Do przetargu na odbiór odpadów w gminie Pajęczno zgłosił się tylko jeden oferent. Najprawdopodobniej mieszkańcy muszą przygotować się na kolejną podwyżkę cen za odbiór odpadów.
Władze gminy Pajęczno po raz kolejny mierzą się tematem śmieci. Ostatnia umowa na odbiór odpadów została podpisana na zaledwie trzy miesiące i obowiązuje tylko do końca marca bieżącego roku. W czwartek 25 marca odbyło się otwarcie ofert w przetargu na zagospodarowanie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości zamieszkałych na terenie gminy Pajęczno.
Do postępowania przetargowego zgłosiła się tylko jedna firma. Eko Region Sp. z o.o. przedstawił ofertę w wysokości 3 218 400 zł. Natomiast pajęczański magistrat przewidywał na ten cel kwotę 2 070 000 zł. Ostateczna cena, jaką zapłaci Urząd Miejski zależna jest jednak od ilości odpadów, jakie trafią na wysypisko w Dylowie A. Niektóre z gmin „dopłacają do interesu”, aby nieco ulżyć mieszkańcom. Jednak w przypadku gminy Pajęczno takie rozwiązanie raczej nie wchodzi w grę:
– Nie mamy na to wpływu. System musi się bilansować. Nie powinno się emitować obligacji lub zaciągać kredyt na dopłatę do „odpadów”, ponieważ Regionalna Izba Obrachunkowa to zakwestionuje. Podwyżkę funduje naszym mieszkańcom ustawodawca, a nie Ratusz – tłumaczy wiceburmistrz Adam Stachera.
Niestety wszystko wskazuje na to, że wkrótce mieszkańców gminy Pajęczno czeka kolejna podwyżka cen za odbiór odpadów. Nieoficjalnie mówi się, że nowa stawka nie powinna przekroczyć 30 zł miesięcznie od osoby. Nową propozycję cenową burmistrza Piotra Mielczarka muszą zatwierdzić jeszcze pajęczańscy radni.




