Niwiska Dolne od kilku dni żyją sprawą zagadkowej śmierci 23-letniego Patryka. W ubiegły czwartek odnaleziono ciało zaginionego przed kilkoma dniami meżczyny. Makabrycznego odkrycia dokonał kombajnista, który wykonywał prace polowe niedaleko domu zmarłego 23-latka. Zwłoki leżały w życie.
Na miejsce zdarzenia wezwano policję, która przeprowadziła niezbędne czynności i zabezpieczyła ciało do dyspozycji prokuratury. Policja wstępnie wykluczyła udział osób trzecich.
— W tej chwili nie znamy jeszcze okoliczności zgonu, wyniki sekcji zwłok wskażą nam dokładne przyczyny śmierci. Na chwilę obecną żadne ślady na ciele nie wskazywały na to, aby to była śmierć zadana z udziałem osób trzecich — powiedział nam komisarz Robert Strzelczyk.
Zaginięcie mężczyzny zgłosiła kilka dni wcześniej jego siostra. Mieszkańcy Niwisk spekulują na temat przyczyn śmierci 23 latka, wielu twierdzi, że mężczyzna zmarł po zażyciu dopalaczy.
Sprawę prowadzi wieluńska prokuratura, będziemy informować na bieżąco o szczegółach dochodzenia.




