Historia Pajęczna ta nieznana i zapomniana

Rozpoczęty przez Maniek 498 odpowiedzi

  1. Janek Link do wpisu #151

    354
    Załącznik: https://twojepajeczno.pl/wp-content/uploads/2015/01/img354.jpg

  2. Janek Link do wpisu #152

    355
    Załącznik: https://twojepajeczno.pl/wp-content/uploads/2015/01/355.jpg

  3. zbigniew Link do wpisu #153

    Do Janka. Czy ostatnia fotografia z kościołem jest datowana?
    Czy fotografie, które publikujesz masz od pani Marianny P.?

  4. Janek Link do wpisu #154

    @zbigniew Zdjęcie nie jest datowane. Kilka fotografii pochodzi ze zbiorów pani Marianny.

  5. Cinek Link do wpisu #155

    @Janek Matematyka się kłania Panie kolego. Nie ponad trzydzieści tylko dwadzieścia jeden.

  6. Cinek Link do wpisu #156

    Pajęczno na starej fotografii.

    http://wielun.naszemiasto.pl/artykul/zdjecia/pajeczno-na-starej-fotografii-zobacz-miejsca-ludzi-i,2016392,artgal,6871340,t,id,tm,zid.html

  7. Cinek Link do wpisu #157

    @Cinek http:// http://d.naszemiasto.pl/k/r/10/1a/524a9f5dced7d_gd.jpg?918950841

  8. Cinek Link do wpisu #158

    http://d.naszemiasto.pl/k/r/c0/22/524a9fd82984b_gd.jpg?214805409

  9. Redakcja Redakcja Link do wpisu #159

    Nadesłane
    Załącznik: https://twojepajeczno.pl/wp-content/uploads/2015/01/s11.gif
    Załącznik: https://twojepajeczno.pl/wp-content/uploads/2015/01/s10.gif
    Załącznik: https://twojepajeczno.pl/wp-content/uploads/2015/01/s9.gif
    Załącznik: https://twojepajeczno.pl/wp-content/uploads/2015/01/s8.gif

  10. zbigniew Link do wpisu #160

    Praca zawiera błąd odnośnie Tadeusza Szlenka, który po skoku z wieży kościoła (na pewno nie z takiej wysokości) został przetransportowany do szpitala (prawdopodobnie chodzi o Wieluń). Tam podleczony a następnie osadzony w obozie Radogoszcz (Łódź). Taką mam wiedzę przekazaną przez krewnych. Po aresztowaniu brata Henryka, razem przebywali w obozie. W sierpniu lub późniejszych miesiącach 1944 zostali rozstrzelani z grupą innych więźniów na cmentarzu Doły w Łodzi. Ostatni gryps ma datę 23.08.1944r. i dlatego taki mój wniosek. Dnia 2.11.1946r. odbyła się ekshumacja zwłok. Po identyfikacji ciał odbył się w Pajęcznie pogrzeb dwóch braci Szlenków Tadeusza i Henryka oraz Bolesława i Władysława Lisów. Jedno ze zdjęć z tego pogrzebu umieszczone jest na forum. Groby znajdują się w alei po lewej stronie, po wejściu główną bramą.
    W styczniu 1945r. (tuż po wyzwoleniu Pajęczna) od kul uciekających żołnierzy niemieckich zginął trzeci z braci Szlenków Władysław.

  11. zbigniew Link do wpisu #161

    Litzmannstädter Zeitung z dnia 30 marca 1944 w krótkiej notce opisał skok Tadeusza Szlenka (gazeta dostępna w necie jako zbiór archiwalny http://bc.wimbp.lodz.pl/dlibra/publication/31699?tab=1). W załączeniu wspomniana notka. Autor przekręcił nazwisko Szlenk na Szlonk.
    Załącznik: https://twojepajeczno.pl/wp-content/uploads/2015/01/30.03.1944_LZ.jpg

  12. beme Link do wpisu #162

    to czemu wielu ludzi opowiada ze wszedł na wieżę z 2niemcami, nie z samej wierzy ale z okna gdzie schody są na równi z oknem, rzucił się na nich i spadli razem, oni zginęli a on się połamał

  13. Leszek Link do wpisu #163

    a.

