Wicestarosta i MBA na Coolegium Humanum

Rozpoczęty przez Paweł Morawiecki 83 odpowiedzi

Odpowiedz
  1. Paweł Morawiecki Link do wpisu #1
    Wpis zawiera wulgaryzmy – pokażZwiń wpis

    To ten który na swoim profilu chwali się uzyskaniem MBA na Collegium Humanum, jego screen w załączeniu?

    Śmiech na sali. Tam tytuły się kupuje.
    Polecam artykuł m. in. w Polityce o tej „uczelni”. Czy Pan Wicestarosta pojechał na uczelnię tylko żeby sobie z niespełna 40letnim Rektorem? 😀
    MBA na tej uczelni to wstyd i patologia!! I potem tacy ludzi mają za nas decydować? :O NIE!! Wielka figura :):):) A fejm niesie jakby nie był oderwany od wiadomo czego!

    I to jeszcze Pan który ma tak nieuzasadnione mniemanie o sobie, a na tym wręczeniu nie wiedział jak się zachować?

    Poniżej cytat z FB o tej uczelni będący skondensowaną informacją na ten temat.

    To dopiero początek informacji z pierwszej ręki. Zresztą odpowiednie pismo do wiadomych organów już się pisze o tym działaczu i jego poczynaniach. Będzie się działo.

