Przed pajęczańskim sądem zakończył się proces w sprawie tragicznego wypadku samochodowego z udziałem burmistrza Pajęczna. We wtorek sędzia Marcin Lont ogłosił wyrok.
Nieszczęśliwy wypadek, jaki wydarzył się pod koniec lipca 2018 roku na długo zapadnie w pamięć mieszkańcom Pajęczna. Na skrzyżowaniu ulic Częstochowskiej i Długiej samochód osobowy w trakcie wykonywania manewru skrętu w lewo nie udzielił pierwszeństwa przejazdu kierującemu motorowerem. Niestety pomimo ponad godzinnej akcji reanimacyjnej nie udało się uratować kierowcy jednośladu. W wyniku zderzenia i odniesionych obrażeń kierowca skutera, 17-letni mieszkaniec Pajęczna zmarł.
Kierujący samochodem ówczesny burmistrz Pajęczna Dariusz Tokarski (zgadza się na podanie nazwiska) stanął przed sądem. W trakcie procesu przyznał się do stawianych zarzutów i przeprosił obecną na sali rodzinę tragicznie zmarłego 17-latka. We wtorek sąd wydał wyrok w tej sprawie.
Dariusz Tokarski został skazany za nieumyślne spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego. Sędzia Marcin Lont skazał go na rok pozbawienia wolności, jednak warunkowo zawiesił karę na okres 3 lat próby. Dodatkowo zdecydowano o zatrzymaniu prawa jazdy na 4 lata oraz zapłacie kary grzywny, kosztów sądowych oraz odszkodowania o łącznej kwocie niemal 120 tysięcy złotych.
Wyrok nie jest prawomocny.




