Wiadomości Cały powiat: Powiat pajęczański 32 komentarze – przejdź do dyskusji
Redakcja6 min czytaniaAktualizacja:
Dwukadencyjność zostaje. Kto nie wystartuje w powiecie pajęczańskim?

Trzej wójtowie z powiatu pajęczańskiego bez kolejnego startu w 2029 roku? Sprawdzamy osiem gmin, sytuację Tokarskiego i prawny spór o wybór Rafała Draba.
W Kiełczygłowie, Rząśni i Sulmierzycach obecni wójtowie nie będą mogli wystartować po raz kolejny — jeżeli do wyborów w 2029 roku przepisy pozostaną bez zmian. Sejm nie przyjął ustawy znoszącej dwukadencyjność. W Pajęcznie sytuacja jest inna, a w Działoszynie znaczenie ma nietypowy wybór Rafała Draba przez radę miejską w 2018 roku. Kogo obejmuje limit i czy to mieszkańcy powinni mieć ostatnie słowo?
Decyzja zapadła w czwartek, 22 października. Za projektem znoszącym ograniczenie zagłosowało 213 posłów, przeciw było 215, a dziewięcioro wstrzymało się od głosu. Nowelizacja nie uzyskała większości. Limit dwóch kadencji nadal obowiązuje.
Dla mieszkańców powiatu pajęczańskiego nie jest to wyłącznie spór prowadzony w Warszawie. Od tych przepisów zależy, czy w następnych wyborach na karcie znajdzie się nazwisko obecnego wójta lub burmistrza. Nawet wtedy, gdy będzie chciał kandydować i nadal będzie miał poparcie części mieszkańców.
Kiełczygłów, Rząśnia i Sulmierzyce: trzej wójtowie z wykorzystanym limitem
Mariusz Mielczarek w Kiełczygłowie, Tomasz Stolarczyk w Rząśni i Gabriel Orzeszek w Sulmierzycach wygrali wybory zarówno w 2018, jak i w 2024 roku. To właśnie te dwa wybory mają znaczenie dla ustawowego ograniczenia. Wcześniejszych kadencji przepisy nie doliczają.
Przy obecnym prawie każdy z nich po zakończeniu tej kadencji straci możliwość ponownego ubiegania się o urząd w tej samej gminie. Nie pomoże wysoki wynik poprzednich wyborów ani chęć kontynuowania inwestycji. Mieszkańcy będą musieli wybrać kogoś innego.
To jednak perspektywa kolejnych wyborów. Głosowanie Sejmu nie skraca obecnej kadencji i nikogo teraz nie odwołuje.
Dariusz Tokarski: z Pajęczna do Złoczewa i z powrotem
Dariusz Tokarski ma za sobą wieloletnią pracę w samorządzie, ale w jego przypadku trzeba oddzielić wcześniejsze kadencje od tych objętych obecnym limitem.
Przed 2018 rokiem kierował Pajęcznem. W kolejnych latach pracował w samorządzie Złoczewa — od 2019 roku jako zastępca burmistrza. W 2024 roku mieszkańcy ponownie powierzyli mu urząd burmistrza Pajęczna.
To właśnie wybór z 2024 roku jest pierwszym, który wlicza się Tokarskiemu do limitu w Pajęcznie. Wcześniejsze kadencje, sprzed reformy, nie są uwzględniane. Praca na stanowisku wiceburmistrza Złoczewa także nie wykorzystuje limitu wyborów na burmistrza Pajęczna.
Sama dwukadencyjność nie blokuje więc jego startu w 2029 roku. Nie jest to deklaracja kandydowania, lecz wyjaśnienie, dlaczego mimo długiego samorządowego stażu jego sytuacja różni się od sytuacji włodarzy wybranych w tej samej gminie w 2018 i 2024 roku.
Nowa Brzeźnica, Siemkowice i Strzelce Wielkie po zmianie w 2024 roku
W tych trzech gminach wyborcy sami zdecydowali już o wymianie włodarzy. Tomasz Dygaś zastąpił w Nowej Brzeźnicy Jacka Jarząbka, Kamil Ceglarek w Siemkowicach pokonał Zofię Kotynię, a Damian Ciemcioch w Strzelcach Wielkich wygrał z Markiem Jednakiem.