    Wróćmy do Collegium Humanum, czyli stworzonej przez Partię maszynki, produkującej lewe dyplomy MBA dla aparatczyków oraz równie lewe dyplomy magisterskie z psychologii dla... no, w sumie to dla każdego, kto zapłaci kilka tysięcy. Putin by się nie powstydził.
    Zacznijmy od MBA i od opinii cytowanego przez Politykę doktora Tomasza Ludwickiego, asesora w AMBA, czyli jednej z trzech największych na świecie organizacji akredytujących studia MBA. Doktor Ludwicki zwraca uwagę, że egzamin MBA na Uniwersytecie Warszawskim polega na napisaniu długiej i dokładnej pracy, średnio na 140 stron, gdzie student przedstawia strategię rozwojową dla prawdziwej, istniejącej firmy lub start-upu. Tymczasem w Collegium Humanum płacisz 9 tysięcy i masz dyplom. A, sorry. Jest jeszcze 200 godzin online'owych zajęć, które trwają raptem dwa semestry, a na koniec zdajesz śmiesznie prosty test dla idiotów. I cyk, rada nadzorcza Orlenu czeka. Dla porównania: w Akademii Leona Koźmińskiego godzin jest 500, studia trwają 4 semestry, a cała przyjemność kosztuje 50 tysięcy. No, ale Koźmiński jest akredytowany przez AMBA, a Collegium Humanum oczywiście nie.
    Jeśli przeszło Wam przez myśl, że te 200 godzin to nie jest znowu takie nic, to uprzejmie donoszę, że to jest tylko liczba na papierze. Jak mówią dziennikarzom studenci, wykładowcy i pracownicy CH, znaczna część zajęć po prostu się nie odbywa. A jak się odbywają, to tak naprawdę się "odbywają". Tzn., że "wykładowca" wysyła studentom na maila jakąś prezentacją, a oni sobie ją oglądają.
    Równolegle prawdziwy patokarnawał dzieje się na "studiach" psychologicznych. Nie jest przypadkiem, że akurat na nich, bo w polskim prawie brakuje ustawy o zawodzie psychologa. Rektor CH Paweł Czarnecki, wcale-nie-bratanek-obatela-Czarneckiego, twórczo wykorzystuje tę lukę i dosłownie produkuje g***o-psychologów. A także psychoterapeutów, bo czemu nie? Wprawdzie w normalnych warunkach, by zacząć pracę jako psychoterapeuta, najlepiej skończyć 4-letnie szkolenia, ale hej, nie po to płacisz 9 tysięcy, żeby musieć się czegoś uczyć, nie?
    O tym jak wyglądają "studia" psychologiczne na CH może świadczyć fakt, że tytuł magistra można uzyskać w wyniku tzw. Indywidualnej Organizacji Studiów (IOS). Normalnie taki tryb przysługuje studentom w szczególnej sytuacji, np. rodzinnej, ale w CH IOS-a może dostać kto chce. Dzięki temu, studia można skończyć w 2,5 roku, a jak się dopłaci to i w rok. ROK. I nie, nie wynika to z wysokiej jakości studentów, bo rekrutacja odbywa się bez żadnych wymagań. Trzeba tylko zrobić przelew.
    Ale to nie wszystko, bo w CH nie ma prawie żadnych reguł. Można np. dołączyć do studiów dwa miesiące przed sesją i nadal je skończyć. Jak donoszą studenci i pracownicy, wiele zajęć po prostu się nie odbywa. Jak się odbywają, to często ich treść nijak nie zgadza się z sylabusem, bo nie ma porządnych wykładowców, więc ten kto akurat jest dostępny, mówi to, na czym akurat się zna. Dochodzi to fantastycznie kuriozalnych sytuacji, rodem z Monty Pythona czy innego Barei, gdzie prowadzący w połowie semestru nie ma listy studentów, sami studenci nie wiedzą nawet w jakim trybie studiują (!), inni pojawiają się pod koniec semestru z zaliczonym przedmiotem, choć nie byli na ani jednych zajęciach. Zresztą samych "zajęć" też jest znacznie mniej niż w papierach, bo godziny masowo się redukuje. Wiecie, razem z kosztami. Bardzo wygodne, prawda? Ćwiczenia odbywają się w grupach po 70 osób, więc miejsca na jakąkolwiek dyskusję (w psychologii chyba dosyć ważną) po prostu nie przewidziano.
    Studenci zamiast brać udział w prawdziwych zajęciach, muszą w zasadzie tylko oglądać prezentacje. Lub nie. Bo do zdania testu nie trzeba nawet w ogóle otwierać Power Pointa, skoro - trzymajta mnie - testy są dostępne na stronach CH i każdy zdający może sobie je dowolnie otwierać, zamykać, przerywać i wracać przez WIELE DNI. Czyli nie dość, że zajęcia odbywają się czysto teoretycznie, to nie kończą się prawdziwym egzaminem, tylko testem, który można sobie robić przez tydzień, szukając odpowiedzi w internecie. Nie do oblania. No dobra, czasem Power Pointa otworzyć trzeba, bo zaliczenie można uzyskać... prezentacją. I cyk, jesteś psychologiem. A nawet magistrem.
    I Partia o tym doskonale wie, bo bierze aktywny udział w kryciu tego procederu. Na przykład wspomniany w poprzednim poście poseł Girzyński w styczniu pisał do ministerstwa, że CH może sobie wprowadzać do systemu POL-on fałszywe informacje. I że może to robić nawet wstecznie. Na przykład sztucznie wydłużając w ten sposób czas studiów. Jeśli ciekawiło Was jak ktoś może zacząć studia w czerwcu i od razu mieć zaliczone kursy - to właśnie tak. Wystarczy przelew. MEN odpowiedział Girzyńskiemu, że CH złożyło w sprawie masowego stosowania trybu IOS oświadczenie i jest spoko. Aha. Zresztą: innym razem z MEN przyszło pismo, wykazujące - trzymajta mnie raz jeszcze - brak TRZECH TYSIĘCY STUDENTÓW. I co? I nic. Life goes on.