  14. indoor Link do wpisu #164

    super info prosimy o jeszcze

  15. zbigniew Link do wpisu #165

    Czy ktoś z Forumowiczów wie ile dokładnie wynosi wysokość wieży kościoła?
    Bo nawiązując do tych tragicznych wydarzeń z udziałem Tadeusza Szlenka (różne wersje krążą a świadkowie tego zdarzenia ubywają) jest rzeczą niemożliwą, aby po skoku z wieży na poziom chodnika, uczestnik tego wojennego dramatu przeżył. Wg opowieści moich krewnych Tadeusz Szlenk wykonał ten skok z wieży, był to jednak skok z okna w kierunku dachu, po którym „zjechał” na chodnik doznając dotkliwych złamań. Biorąc pod uwagę straszną sytuację, w której się znalazł trudno przypuszczać, aby można w takich okolicznościach racjonalnie kierować się wybierając kierunek skoku po śmierć. Dach kościoła w tym dniu ocalił mu życie, które okupanci przedłużyli o kilka miesięcy, aby wraz z bratem i innymi więźniami zakończyć przed plutonem egzekucyjnym na łódzkim cmentarzu Doły. Czy ta wersja jest pewna? Nie wiem. Żałuję tylko, że tak późno dociekam prawdy. Bo kiedy żyli świadkowie tych wydarzeń, jakoś nie zadawałem im pytań. Inne były wtedy zainteresowania. Dlatego jest też nauka, pytajmy naszych dziadków, rodziców póki są jeszcze z nami o różne wydarzenia rodzinne, wydarzenia dotyczące naszego Pajęczna. Z punktu widzenia dramatu, w którym uczestniczył Tadeusz Szlenk, może nieistotne jest to, czy po skoku z wieży upadł na chodnik, czy na dach kościoła. Chodzi tu tragedię młodego człowieka, męża i ojca, któremu wojna rozstrzelała życie. Świadkiem tych wydarzeń jest wieża kościelna. Niestety, nic nie powie.

    A tak zupełnie na marginesie to wejście do kościoła od strony zakrystii zamykane jest na potężną kłódkę z 1933r. wykonaną przez Mieczysława Szlenka, czwartego z braci Szlenków. Data i nazwisko wykonawcy są wybite na kłódce. Solidna robota.

  16. beme Link do wpisu #166

    a gdzie jest wejście do katakumb ??

  17. Kamil Link do wpisu #167

    Ma ktoś stare zdjęcia Pajęczańskiej Lipy? :)