Obecni wójtowie mają po jednym wyborze uwzględnianym w limicie — z 2024 roku. Pod tym względem ich sytuacja jest taka sama jak Dariusza Tokarskiego. Przepisy o dwukadencyjności nie zamykają im drogi do kolejnego startu.
Rafał Drab: skreślenie z listy, protest mieszkańców i wybór przez radę
W Działoszynie do dziś znaczenie ma niezwykły przebieg wyborów z 2018 roku. Na kilka godzin przed rozpoczęciem głosowania Rafał Drab został skreślony z listy kandydatów. Decyzja komisarza wyborczego wiązała się z zakwestionowaniem informacji o jego przynależności partyjnej. Na karcie pozostało tylko nazwisko Marioli Paśnik, a mieszkańcy mogli zaznaczyć „tak” lub „nie”.
Skreślenie nie oznaczało, że Drab stracił poparcie swoich zwolenników. Mieszkańcy protestowali przed urzędem w jego obronie. Z kolei w głosowaniu blisko 70 proc. wyborców opowiedziało się przeciw kandydaturze Marioli Paśnik. Dla zwolenników dotychczasowego burmistrza głos na „nie” był sposobem na pozostawienie rozstrzygnięcia radzie miejskiej, w której Drab miał silne zaplecze.
Nie był to zatem bojkot wyborów ani rezygnacja z oddania głosu. Wyborcy skorzystali z możliwości odrzucenia jedynej kandydatury. Sam wynik nie był jednak formalnym wynikiem wyborczym Draba — jego nazwiska nie było już na karcie.
Ostatecznie 20 listopada 2018 roku rada wybrała go na burmistrza uchwałą nr I/9/18. W 2024 roku Drab wygrał już wybory bezpośrednie.
Czy wybór dokonany przez radnych sprawia, że pierwszy z tych okresów wypada z ustawowego limitu? Szczególny tryb wyboru nie daje pewności, że kadencja nie będzie liczona.
Za wliczeniem wyboru z 2018 roku przemawia rozróżnienie dwóch kwestii prawnych: zarządzenia wyborów oraz sposobu wyłonienia burmistrza. Artykuł 11 § 4 Kodeksu wyborczego odwołuje się do regularnych wyborów zarządzonych na podstawie art. 474 § 1. Z kolei art. 482 § 4 pozwala radzie wybrać burmistrza, gdy jedyny kandydat nie uzyskał wymaganej większości. Rada obsadziła więc urząd w następstwie regularnych wyborów samorządowych; nie zarządzono nowych wyborów przedterminowych.
Możliwy jest jednak spór o tę interpretację: wybór przez radę ma odrębną podstawę prawną, a ograniczeń prawa kandydowania nie należy rozszerzać. Szczególny przebieg wyborów z 2018 roku nie daje więc gwarancji ponownego startu w 2029 roku. Ocena jego ewentualnego zgłoszenia będzie należeć do właściwych organów wyborczych, z możliwością kontroli sądowej.
Wybory w 2029 roku: sytuacja w ośmiu gminach powiatu pajęczańskiego
| Gmina | Włodarz | Co wynika z dwukadencyjności? |
|---|---|---|
| Kiełczygłów | Mariusz Mielczarek | Wygrane w 2018 i 2024 r. Limit wyklucza kolejny start w tej gminie. |
| Rząśnia | Tomasz Stolarczyk | Wygrane w 2018 i 2024 r. Limit wyklucza kolejny start w tej gminie. |
| Sulmierzyce | Gabriel Orzeszek | Wygrane w 2018 i 2024 r. Limit wyklucza kolejny start w tej gminie. |
| Pajęczno | Dariusz Tokarski | Jeden wybór liczony do limitu, w 2024 r. Możliwy kolejny start. |
| Nowa Brzeźnica | Tomasz Dygaś | Jeden wybór liczony do limitu, w 2024 r. Możliwy kolejny start. |
| Siemkowice | Kamil Ceglarek | Jeden wybór liczony do limitu, w 2024 r. Możliwy kolejny start. |
| Strzelce Wielkie | Damian Ciemcioch | Jeden wybór liczony do limitu, w 2024 r. Możliwy kolejny start. |
| Działoszyn | Rafał Drab | Wybór przez radę w 2018 r., wygrana bezpośrednia w 2024 r. Argumenty za wliczeniem obu wyborów. Szczególny tryb z 2018 r. wymaga indywidualnej oceny przy ewentualnym zgłoszeniu kandydatury. |
Sprawa nie jest zamknięta
Dzień po sejmowym głosowaniu, 23 października, Donald Tusk opowiedział się za szybkim powrotem do projektu znoszącego dwukadencyjność. Podczas wizyty w Indiach premier przekonywał, że jeśli o porażce zdecydowała nieobecność kilku posłów, należy ponownie podjąć próbę zmiany przepisów.