    Trudno się dziwić, że chętnych nie brakuje. W systemie POL-on za rok 2021/2022 w CH widniało 4062 studentów psychologii. Więcej niż na wszystkich innych uczelniach razem wziętych. Czesne jest oczywiście dwa razy niższe niż na UW lub SWPS, ale trudno się dziwić, skoro Czarnecki prawie nie ponosi kosztów prowadzenia swojej patouczelni.
    To nadal nie wszystko. Bowiem CH konfabuluje i uwiarygadnia się na wielu płaszczyznach na raz. Na przykład chwali się, że jest członkiem Business Graduates Association, co nie znaczy nic, bo za takie członkostwo się po prostu płaci. Albo, że współpracuje z Apsley Busness School in London, o którym Polityka już w 2020 roku pisała, że wygląda na lewą uczelnię, mieszącą się w jakimś mikro lokalu. O to ostatnie można spytać Marka Pietrzaka, wiceprezesa KGHM, on kończył Apsley. Albo chwali się nagrodą Federacji Pracodawcy.pl, którą to nagrodę się po prostu kupuje, o czym pisano już w 2014 roku. Albo zaprasza na happeningi celebrytów, takich jak Cugowski, Doda czy Zygmunt Chajzer. Ale też legitnych wykładowców, którzy nie wiedzą w czym biorą udział. Na haczyk CH złapał się nawet sędzia Igor Tuleya i profesor Ryszard Piotrowski z UW. Ten fenomen może wyjaśnić cytat z jednego z takich zaproszonych: "Nie słyszałem nigdy wcześniej o tej szkole, ale kiedy dostałem zaproszenie, wszedłem na ich stronę internetową i wszystko wyglądało bardzo profesjonalnie. Pan rektor jest bardzo utytułowany, uczelnia dostawała nagrody, nie znalazłem tam nic niepokojącego." No nie znalazł, bo Czarnecki robi wszystko, by tak było. Gdy dziennikarze Polityki poinformowali o prawdziwym obliczu CH, rozmówca poprosił o anonimowość.
    Partia też aktywnie uwiarygadnia CH. Na przykład należąca do Orlenu (czyli do Nowogrodzkiej) grupa Polska Press, dała jej tytuł Uczelni Roku 2021. Oczywiście pozostaje to bez związku z faktem, że prezes Polski Press Marcin Dec, też zrobił tam MBA. Oczywiście na piąteczkę. Samemu Czarneckiemu MEN przepisał zdobyty w słowackim Rużomberku "dyplom" z pracy socjalnej na... profesurę nauk społecznych. W tym miejscu wypada przypomnieć, że już kilka lat temu udowodniono, że "doktorat" Czarneckiego był plagiatem. Nic z tego nie wynikło, bo MEN skierował to do rozpatrzenia w Wyższej Szkole Menedżerskiej, czyli uczelni-matce CH, w której Czarnecki był rektorem. Wyobraźcie sobie, że plagiatu się nie dopatrzono, choć w pracy było sto kilkadziesiąt stron wprost przepisanych z książek.
    To nadal nie wszystko, bo wśród wykładowców CH znajdziemy np. Bartłomieja Orła - członka rady Narodowego Instytutu Wolności i pełnomocnika Pinokia. Albo Macieja Chudkiewicza - "dziennikarza" TVP Info. Albo Piotra Sabata - z zarządu Orlenu.
    Co z tego wynika? Cóż... po pierwsze: że pod parasolem Partii produkuje się setki fejkowych absolwentów MBA, którzy nie mają żadnej realnej wiedzy, a mimo to zasiadają we władzach obracających naszymi miliardami spółek Skarbu Państwa. Po drugie: że lada moment rynek zostanie zalany fejkowymi psychologami, którzy również nie będą mieli żadnej realnej wiedzy, ale - cytując rozmówcę Newsweeka - "będą szukali klientów i ich znajdą". Pamiętacie, że np. psychiatria dziecięca jest w Polsce od lat w stanie totalnej zapaści? No, to teraz będzie tylko gorzej. Zdesperowani rodzice będą posyłali swoje dzieci z depresją, dwubiegunówką czy myślami samobójczymi do gabinetów ludzi po CH, a ci po prostu im wyrządzą krzywdę swoją niewiedzą. Po trzecie: cały ten proceder pozwala napychać kieszenie Czarneckiemu i jego kolegom. Skoro w trzy lata wypuścił trzy tysiące absolwentów MBA, kasując po 9 tysięcy od łepka, to miał 27 milionów przychodu. Przy znikomych kosztach. A to tylko MBA, są jeszcze cztery tysiące studentów psychologii. Inne kierunki też są, a co.
    "To co się tam dzieje, to niebywała patologia" - mówią Newsweekowi wykładowcy i studenci. I oczywiście mają rację. Niestety, jest to patologia stworzona, pielęgnowana i chroniona przed kontrolą przez reżim. I jako taka jest charakterystyczna dla autorytarnego porządku prawnego. I nosi cechy struktury mafijnej. Skoro władza świadomie umożliwia CH funkcjonowanie, CH w zamian daje władzy ludzi do państwowych spółek, koledzy królika mogą się przy okazji tłusto dorobić, a sam rektor wyrasta na jakiegoś lokalnego oligarchę... to przepraszam, ale co to jest?

