Między modą na dobro a codzienną dobrocią

2

„Dziwny jest ten świat…” Oczywiście „ludzi dobrej woli jest więcej”. Ale… tych ze złą wolą również nie brakuje. Analizując etyczność zachowania dzisiejszego społeczeństwa, trzeba wziąć pod uwagę konkretne motywacje i powody działania, często związane z różnego rodzaju trendami. Tzw. „moda na dobroczynność” to nie to samo, co „tradycja bycia dobrym człowiekiem”.

Coraz częściej spotykane jest zjawisko licytowania się, kto pomaga lepiej i czyja organizacja jest bardziej szlachetna. Współczesne czasy, naznaczone pośpiechem, nieuważnością, niecierpliwością oraz odwracaniem znaczeń pojęć i idei, przynoszą rozczarowanie i smutek w relacjach międzyludzkich. Ludzie czują, że coś tu nie gra, ale nie wiedzą, co z tym zrobić. Zagubienie, marazm i zniechęcenie napędzają spiralę lęków. Credo ludożercy: „Wierzę, że człowiek jest dobry” nabiera dziś zupełnie innego znaczenia.

Dodatkowo cywilizacja stale podsyca mechanizmy kompensacyjne. Człowiek, będąc wciąż człowiekiem, chce myśleć o sobie dobrze i wierzyć, że postępuje właściwie. Z jednej strony świat promuje wygodę, egoizm i hedonizm, z drugiej – lansuje tzw. dobroczynność okazjonalną. Modne są więc zbiórki, akcje, wyzwania. Raz do roku, w zaprogramowany sposób, można poczuć się dobrym człowiekiem: wrzucić pieniądze do puszki albo wziąć udział w szlachetnej licytacji. Czy to wystarczy, by być z siebie dumnym? Ale czy w ogóle o to chodzi?

W naszej społeczności żyje osoba, która swoim życiem odpowiada na te pytania przecząco. Pani Marlena Barylska-Gałkowska jest dobrym człowiekiem nie od święta, lecz przez cały rok – od lat. Pod koniec ubiegłego roku znalazła się w gronie osób nominowanych do 23. edycji Ogólnopolskiego Konkursu „Człowiek bez barier”. Została zaproszona do Warszawy na galę finałową jako jedna z 24 osób z całej Polski. Mimo różnych osiągnięć, profesji i osobistych historii, wszystkich nominowanych łączy aktywna postawa życiowa wobec innych ludzi. Są to często osoby z niepełnosprawnościami, zaangażowane w pomoc potrzebującym.

Pani Marlena zmaga się z afazją gnostyczno-akustyczną, spowodowaną uszkodzeniem mózgu po pęknięciu tętniaka. Jej sukces jest niewiarygodny: od osoby, która nagle nie mogła porozumieć się ze światem, pogrążonej w lęku, izolacji, depresji i autodestrukcji, do człowieka, który po kilkuletniej, uporczywej pracy, ogromnym wysiłku i wsparciu specjalistów powrócił do dobrego funkcjonowania.

Po wyjściu z kryzysu, mimo własnych ograniczeń, przez cały rok pomaga innym ludziom. Pokonując własne bariery, szukała sposobu na aktywne życie w społeczeństwie i jako neurologopeda podjęła się pomocy innym. Od kilku lat odwiedza chorych, przygotowuje drobne upominki, prowadzi terapie, poświęca swój czas, by być blisko osób potrzebujących wsparcia. Rozmawia, wysłuchuje, pomaga w wypełnianiu dokumentów i załatwianiu formalności urzędowych. Bycie z drugim człowiekiem, poświęcenie mu czasu, rozmowa czy zwykłe wysłuchanie chorego znaczą znacznie więcej niż jednorazowe wrzucenie pieniążka do puszki.

Pani Marlena otrzymała wiele pozytywnych rekomendacji od osób prywatnych i instytucji, które umożliwiły jej udział w konkursie. Samo wyróżnienie było dla niej najwyższą nagrodą i powodem do dumy. Transmisję z gali, która odbyła się 2 grudnia 2025 roku na Zamku Królewskim w Warszawie, można obejrzeć na YouTube.

Napisała o sobie – bez fałszywej skromności:
„Moje ograniczenia nie muszą mnie zatrzymywać. Chcę robić rzeczy wartościowe i być potrzebna innym. Wystarczy zacząć działać na co dzień, na swój sposób. W naszych okolicach jest wiele osób, które – tak jak ja – zmagają się z komunikacją werbalną, np. w chorobach takich jak afazja, dyzartria czy zespół Aspergera. Choroby neurologiczne mogą zdarzyć się każdemu. Mam cel: chcę pomagać osobom niepełnosprawnym, które przestały mówić z powodu chorób czy zaburzeń neurologicznych. Mam w sobie odwagę i poczucie odpowiedzialności za innych. My wszyscy chcemy żyć jak zdrowi ludzie, przełamując wszelkie bariery”.

Troska Pani Marleny, jej bezinteresowność bez potrzeby poklasku, naturalność i piękna dusza mówią wiele o jej wartości jako człowieka. Gdyby więcej ludzi podchodziło do pomocy drugiemu człowiekowi tak jak ona, słowa piosenki Czesława Niemena brzmiałyby dziś inaczej: „Piękny jest ten świat…”.

Tekst: Joanna Noremberg

Poprzedni artykułWyjątkowy muzyczny wieczór z Martyną Dubińską
Następny artykułDni Otwarte z KSeF w Urzędzie Skarbowym w Pajęcznie
guest

2 Komentarze
najstarsze
najnowsze najpopularniejsze
Inline Feedbacks
View all comments
Jola Trzepizur
Jola Trzepizur
22 dni temu

Kocham Cię Marlenka ♥️
Jesteś wyjątkowa !!!

Elżbieta
Elżbieta
21 dni temu

Marlena to wyjątkowy człowieka baro dużo pomaga ludziom z barjerami