— Wróćmy jak najszybciej do tego i przegłosujmy to jeszcze raz — powiedział.
Czwartkowy wynik nie zamyka więc politycznego sporu o limit kadencji. Tusk nie podał jednak terminu kolejnego głosowania. Jego wypowiedź nie oznacza, że zostało ono już formalnie zarządzone ani że Sejm na pewno przyjmie zmianę. Dla włodarzy to tylko sygnał, że zasady przed 2029 rokiem mogą się jeszcze zmienić. Dopóki tak się nie stanie, obowiązuje obecny limit.
Dwie kadencje wystarczą czy wyborcy powinni decydować bez limitu?
Właśnie tu zaczyna się spór, który dotyczy każdej z naszych gmin. Zwolennicy ograniczenia widzą w nim szansę dla nowych kandydatów. Urzędujący włodarz przez lata zdobywa rozpoznawalność, doświadczenie i kontakty. Osobie, która dopiero wchodzi do lokalnej polityki, trudno z nim rywalizować.
Przeciwnicy limitu wskazują na drugą stronę: jeśli mieszkańcy dobrze oceniają pracę wójta, dlaczego ustawa ma zabraniać im ponownego wyboru? Zmiana przepisów pozwoliłaby startować dalej, ale nikomu nie gwarantowałaby zwycięstwa.
W powiecie pajęczańskim mamy przykłady obu sytuacji. Część włodarzy obroniła stanowiska, inni stracili je przy urnach w 2024 roku. Teraz w części gmin zmiana może nastąpić z mocy prawa, niezależnie od oceny dotychczasowej pracy.
Warto też pamiętać, że limit dwóch kadencji nie obejmuje starosty ani radnych.
Czy po dwóch kadencjach każdy wójt i burmistrz powinien ustąpić miejsca komuś nowemu? A może mieszkańcy powinni móc wybrać go po raz kolejny? Jakiej zasady chcielibyście we własnej gminie — niezależnie od tego, kto obecnie nią rządzi? Napiszcie w komentarzach.
Twoje Pajęczno · https://twojepajeczno.pl/wiadomosci/powiat/dwukadencyjnosc-powiat-pajeczanski-wybory-2029
Komentarze 32
-
No i co z tego, że są dwie kadencje jak może wskoczyć na stołek kolega z układu. Liczy się sieć powiązań a nie figurant na czele.
-
No w Sulmierzycach już szykują zamianę. Z deszczu pod rynnę.
-
@Agnieszka Na pewno Z deszczu pod rynnę, a nie z deszczu w ładną pogodę????
-
-
Dobrze bo w niektórych gminach to jest zasiedzenie a szczególnie gmina Kiełczygłów w której czas się zatrzymał porównując do innych gmin
-
Problem z Kiełczygłowem jest taki, że to chyba najbiedniejsza gmina w powiecie. Do tego po sąsiędzku ma bardzo bogate Sulmierzyce i Rząśnie, więc na ich tle wypada słabo.
-
W dużych miastach pewnie nie ma aż takiego problemu, ale na wsiach... w Sulmierzycach wójtowa sitwa tak zapuściła korzenie, że najwyższa pora je powyrywać. Może dwukadencyjność utrze niektórym nosa.
-
@Były samorządowiec Jakie Sulmierzyce bogate, 53 miliony długu. Zmiana wójta wskazana..
-
@Klimek Orzeszek jest okej, szkoda że nie może kandydować. Tym bardziej jeśli alternatywa to Kubuś :(
-
@Obserwator Ja tej sitwy jakoś nie dostrzegam... ale oczami wobraźni już widze jak wejman i ekipa psl się u nas rozgości.
