Nocna kontrola drogowa przerodziła się w dramatyczny pościg. Kierowca BMW, ignorując polecenia policji, rozpoczął desperacką ucieczkę. Po porzuceniu auta pasażerowie rozbiegli się w różnych kierunkach, a kierujący zniknął bez śladu. Następnego dnia odnaleziono jego ciało w pobliżu masztu telekomunikacyjnego, co wywołało falę spekulacji i pytań o okoliczności jego śmierci.
W ostatnim czasie, w przestrzeni publicznej pojawiły się sugestie, jakoby bełchatowscy policjanci mogli przyczynić się do tragicznej śmierci 23-letniego mieszkańca gminy Rząśnia. W związku z tym Komenda Powiatowa Policji w Bełchatowie opublikowała oficjalne oświadczenie w tej sprawie.
Jak opisuje KPP w Bełchatowie, zdarzenie miało miejsce w nocy z 7 na 8 marca 2025 roku. Około godziny 23:30 w miejscowości Kozłówki, na terenie gminy Szczerców, policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Bełchatowie postanowili zatrzymać do kontroli drogowej samochód marki BMW.
– Kierowca nie zastosował się do znaku zakazującego ruchu pojazdów w obu kierunkach. Policjanci dali więc kierowcy sygnał nakazujący zatrzymanie auta, co też siedzący za kierownicą mężczyzna wykonał. Gdy umundurowany policjant podchodził do zatrzymanego pojazdu, ten gwałtownie ruszył, potrącając policjanta. Następnie bmw odjechało z miejsca zdarzenia. W tej sytuacji funkcjonariusze podjęli pościg za uciekinierem. Kierujący bmw uciekając przed patrolem policji, nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe nakazujące mu zatrzymanie pojazdu. Zwiększał prędkość, jechał bez świateł i łamał kolejne przepisy stwarzając zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu drogowego. W pewnym momencie, kontynuując ucieczkę, kierowca BMW wjechał na teren nieużytków rolnych, gdzie porzucił pojazd. Z auta wybiegli mężczyźni, którzy rozbiegli się w różnych kierunkach – wyjaśnia nadkomisarz Iwona Kaszewska.
Sześciu mężczyzn podróżujących pojazdem uciekło pieszo. Policjanci zatrzymali dwóch 18-latków, w tym jednego, który podróżował w bagażniku. Mężczyźni byli pod wpływem alkoholu – badanie wykazało ponad promil alkoholu w organizmie. Zatrzymano ich do dalszego wyjaśnienia.
Następnego dnia (8 marca) w godzinach porannych zatrzymano kolejnych trzech uczestników zdarzenia. Dwóch z nich zostało zatrzymanych w miejscach zamieszkania, natomiast jeden sam zgłosił się na komisariat. Wszyscy zostali przesłuchani w charakterze świadków i zwolnieni tego samego dnia. Policja ustaliła, że feralnej nocy, kierowcą BMW był 23-letni mężczyzna, a zatrzymani byli pasażerami pojazdu.
Około godziny 13:30 funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie od mieszkanki gminy Szczerców, która podczas spaceru z psem natrafiła na ciało młodego mężczyzny w pobliżu masztu telekomunikacyjnego: – Po ustaleniu tożsamości zmarłego okazało się, iż jest to osoba, która kierowała bmw, potrąciła policjanta, porzuciła pojazd na terenie nieużytków rolnych i uciekła funkcjonariuszom – informuje rzecznik KPP w Bełchatowie.
Na miejscu pracowali śledczy pod nadzorem prokuratora, badając wszystkie okoliczności zdarzenia. Przeprowadzona 11 marca sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci były wielonarządowe obrażenia wewnętrzne, wskazujące na upadek z dużej wysokości. Wyniki sekcji wykluczyły udział osób trzecich. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Bełchatowie.




