Nie wiesz że publiczne wytykanie komuś dysleksji bądź dysortografii to w skrócie czyste buractwo? A wytykanie błędów których nie ma to czysty debilizm. W sumie to by tłumaczyło powiązanie z pustakiem…
Nie jest to wytykanie tylko walka z postępującym debilizmem i zgadzam się z Dejwem, tłumaczenie się dysleksją świadczy o tępocie i czmykaniu z języka polskiego już w pierwszych klasach podstawówki 🙂
Ludzie brak podstaw gramatyki języka ojczystego świadczy o wychowaniu!