  18. zbigniew Link do wpisu #168

    Ponieważ jest zima mam pytanie do Forumowiczów związane z historią Pajęczna.
    Co to były Glinianki, gdzie były i co jest teraz w tym miejscu? Myślę, że nieco starsi pamiętają a nieco młodsi przeczytają. Glinianki w latach 60 to Centrum Sportów Zimowych (a konkretnie łyżwiarskich).
    Był to zbiornik wodny, po wyrobisku gliny przy cmentarzu, naprzeciw straży. Zbiornik zajmował miejsce od drogi (obecnie Targowa) przy murze cmentarnym prawie do skrzyżowania ulic Wiśniowej z 1 Maja. Kiedyś to miejsce było Centrum Sportowym (nie ma tu żadnej złośliwości). W czasach kiedy zima to była zima, Glinianki zamarzały i rozpoczynały się szaleństwa na łyżwach. Hm…, ale to nie były takie łyżwy z butami, jakie można obecnie kupić. Były to bardzo ciężkie łyżwy przykręcane do butów, mocowanie to było coś w rodzaju szczęk skręcanych przy pomocy kluczyka. Inne modele łyżew miały z przodu szczęki a z tyłu taki specjalny uchwyt, który się wkładało w tzw. blaszkę (otwór w obcasie buta z przymocowaną specjalna blaszką). Można powiedzieć, że wtedy to były buty. Dziś nie ma szans na wykonanie we współczesnym obuwiu takiego rozwiązania. No i oczywiście łyżwy były mocowane paskiem przechodzącym w otworze w łyżwie i spinanym na bucie. Tak uzbrojony w łyżwy oraz nieśmiertelna czapkę pilotkę oraz kurtkę i rękawice, zawodnik lub zawodniczka wjeżdżał na lód na Gliniankach. Zawodnicy dzieli się wg jakiś reguł na dwie drużyny i zaczynała się walka sportowa. Sprzęt hokejowy był bardzo zróżnicowany. Kije hokejowe… to były kawałki gałęzi w zarysie przypominające kij hokejowy. Okoliczne drzewa cierpiały z powodu poszukiwaczy sprzętu, który był później scyzorykiem obrabiany. Krążek hokejowy to zwykle był jakiś niewielki kamień. Bramki stanowiły dwa większe kamienie. Była to przyczyna wielu zaciekłych sporów, czy po strzale „krążek” przeszedł obok słupka czy w światle bramki. No cóż nie istniały zapisy wideo, ale jakoś tam drużyny dogadywały się. „Kije hokejowe oraz krążki” były przyczyną wielu kontuzji. Zwłaszcza kiedy zawodnik dostał kijem w okolicy oka, to później chodził z takim śladem, który przybierał wszystkie kolory świata. A wiosną (wtedy były prawdziwe wiosny) kiedy lód zaczął topnieć Centrum Sportów Zimowych zamieniało się w Centrum Sportów Wodnych. Było pływanie na krach. Za napęd służył kawał kija i tak te „jachty” pływał wzdłuż, w poprzek. Czasami jakiś jacht rozpadał się lub załoga „wypadła za burtę”. Z reguły kończyło się to awanturą w domu, kiedy taki dzielny marynarz zupełnie mokry i zziębnięty wracał do domu.
    Z biegiem czasu zaczęły się pojawiać prawdziwe kije, łyżwy z butami i Glinianki też zaczęły się zmieniać, zaczynały maleć, ich znaczenie jako centrum sportowego powoli gasło. Drugim Centrum Sportów Zimowych była Wapiennica. No oczywiście nie w takim kształcie jak obecnie. Była wtedy wyrobiskiem po kamieniołomach. Z groźnymi skałami, zboczami. Na Wapiennicy uprawiało się ekstremalne sporty zimowe. Zjazd po stromym zboczu pomiędzy potężnymi skałami wapiennymi. Zjazdy takie robiło się na byle czym. Elitę stanowili zawodnicy, którzy zjeżdżali na desce, do której przymocowana była para łyżew. Na tym wynalazku rozwijano kosmiczne prędkości.
    Letnim Centrum Sportowym był Ług, który wiódł prym, a na drugim miejscu był Pietrzyków. Takie były to Centra Sportowe w dobie, kiedy nie wiedzieliśmy co to jest komputer, a telewizory w Pajęcznie można było policzyć na palcach. I dało się jakoś żyć bez telefonu komórkowego, bez internetu co dziś jest niewyobrażalne.
    A bez tych rzeczy nam się udało jakoś i bawiliśmy się doskonale.
    To wszystko co wyżej napisałem to już historia. Może nie tak czysto historyczna, ale związana z Pajęcznem i z ówczesnymi młodymi mieszkańcami. Dziś po Gliniankach nie ma śladu. Jest tu parking, kostka, kwiaty i ławki. Wapiennica jest zupełnie inna. Ług (jezioro Matusowiec) niby jest, ale też jest to inny Ług. Podobnie i Pietrzyków. Czas płynie i wszystko się zmienia. Tak jak i my się zmieniamy, kiedyś waleczni zawodnicy hokejowi, uczestnicy ekstremalnych zjazdów na Wapiennicy, pływacy na Ługu i Pietrzykowie. Dziś mamy co wspominać.
    Nie mam żadnych zdjęć z tych miejsc i lat (lata 60) co opisałem. Może ktoś ma, to niech wrzuci na forum.

