Brawurowa akcja Policji. Transportowali dłoń 14-latka do szpitala

16

W niezwykle dramatycznych okolicznościach, pajęczańscy policjanci przetransportowali do szpitala dłoń 14-latka, którą chłopiec stracił podczas prac w gospodarstwie rolnym.

Do tragicznego zdarzenia doszło w niedzielę 30 grudnia 2018 r około godziny 15:00 na terenie gminy Siemkowice. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Pajęcznie otrzymał zgłoszenie dotyczące urwania dłoni młodemu mężczyźnie w jednym z gospodarstw rolnych. Na miejsce zdarzenia pilnie skierowano patrol.

Policjanci ustalili, iż 14-letni chłopiec wykonując prace w gospodarstwie rolnym swoich rodziców, podczas śrutowania zboża stracił lewą dłoń. Rodzice wraz z poszkodowanym synem przed przybyciem patrolu pojechali do szpitala w Wieluniu gdzie w miejscowości Osjaków dojechała do nich wcześniej powiadomiona karetka pogotowia ratunkowego. 14-latek został natychmiast przetransportowany do szpitala w Łodzi. Policjanci sprawdzający miejsce zdarzenia znaleźli urwaną dłoń. Skontaktowali się z dyspozytorem pogotowia ratunkowego gdzie otrzymali instrukcję umieszczenia dłoni w lodzie oraz przewiezienia jej do szpitala, w którym znajduje się poszkodowany. Policjanci wraz z ojcem 14-latka oraz dłonią obłożona lodem na sygnałach ruszyli do szpitala w Łodzi. Z uwagi na trudne warunki atmosferyczne oraz dużą odległość po drodze funkcjonariusze jednostek, przez których teren odbywał się pilotaż koordynowani przez Wojewódzkie Stanowisko Kierowania utworzyli „korytarz”, który pozwolił na szybkie dostarczenie amputowanej dłoni. […] Chłopcu życzymy szybkiego powrotu do domu – mówi rzecznik prasowy KPP w Pajęcznie mł. asp. Marcin Pawełoszek.

16
Odpowiedz

avatar
6 Comment threads
10 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
15 Comment authors
OllikOllikGGGGG.....CecyliaProdidż Recent comment authors
najnowsze najstarsze najpopularniejsze
Radoszewiczanin
Radoszewiczanin

Ale to raczej Policjanci z Działoszyna chyba byli

Quick
Quick

Rozwiewa wątpliwości. Na pewno byli to funkcjonariusze z Działoszyna.

ołówek
ołówek

Udało się uratować tę dłoń?? Młodemu życzę zdrowia.

arek
arek

na miejsce powinno być wezwane lotnicze pogotowie ratunkowe,i powinni zabrać chłopaka i dłoń do łodzi,a nie policja

ołówek
ołówek

Na necie czytałem, że z Wielunia chłopaka LPR zabrało do Łodzi. A na Interii nie tak dawno napisali, że jednak ręki nie udało się uratować. Przykre.

Obstrwator
Obstrwator

LPR nie przyleciał bo były trudne warunki atmosferyczne

znajoma
znajoma

brawo policja za profeske

xxx
xxx

Jaka miejscowość??

Vewidor
Vewidor

Takie gospodarstwa obowiązkowo powinny być kontrolowane przez inspekcje pracy.
Dzieci harują w gospodarstwie na sprzęcie co powinien znajdować się na złomie.
Tego nikt nie kontroluje to jest tam wolna amerykanka.
Tatuś każe to dziecko musi iść, nie ma wyjścia.

Dziecko rolnika
Dziecko rolnika

Serio ? Ludzie z tego żyją ,a dzieci? Napewno nie są zmuszane a robią to bo to lubią . Poprostu nieszczęśliwy wypadek. I tez jestem zdanie niech pozamykają wszystkie gospodarstwa ciekawe skąd chleb weźmiesz Cwaniaczku !

Prodidż
Prodidż

Dzieci robia to bo lubią ?! Parodia … dzieci w 21 wieku LUBIĄ pracować … wygrałeś nagrode darwina

Cecylia
Cecylia

Nie wszystkie dzieci (młodzież) siedzą wciąż przed telewizorem, telefonem czy innym sprzętem… co w tym dziwnego, że lubią pomagać rodzicom? Pewne rzeczy robi się z miłości. A wypadki niestety chodzą po ludziach.
Młodemu życzę zdrowia, wytrwałości i mnóstwa sił – tak samo jak rodzicom!!!
A siła w słabości się doskonali.

Ollik
Ollik

No skądże… Dzieci lubią laptopy i komputery, więc zamknijmy je w pokoju i niech siedzą tak od przyjścia ze szkoły aż do zaśnięcia… Wychowanie bezstresowe, bez obowiązków, z samymi przywilejami i przyjemnościami. To jest to, brawo…

GGGGG.....
GGGGG.....

widać po Twojej wypowiedzi ile masz wspólnego z gospodarstwem rolnym

Ollik
Ollik

Czyli sugerujesz, że każdy mieszkaniec wsi to typ prosto od pługa oderwany i nie znający podstawowych zasad pisowni języka polskiego, bo jedno z drugim się wyklucza? Sama jestem mieszkanką wsi i na temat pracy na roli mogę się wypowiedzieć w naprawdę szeroki sposób… Nikogo za uszy do obory nie zaciągniesz, więc nie róbmy z dzieci niewolników, a z rodziców wyzyskiwaczy. Pracując w przedszkolu, bylam swiadkiem jak juz 3-4 latki opowiadały jakie to tatusiowie mają ciągniki, tury, paszowozy i że oni też są małymi rolnikami. Tragiczny wypadek, nieodwracalny w skutkach. Chłopiec potrzebuje teraz dużo wsparcia i silnych rodziców, strach myśleć, co czują rodzice, czytając niektóre komentarze. Życzę duzo zdrowia dla chłopca i wsparcia od rodziców.