Sasha Boole jeden z najważniejszych przedstawicieli ukraińskiej sceny folkowej zagrał koncert w Pajęcznie. Nie była to pierwsza wizyta artysty. W styczniu Sasha wystąpił w kinie Świteź i już wtedy obiecał, że jeszcze do nas wróci.
Wrócił, jednak ten koncert znacznie różnił się od poprzedniego. Muzyk wystąpił na przydomowym tarasie, a publicznością była grupka znajomych gospodarza domu. Artysta zjawił się w Pajęcznie na zaproszenie Tomka „Gołębia” Gołębiowskiego, który słynie z tego, że wie jak zorganizować dobrą imprezę. Nie inaczej było w tym przypadku, odbywający się w niecodziennej scenerii koncert miał swój niepowtarzalny klimat.
http://www.youtube.com/watch?v=geiq5C22isM
Sasha zagrał utwory ze swojej ostatnie płyty „Survival Folk” oczarowując publiczność balladą „Would You Give Me a Hand”. Nie zabrakło bardziej skocznych kawałków jak „Billy Boy” czy coverów legend amerykańskiego folku takich jak Bob Dylan. Muzyk grał na gitarze, harmonijce ustnej i kazoo, wybijając przy tym rytm na tamburynie. W przerwach pomiędzy piosenkami opowiadał anegdoty z przygód, jakie przytrafiły mu się podczas trasy koncertowej. Po występie każdy mógł porozmawiać z artystą podczas wspólnej biesiady przy ognisku. Jeśli również chcecie poczuć wyjątkową atmosferę koncertu Sashy zapraszamy do obejrzenia rewelacyjnych zdjęć Wojtka Beśki.
fot.: Wojtek Beśka



















