Tajemniczy wirus dziesiątkuje funkcjonariuszy Policji

53

Wczoraj informowaliśmy o policyjnej akcji „Znicz”. Okazuje się jednak, że oficjalny komunikat znacznie odbiega od rzeczywistości. Na drogach może zabraknąć stróży prawa, którzy co roku dbają o nasze bezpieczeństwo.

Od kilku miesięcy trwa ogólnopolski protest policjantów, którzy m.in. domagają się podwyżek. Funkcjonariusze protestowali już w Warszawie, a także częściej nie zwykle wystawiali pouczenia – tylko we wrześniu wpływy z mandatów były mniejsze o 41 milionów złotych niż w roku ubiegłym. Trudno się dziwić protestującym, którzy słyszą od rządzących o doskonałej sytuacji gospodarczo-finansowej państwa, a mimo to nie mogą doprosić się wzrostu płac.

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych dniach czeka nas zaostrzenie protestu. Co prawda, zgodnie z prawem służby mundurowe nie mogą strajkować, ale mogą zachorować i to właśnie się dzieje. Policjanci masowo przechodzą na zwolnienie lekarskie. Tajemniczy wirus, który dziesiątkuje policję w całym kraju, dotarł także do Pajęczna. Z komunikatu, jaki otrzymaliśmy z KWP w Łodzi, na obecną chwilę (godz. 16:00) w KPP w Pajęcznie ponad jedna trzecia policjantów jest już na zwolnieniu:

W KPP Pajęczno na zwolnieniach przebywa 29 funkcjonariuszy. Stan etatowy to 78 funkcjonariuszy – poinformował nas asp. sztab. Radosław Gwis z KWP w Łodzi.

Nieoficjalnie mówi się jednak, że sprawa jest o wiele poważniejsza, ponieważ zachorował niemal cały wydział ruchu drogowego i prewencji – czyli policjanci najbardziej potrzebni podczas działań w ramach akcji „Znicz”.

Jak protest przełoży się na bezpieczeństwo mieszkańców naszego powiatu, dowiemy się w ciągu kilku dni. Jeśli czarny scenariusz dojdzie do skutku, to całego powiatu może pilnować znacznie mniej funkcjonariuszy niż zwykle.

Poprzedni artykułRusza akcja „Znicz”
Następny artykułCo mówią kandydaci na burmistrza przed drugą turą wyborów?
guest

53 Komentarze
najstarsze
najnowsze najpopularniejsze