Dla mnie to chodzenie „po kolędzie”, jak to określił Domi, to jedna wielka żenada. Oby na taki głupi pomysł nie wpadł czasami Dygudaj. Natomiast rozdawanie „suwenirów” przez obecnego wójta za nasze pieniądze to szczyt bezczelności. Mam nadzieję, że będzie za to wcześniej czy później rozliczony. Chyba, że faktycznie idzie to z jego kasy.