  19. Artur Link do wpisu #169

    Glinianek nie pamiętam, był tam tylko staw. Lodowisko wylewane było na boisku szkolnym przez pana Bogdana nauczyciela w-f i wspaniałego trenera w piłkę ręczną. Na wapiennicy niejedne spodnie podarłem.W piłkę grałem na targowicy. I chodziłem do kina jeszcze przed remontem gdzie seanse były codziennie o godz. 17.00 i 19.00 a w niedzielę o 11 poranek dla dzieci.

  20. Kapi Link do wpisu #170

    Wejście do tunelu który prowadzi na cmentarz jest tam gdzie teraz znajduję się złom na ul. Mickiewicza ;)

  21. mariusz Link do wpisu #171

    Posiada ktoś jeszcze jakieś zdjęcia?

  22. Marek Link do wpisu #172

    Posiadam dość dużo zdjęć,które zbieram od dłuższego czasu.Kilka pojawiło się tutaj zaprezentowane przez osobę podpisującą się Janek z tym tylko, że obcięte z mojego podpisu (znaku wodnego).Rozpiętość tematyczna moich zdjęć jest duża, więc nie wiem które mogłyby zainteresować (portrety, uroczystości,plenery,ulice itd itp)

  23. Artur Link do wpisu #173

    Panie Marku wszystkie, po trochu a ciągle. To jest bardzo ciekawy temat

  24. Arroł Link do wpisu #174

    Panie Marku proszę wrzucać fotki :-)

  25. zbigniew Link do wpisu #175

    Historia Pajęczna wiąże się nierozerwalnie z historią parafii. A nasza parafia to także okoliczne miejscowości, gdzie swój żywot wiedli przeróżni ludzie. Może nie wszyscy wiedzą, ze kiedyś do parafii pajęczańskiej należały Dworszowice Pakoszowe. Właścicielami Dworszowic, Ostrołęki i innych okolicznych wiosek byli Sławianowscy herbu Jelita. Przypuszczam, że te dobra należały do nich już w XIIIV. Potem majątek ten sprzedano Bartnickim. A jaki związek mają Sławianowscy z Pajęcznem, a konkretnie z kościołem? Nieco starsi Forumowicze może pamiętają, że w naszym kościele WNMP po prawej stronie, obok ołtarza św. Józefa stał czarny nagrobek. Był to nagrobek, który swoim rodzicom Antoninie i Antoniemu Sławianowskim w dowód pamięci synowie „położyli”. Epitafium z tego nagrobka umieściłem na zdjęciu nr 1S. Treść pochodzi z archiwalnego opisu kościoła. Czy był to tylko kamień nagrobny, a pod nim był właściwy grób, tego nie wiem. Antoni Sławianowski Rotmistrz Chorągwi Pancernej zmarł w 10.11. 1810r. W jego akcie zgonu, który jest na zdjęciu 2S jest napisane „Jacet in Coemeterio versus Altare major (lub majus)”, co można przetłumaczyć „leżąc na cmentarzu w kierunku większego ołtarza”. Wtedy jeszcze funkcjonował cmentarz przykościelny. Czy ten zapis świadczy o miejscu pochówku, tzn. teren kościoła jako budynek, czy teren cmentarza przykościelnego, trudno jest mi rozstrzygnąć. Akt zgonu żony Antoniego Antoniny Sławianowskiej zmarłej 20.08.1828r. nic nie mówi o miejscu pochówku.
    Dziś tego czarnego pomnika nie ma już wewnątrz kościoła. Jest na terenie przy kościele, wciśnięty w róg. Idąc do kaplicy pogrzebowej nie można go, nie zauważyć. Można podejść i odczytać wyryte w kamieniu epitafium. Nie wiem na jakiej podstawie, i z jakich przyczyn, ten prawie dwustuletni zabytek, świadczący o historii parafii Pajęczno niszczeje na zewnątrz, narażony na warunki pogodowe (Zdjęcie nr 3S). Jest to przecież historia naszej Małej Ojczyzny. Może są jakieś plany dotyczące tego pomnika, o których ja nie wiem.
    Na terenie naszego kościoła znajduje się grób Marcina Bielskiego i jak napisane jest w książkach jego syna Joachima. Syn i ojciec to znamienite postacie. Historycy, pisarze związani z dworem królewskim a pochodzili z pobliskiej Białej. Marcin zmarł w 1575r. a Joachim w 1599r. Marcin został pochowany naszym kościele. Co prawda wtedy był to inny kościół, mam na myśli budynek. Bo ten obecny został wybudowany w drugiej połowie XVIII wieku przez ks. Franciszka Dziurkiewicza. Wieść gminna niesie, że grób Bielskiego znajduje się pod posadzką zakrystii. Czy tak jest naprawdę? Zapisy historyczne mówią o wielkim pożarze kościoła w 1810r. i wtedy ponoć zniszczeniu uległ grób naszego kronikarza.
    Szkoda, że nie ma żadnej płyty, tablicy informującej o tym, że jest tu pochowany M. Bielski.
    A jeżeli chodzi o groby wewnątrz, to w opisie kościoła z początku XIX wymienia się grób ks. Przedborskiego (zdjęcie 4G). Myślę, że pod posadzką kościoła znajdują się groby innych znamienitych Pajęczan, o których ja, niestety nic nie wiem. Tak się tylko domyślam, bo pochówki w kościołach były w tamtych czasach naturalne. Nie dotyczyły oczywiście wszystkich.
    Załącznik: https://twojepajeczno.pl/wp-content/uploads/2015/02/1S.jpg
    Załącznik: https://twojepajeczno.pl/wp-content/uploads/2015/02/2S.jpg
    Załącznik: https://twojepajeczno.pl/wp-content/uploads/2015/02/3S.jpg
    Załącznik: https://twojepajeczno.pl/wp-content/uploads/2015/02/4G.jpg

