Himalaista z Działoszyna walczy o życie

44
fot.: Facebook / Tomasz Mackiewicz

Jutro rano rozpocznie się akcja ewakuacyjna Tomasza Mackiewicza i Elisabeth Revol z ośmiotysięcznika Nanga Parbat. Himalaista z Działoszyna jest w ciężkim stanie.

Życie Tomasza „Czapy” Mackiewicza z pewnością nadawałoby się na filmowy scenariusz. Jest to niezwykły człowiek, który przeszedł ciężką drogę — z heroinisty stał się czołowym himalaistą. Tomek wychował się w Działoszynie, gdzie spędził pierwsze 18 lat swojego życia. Niestety po wyprowadzce z rodzinnej miejscowości wpadł w uzależnienie od heroiny, które pociągnęło go na samo dno. Na szczęście silny charakter pozwolił wyrwać się ze szponów niszczącego nałogu i Tomek rozpoczął swoje drugie życie.

W 2014 roku himalaista z Działoszyna podjął się wyczynu, jakiego nie dokonał jeszcze żaden człowiek — dotarcie na szczyt Nanga Parbat zimą. Od kilku lat podejmuje kolejne próby zdobycia dziewiątego co do wysokości szczytu świata. Niestety tegoroczna wyprawa została przerwana i może zakończyć się tragedią. Tomasz Mackiewicz i Francuzka Elisabeth Revol utknęli pod kopułą szczytową ośmiotysięcznika.

Tomasz jest w bardzo złym stanie. Zmaga się z chorobą wysokościową, ma obrzęk płuc i mózgu. W związku ze ślepotą śnieżną jest ogromnie wymęczony i nie może się ruszać. Na wysokości 7400 metrów, na której aktualnie się znajduje, panuje temperatura -60 stopni Celsjusza.

Na sobotę zaplanowano akcję ratunkową z użyciem helikopterów. Według najnowszej prognoz pogody sytuacja uwięzionych himalaistów staję się coraz poważniejsza, ponieważ wieczorem wzrośnie siła wiatru, a pogoda ulegnie pogorszeniu.

Poprzedni artykułBudżet uchwalony „warunkowo”
Następny artykułIV Ogólnopolski Koncert Kolęd i Pastorałek w Pajęcznie [WIDEO]
44 Komentarze
najstarsze
najnowsze najpopularniejsze