z harnasiem w łapie sprzed telewizora wysyłają „muslimów” do gazu. Domyślam się też, że nie robi na nich wrażenia to, że setki muzułmańskich duchownych wyraża publiczne potępienie aktów terroru i apeluje o niechowanie zabitych zamachowców według religijnego obrządku. Skomplikowana sytuacja ekonomiczno-polityczno-militarna na Bliskim Wschodzie plus dziesiątki różnych filozofii w obrębie Islamu, a ktoś kto nie ma o tym absolutnie żadnego pojęcia czuje się na siłach, żeby wydawać opinie i wyroki, a w gruncie rzeczy tylko tańczy jak mu zagrają –
powtarza to, co mu w niezbyt wyszukany sposób podsuwają pod nos ci, którzy mają w tym polityczny interes. -
AutorWpisy