  26. Marek Link do wpisu #176

    załącznik 1
    Klasa Vb szk. powsz. łączona polsko-żydowska do której chodził Jan Chwilczyński ok. 1928r.

    załącznik 2
    Pobyt x.Bisk. Dr T. Kubiny w P-nie 12.05.1936r.(fot.wyk.x.St.Stoiński)
    Załącznik: https://twojepajeczno.pl/wp-content/uploads/2015/02/A01a-P-no-Szk.Powszechna-Kl.VB-klasa-Jana-Chwilczy%C5%84skiego-1928.jpg
    Załącznik: https://twojepajeczno.pl/wp-content/uploads/2015/02/A02-Pobyt-x.Bisk_.-Dr-T.-Kubiny-w-P-nie-12.05.1936r.fot_.wyk_.x.St_.Stoi%C5%84ski.jpg

  27. Marek Link do wpisu #177

    Mapa Pajęczna (Pfeilstatt) z 1944 roku, którą narysowałem w oparciu o kilka starych niemieckich map.
    Załącznik: https://twojepajeczno.pl/wp-content/uploads/2015/02/umk004d-Paj%C4%99czno-Pfeilst%C3%A4dt-1944r.jpg

  28. asd Link do wpisu #178

    To gdzie owy kirkut ma miejsce w dzisiejszym pajecznie?? Gdzies okolice frubexu?? Tzn wiem ze nie zostało po nim śladu ale gdzie lezal??

  29. Artur Link do wpisu #179

    Moim zdaniem na mapie źle jest oznaczone Getto. Ja kiedyś słyszałem, że znajdowało się ono między ul. Kilińskiego, Południowa, Kopernika, Świerczewskiego. W tamtych czasach to była ul. Kanał, zapłocie

  30. Marek Link do wpisu #180

    Z map niemieckich obszar zaznaczony, wyłączony który wskazywał na getto.Nie weryfikowałem tego z innymi źródłami.

Zgłoś wpis moderatorowi

Powód zgłoszenia

Odpowiedz w wątku

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Wpisz co najmniej 2 znaki. Strzałki w dół i w górę wybierają podpowiedź, Enter otwiera, Escape zamyka.