-
@Obserwator Wiadomo,ze zawsze powstanie jakaś ekipa nowa, jednak wolę tę starą, ktora nie zadziera nosa od kiedy zmieniono przewodniczącego na kobietę z klasą. Wcześniej było duzo gorzej. Bardziej obawiam się skoku psl na gminę w przypadku gdy zaczarowani wyborcy wybiorà na wojta niedoswadczongo lokalnego usmiechnietego pajaca.
-
@Były samorządowiec Chyba Panu się zatrzymał. Z takim budrzetem jak kiełczygłów to bardzo dużo jest zrobione , jak mieszkałem jeszcze gminie kiełczygłów za wójta Iskrę, czy Jędrzejskiego co było nic, Jędrzejski gminę zadurzył . Teraz jak wracam tu to widać poprawę mimo takiego obcąrzenia finasowego. Wybory niedługo może Pan spróbować i kandydować ,zobaczymy co będzie zrobione.
-
@Byle nie psl Klasę to miał były przewodniczący. Byl merytoryczny, zawsze przygotowany, dobry organizator. Bronił interesów gminy. Nie to co obecnie.
-
@Klimek Tym bardziej, że kierownicze stanowiska dla wszystkich swoich i nie koniecznie z gminy Sulmierzyce. To dopiero gospodarz
-
@Rozczarowany To patologia jak tak jest.
-
@Rozczarowany Bo mieszkańcy gminy są tylko do głosowania i ciężkiej roboty.
-
@Klimek Boli cię? Żeby się rozwijać trzeba jakoś finansować rzeczy i wydarzenia. Ty dalej mieszkasz w lepiance z krowiej kupy? Co?
-
@Rozczarowany Jeszcze tylko wójta brakuje z innej gminy i będzie komplet.
-
-
Będzie rotacja, koledzy ze starostwa wejdą na wójtów a wójtowie do starostwa.
-
już widać jak klepią grunt. Kolejna patologia.
-
-
Miło by widzieć i doczekać jak zmienia się główna ulica Pajęczna Kościuszki zwłaszcza bloki gminne dla których konieczna i pilna jest termomodernizacja bo jak dotąd była to pięta Achillesa dotychczasowych burmistrzów czy zrobi to obecny włodarz czy może jakiś nowy który będzie miał nową wizję Pajęczna
-
Kościuszki to jest krajówka. Co do bloków to dlaczego miasto ma remontować, nie macie jakiegoś funduszu?
-
@Były samorządowiec Dlatego że UM ustala podwyżki czynszów bo to są bloki gminne odsyłam też do uchwały 61/VII/24 która nie jest realizowana. Czy niszczejące budynki mają być wizytówką miasta ??
-
-
Dwukandencyjnosc powinna objąć też radnych czy posłów. Bardzo dobrze , że rząd utrzymał ta uchwałę bo świeże głowy z pomysłami są tylko na początku objętego stanowiska , pozniej zaczynają się układy czy też kolega koledze pomoże.
-
Jeśli chodzi o Pana Wójta gminy Rząśnia to zrobił bardzo dużo dobrego dla tej Gminy i powinien zostać na swoim miejscu, stanowisku 💪💪
-
niech tą główną drogę naprawi bo wstyd tu mieszkać
-
-
Był burmistrzem ,lub wójtem to teraz zostanie zastawcą jak kolego się na stołek załapie
-
Przecież nie mają innego wyjscia, bo jezeli gosciu został wojtem w wieku 30 lat to po 15 latach nic nie potrafi robić. Przeciez nie pojdzie do pracy jak pospolity obywatel jemu się należy zarzadzac czymkolwiek do emerytury.
-
@Zawod wójt Długie okresy na stanowiskach rodzą patologie. Przykładów pełno dookoła, chociaż są wyjątki. A wyjątki potwierdzają regułę.
-
-
Bloki przy ulicy Wisniowej sa bardzo brzydkie i nieodnowione.
-
Przecież te bloki nie należą do miasta.
-
@Były samorządowiec A kto je budował deweloper ?
-
-
Jakie stanowisko otrzymała bo niedoinformowany jestem może zmienię zdanie. Znam poprzednika i nic dobrego nie powiem. Może poprostu już gorszego nie da się powołać.


