Budżet Gminy Strzelce w końcu został uchwalony. Projekt zatwierdziła tylko połowa rady, pozostali radni na znak sprzeciwu wstrzymali się od głosu.
W czwartek 18 stycznia odbyła się pierwsza w tym roku sesja rady Gminy Strzelce Wielkie. Głównym punktem obrad było podjęcie uchwały budżetowej na rok 2018, której nie udało się przegłosować w roku ubiegłym. Tym razem radni warunkowo zatwierdzili uchwałę budżetową, ale aż siedmiu z nich na czternastu obecnych miało zastrzeżenia do przedstawionego projektu i wstrzymało się od głosu.
– Nie będę głosował przeciwko budżetowi na rok 2018, ale od głosu się wstrzymuje, ponieważ pewne kwestie w tym budżecie nie do końca mnie satysfakcjonują — mówił wiceprzewodniczący rady Jarosław Szczypiór.
– Wstrzymam się od głosu, ponieważ pan wójt chce zielone światło od nas radnych na realizację tego budżetu. Z mojej strony będzie żółte światło, kredyt zaufania został delikatnie mówiąc naruszony. Nie ma pełnej informacji między urzędem, a radą. Na pytania radnych na komisjach są udzielane odpowiedzi sprzeczne z prawdą — argumentował swoją decyzję radny Łukasz Sadek.
Radny Stanisław Tondel zwracał uwagę na rosnące zadłużenie gminy i brak ujęcia w budżecie inwestycji strategicznych dla gminy, takich jak kanalizacja czy będąca w coraz gorszym stanie hydrofornia. Tondel podniósł również fakt rosnącego zadłużenia:
– Rozpoczynając kadencję przyjmowaliśmy gminę z zadłużeniem na poziomie około 5 milionów 200 tysięcy, natomiast teraz w tej opcji mamy już 5 643 tysiące.
Wójt Marek Jednak przekonywał, że pomimo iż zadłużenie wzrosło kwotowo, to w ujęciu procentowym stosunek zadłużenia do dochodów spadł z 41 do 30 procent. Włodarz tłumaczył również zasadność wyemitowania obligacji na kwotę 650 tysięcy złotych, które zasilą budżet gminy.
– Jeszcze raz podkreślam. Tylko obligacje są najsłuszniejszym sposobem pozyskania środków pieniężnych dla naszej gminy — tłumaczył podczas swojego wystąpienia wójt Jednak.
Radny Edward Koch był jednym z członków rady, który opowiedział się za poparciem projektu, nie szczędząc także słów krytyki w stronę przeciwników uchwalanego budżetu.
– Jesteśmy tutaj wszyscy i wydaje mi się, że nikt nie ma żadnej alternatywy, nikt nie ma żadnego dobrego rozwiązania. Wszyscy tylko wymagają, a w sumie bierzecie pensję. Nie słyszałem jeszcze żadnej propozycji, żeby wyszła od was — mówił Edward Koch.
Ostatecznie siedmioma głosami za i siedmioma wstrzymującymi się uchwalono budżet Gminy Strzelce Wielkie na rok 2018. Dla radnych wstrzymanie się od głosu było jedyną sensowną możliwością zasygnalizowania swojego sprzeciwu, ponieważ gdyby uchwała nie została podjęta do końca miesiąca to „awaryjny” budżet dla gminy wdrożyłaby instytucja zewnętrzna.




