Budynek zlokalizowany przy jeziorku Ług tzw. „Szuwarek” od kilku lat niszczał i popadał w coraz większą ruinę. Teraz jednak ma się to zmienić. Burmistrz Dariusz Tokarski zapowiada, że obiekt przejdzie gruntowną przemianę i zyska zupełnie nowe funkcje. Jest to jedna z wielu inwestycji jakie zostaną przeprowadzone w Parku Tysiąclecia.
Kompleks rekreacyjny w Parku Tysiąclecia
Jak podkreśla burmistrz, teren w Parku Tysiąclecia ma zyskać zupełnie nowy charakter.
– To będzie część rekreacyjno-wypoczynkowa, sportowa – mówi.
W planach jest budowa pełnowymiarowego boiska ze sztuczną nawierzchnią. Obecnie trwa projektowanie inwestycji, a gmina będzie ubiegać się o środki z Ministerstwa Sportu. Sam „Szuwarek” zostanie przekształcony w zaplecze dla całego kompleksu.
– W miejscu dawnego „Szuwarka” będą szatnie służące jako zaplecze do tego boiska, ale będzie również pomieszczenie dla osób morsujących, na sprzęt pływający i będzie również kawiarnia – wylicza burmistrz.
Dodatkową atrakcją ma być przestrzeń do odpoczynku z widokiem na okolicę.
– Na tym obiekcie będzie taras widokowy, gdzie będzie można przy kawie, ciastku odpocząć i zrelaksować się – dodaje.

Skatepark i nowe życie amfiteatru
To jednak tylko część planów. Ważnym elementem inwestycji ma być także skatepark.
– Na skatepark złożyliśmy już wniosek do Ministerstwa Sportu. To inwestycja od dawna wyczekiwana przez młodzież. Jak tylko dostaniemy środki, ogłaszamy przetarg i ruszamy z budową – zapowiada Dariusz Tokarski.
Zmiany obejmą również amfiteatr, który ma odzyskać dawną świetność, przejść modernizację i stać się centralnym punktem całego terenu.
– Serce tego miejsca, amfiteatr, będzie modernizowany, zyska całkiem nowe oblicze – słyszymy.
Burmistrz nie wyklucza też kolejnych niespodzianek.
– Myślę, że jeszcze niejednym ciekawym tematem mieszkańców zaskoczymy – dodaje.

Korekta projektu i konkretne problemy
Jak przyznaje włodarz, konieczne było wprowadzenie istotnych zmian do wcześniejszej koncepcji przygotowanych przez jego poprzednika.
– W pierwszym etapie musiałem zmienić projekt, ponieważ było bardzo dużo niedoróbek i niedociągnięć – podkreśla.
Jednym z przykładów była tężnia, która w projekcie nie miała zapewnionej infrastruktury.
– Była tężnia, do której nie było doprowadzonych żadnych przewodów. Budując tę instalację w drugim etapie, trzeba by było zniszczyć to, co było wybudowane wcześniej – tłumaczy.
Wątpliwości budziły także inne pomysły.
– Była też piwniczka edukacyjna ogrzewana cały rok na prąd przy jeziorku Matusowiec. No i pytanie, jak to się ma do funkcjonowania i oszczędności – pyta retorycznie Dariusz Tokarski.
Kontrowersyjny był również plan zagospodarowania terenu.
– W miejscu dzisiejszych alejek i ławek miało być nasypane 3,5 metra ziemi, żeby zrobić punkt widokowy. Ktoś tego po prostu nie przemyślał – mówi wprost.
Jak dodaje, zmiany pozwoliły skierować inwestycję na właściwe tory.
– Dobrze, że na odpowiednim etapie udało się to skorygować, żeby nie wydawać niepotrzebnie pieniędzy i żeby to miejsce było naprawdę atrakcyjne – podkreśla.
Start jeszcze w tym roku
Zgodnie z zapowiedziami, realizacja inwestycji ma rozpocząć się w drugiej połowie roku.
– Myślę, że w drugim półroczu rozpoczniemy prace, a w przyszłym roku zakończymy już definitywnie całe miejsce – zapowiada burmistrz.
Celem jest stworzenie przestrzeni, która będzie żyła przez cały rok.
– Chcemy to zrobić tak, żeby było to miejsce atrakcyjne, żeby chciało się tu przyjechać, a mieszkańcy żeby byli dumni, że tu mieszkają – podsumowuje Dariusz Tokarski.