  2. Anemo Link do wpisu #2

    Czytałem o tej genialnej uczelni .To taki drugi żaczek :) Pan Starosta dumnie chwali się tytułem :) tylko jest jeden malutki problem ta uczelnia jest tylko dla pisowskich omnibusów :)

  3. Pisia Link do wpisu #3

    Czy posłanka stąd też podwyższyła kwalifikacje,kasę ma?

  4. Pato Link do wpisu #4

    Hehe, ale nagonka ciekawe ile zapłacili temu pato "dziennikarzowi" za artykóóół

  5. Normalna i wykształcona Link do wpisu #5

    Nie jestem ani z PiS ani "nie kupuję dyplomów", fakt ta uczelnia jestcdroga, porównywalna z SWPS jednak jestem po 3 kierunkach studiów uniwersyteckich i spelniam się obecnie jako dorosła od dawna osoba na kierunku psychologia następnie mam zamiar bez problemu używać dyplomu tej uczelni a za takie pomówienia odpowiada się prawnie zdaje się? Czy Ci co to piszą są niedouczeni?

  6. Normalna i wykształcona Link do wpisu #6

    Nie jestem ani z PiS ani "nie kupuję dyplomów", fakt ta uczelnia jest droga, porównywalna z SWPS jednak jestem po 3 kierunkach innych studiów uniwersyteckich i spelniam się obecnie jako dorosła od dawna osoba na kierunku psychologia następnie mam zamiar bez problemu używać dyplomu tej uczelni a za takie pomówienia odpowiada się prawnie zdaje się? Czy Ci co to piszą są niedouczeni?

  7. Pawel Morawiecki Link do wpisu #7

    Bardzo dziękuję za odkopanie tematu. Niech ludzie poczytają o wykształconym PiSie :)

  8. Patologia Link do wpisu #8

    Pisiory kupują miliony naiwniaków a co dopiero dyplomy.

  9. Fabian Link do wpisu #9

    W Orlenie wuefista w radzie nadzorczej, w PGNIG laborantka w radzie nadzorczej itd. To pisowska patologia. Lenin też mówił, że krajem może rządzić nawet kucharka i pis korzysta z tych nauk. MBA to kiedyś miało renomę ale pis to zniszczył, jak wszystko.

  10. Ochu achu Link do wpisu #10

    W pisie to wszystko jak w komunie. Ludzie mierni , bierni ale wierni. No i nikt nie próbuje fikać przewodniczącemu.

  11. Felek Link do wpisu #11

    Tak jak PRL położył Polskę tak i pis położy, już niewiele brakuje a w niektórych obszarach przebił PRL, np. w PRL węgiel był krajowy a pis od 2015 roku zamknął i zniszczył 14 polskich kopalni. To zdrajcy, złodzieje i zaprzancy. Ludziom łapówki a sami porobili się milionerami. Nie ma się co dziwić jak korzenie z PZPR, popatrzcie na tych stąd, czerwoni jak cegła.

  12. Freud Link do wpisu #12

    Jak wiadomo każdy kij ma dwa końce czy to psis czy peło, nie wiem jak bardzo można być ograniczonym jeśli niexwie się że to opozycja atakuje :) każda z tych partyjek ma coś za uszami, gdyby absolwentami przedmiotowej uczelni nie byli pisowcy to byłaby postrzegana jak każda inna niepubliczna :) Bardzo współczuję jej studentom tej nagonki...

