I widać, jak wójt wchodzi w nieswoje kompetencje. Bo on nie ma prawa zatrudniać, ani zwalniać nauczycieli, sprzątaczek, itp. To, co wyprawiają on i pani sekretarz to przegięcie. Ciekawe, czy zdają sobie z tego sprawę, czy już tak się przyzwyczaili, że uwierzyli, że mają do tego prawo.