  13. Freud Link do wpisu #13

    Jak wiadomo każdy kij ma dwa końce czy to psis czy peło, nie wiem jak bardzo można być ograniczonym jeśli niexwie się że to opozycja atakuje :) każda z tych partyjek ma coś za uszami, gdyby absolwentami przedmiotowej uczelni nie byli pisowcy to byłaby postrzegana jak każda inna niepubliczna :)

  14. Wolne media wolne media Link do wpisu #14

    PiS zabiera nam demokrację

  15. Krzysiu Link do wpisu #15

    Pisiory to banda złodziei, ale na szczęście to ich koniec. Zostaje cela plus.

  16. Gość Link do wpisu #16

    Jestem na studiach w CH i może kiedyś tak było jak piszecie ale od co najmniej 3 semestrów nie jest tam już tak różowo. Testy są i owszem ale nie tak jak pisze"KTOŚ" dostępne tydzień, tylko od 20 do 30 minut od otwarcia testu. 15 do 20 pytań z których co najmniej kilka jest mocno rozbudowana i "konia ż rzędem" temu komu się uda odpowiedzieć na wszystkie. Po upływie oznaczonego czasu test się zamyka bez względu na to czy są wszystkie odpowiedzi czy nie i nie można już do testu wrócić. Zajęcia odbywały się "hybrydowo" tzn. część zdalnie, część stacjonarnie. Poziom nauczania oceni PAKa (Polska Komisja Akredytacyjna). W napisanym powyżej komentarzu "KTOŚ" obraża porządnych studentów i niejednokrotnie poważnych ludzi, którzy dużo wcześniej ukończyli niejednokrotnie renomowane uczelnie i jedynie skorzystali z możliwości poszerzenia swojej wiedzy z innych dziedzin. Nie wiem jak wyglądały MBA ale inne kierunki są na normalnym akademickim poziomie. Poniżej link do siedziby uczelni.
    https://humanum.pl/nowa-siedziba-w-warszawie-uroczyscie-otwarta/

  17. Rektor Link do wpisu #17

    MBA to może kiedyś miało renomę a teraz to pic na wodę. System szkolnictwa upadł. Absolwent dobrego, poważnego technikum zapędzi w kozi róg pseudoinzyniera. Tak to wygląda w praktyce. Niby inżynier nie ma pojęcia o sprawach, które są na poziomie technikum. Tylko papierki się liczą.

  18. Magdalena Link do wpisu #18

    Wykształcenie jest jak wiara. Nie trzeba się z tym obnosić i niczego nikomu udowadniać. Ma się to dla siebie.

  19. Magdalena Link do wpisu #19

    A kiedy niby miało nabyć tej renomy, gdy istniej krócej niż PIS przy sterach?

  20. Ocena Link do wpisu #20

    MBA to już tylko historia, zmarnotrawili renomę. Kto ma kasę każdy taki papier może mieć. Nie ma się czym chwalić.

  21. Paulina Krajewska Link do wpisu #21

    Dzień dobry,
    Przeczytałam wnikliwie ten artykuł. Jestem studentką psychologii on line. Wiele zajęć jest prowadzonych przez doskonałą kadrę. Specjalistów. Ta wypowiedź jest krzywdząca dla nich właśnie. Natomiast pojawią się w artykule ważny wątek dotyczący patologii w dziedzinie tego kto zostaję psychologiem bo tego faktycznie nikt nie sprawdza. A mianowicie są dopuszczone osoby z wyrokami karnymi do kontaktu z dziećmi. To tym Państwo powinniście się zająć. Regulacjami prawnymi dotyczącymi zawodu. Na moim kierunku studiują osoby, dla których psychologia jest 2 albo 3 kierunkiem. Często są to nauczyciele, pedagodzy którzy już pracują blisko tematów psychologicznych. I to wspaniałe że mogą poszerzyć swoją wiedzę. Rozszerzenie świadomości psychologicznej jest ogromnie ważne. Być może dzięki tej aferze większość ludzi zrozumie, jak ważny mamy teraz moment. I jak ważne jest by wybierać dobrego specjalistę, którego wykształcenie należy sprawdzić bo każdy pacjent ma do tego prawo. Warto też aby przy okazji tego wybuch negatywnych informacji rozpocząć edukację pacjentów lub przyszłych pacjentów gabinetów psychologicznych czy psychoterapeutycznych, żeby mieli świadomość że to nie to samo. A także kiedy i jak wybrać odpowiedniego dla siebie. Aby człowiek wiedział kiedy powinna mu się zapalić czerwona lampka w kontakcie z terapeutą. Podobnie jak sprawdzamy lekarzy, tak samo musimy zadbać o siebie i sprawdzać terapeutów. Mój postulat dotyczy przede wszystkim regulacji prawnych, które doprowadza do tego że osoby karane np. Za znęcanie nie praktykowały przychodniach zdrowia psychicznego, co ma miejsce w kilku warszawskich przychodniach...

    Wątek uczelni. Sama nie należę do zwolenników poprzedniej ekipy rządzącej, jednak studenci i kadra w większości do osoby z dużą wiedzą, które rekrutowały się tutaj nie zadając pytania kto stworzył szkołę i jakie ma poglądy polityczne.

    Ważne jest aby podejść do tematu uczelni i ocenić działania etycznie i nie wyrzucać do śmietnika tych studentów którzy wydali na swoje Studia swoje oszczędności, by poprawić swoją wiedzę i sytuację. Często kosztem różnych innych obszarów życia.

  22. Wykładowca Link do wpisu #22

    Ale klapa wicestarosty i innych stąd. Wstyd to mało powiedziane. W tej sytuacji to te dyplomy można se powiesić w odpowiednim miejscu, jeśli papier jest mięki.

  23. Małgorzata Link do wpisu #23

    Bardzo to wszystko naciągnięte - nie wiem, jak było z MBA, wiem, jak jest na innym kierunku, są zajęcia w trybie live, w blokach 3-godzinnych, dużo informacji, wysoki poziom, dyskusje, jak na żywo. Studenci kierunków dla magistrów zaangażowani, mają dużą wiedzę z pokrewnych dziedzin. Część przedmiotów do samodzielnego ogarnięcia, są na zaliczenie i mamy faktycznie nagrania wykładów, w trybie indywidualnej organizacji. Są konsultacje. Mam nadzieję, za ta burza teraz po prostu usprawni tę uczelnię, bo poziom studiów jest bardzo w porządku (mam porównanie z uczelnią publiczną, skończone 2 kierunki)

  24. Arek Link do wpisu #24

    No i co z tym humanum tumanum?

  25. Ludwik XIC Link do wpisu #25

    Marian c”uju czy mnie jeszcze kochasz?

  26. Rzepa Link do wpisu #26

    Collegium Humanum to pseudouczelnia, a zdobyte tam dyplomy nie mają nic wspólnego z MBA – ocenił w rozmowie z portalem LM.pl dr hab. Rafał Mrówka, profesor SGH, dyrektor Biura Programów MBA w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.

  27. Laki Link do wpisu #27

    "warto się zastanowić nad samą „ideą studiów MBA”, którą tak sprawnie przedstawił prof. Czarnecki. To szkoły przyuczające ludzi do zarządzania podmiotami gospodarczymi w oderwaniu od ich realnej działalności. Tu chodzi o nauczanie rozwiązywania „problemów z praktyki menadżerskiej” – na przykład, jak kulturalnie poinformować o zwolnieniach grupowych albo sprawnie spławiać interesariuszy. Placówki szkolące w kierunku MBA są więc fabrykami produkującymi ludzi, którzy następnie zjawiają się w działającej od lat firmie, nie mając pojęcia o specyfice jej działalności, i wprowadzają swoje porządki"

  28. Mariusz Link do wpisu #28

    Zupełnie tak samo jak pieluchowcy. Nie mają pojęcia o robocie do której się wynajmują i jeszcze szkodzą ludziom. To wyjątkowo wredni i złośliwi ludzie.

  29. Afro Link do wpisu #29

    Uczelnia powinna się nazywać Kolegom Tumanom

  30. Profesor Link do wpisu #30

    Kto nie tuman to się uczy a nie dyplomy kupuje.

Zgłoś wpis moderatorowi

Powód zgłoszenia

Odpowiedz w wątku

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Wpisz co najmniej 2 znaki. Strzałki w dół i w górę wybierają podpowiedź, Enter otwiera, Escape zamyka.