Zdalne nauczanie dzieci a rzeczywistosc!
Pajęczno › Fora › Forum mieszkańców powiatu pajęczańskiego › Zdalne nauczanie dzieci a rzeczywistosc!
- Ten temat ma 55 odpowiedzi, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 5 lat, 11 miesięcy temu przez
ewka.
-
AutorWpisy
-
Kafka
Gośćnauka zdalna to nie wysyłanie zadań, a omawianie zagadnień i tłumaczenie- tyle, że przez internet. Nie trzeba wiele. Wystarczy skype, zoom etc. Można też nagrać filmik i zrobić prezentację. To naprawdę tak dużo?
Ona
GośćJestem i nauczycielem i rodzicem. Gorszego obłędu już chyba nie można sobie wyobrazić. Uwierzcie. To dla mnie najgorszy czas. Najgorsze, że jako nauczyciel, robię co mogę a i tak wszyscy psy wieszają.Jako rodzic-zamiast po pracy odpoczywać to też zaczynam przygodę z nauką dzieci. Chcę normalności. Życzę wszystkim zdrowia.
Ona
GośćDenerwuje mnie fakt, że tylko wszyscy mówią o nauczaniu. A ja pytam-czy ktoś w ogóle przejmuje się stanem psychicznym dzieci, które są tu najważniejsze? Czy rodzice mają na to czas, czy potrafią? Czy nauczyciele o to pytają swoich uczniów?Czy w tv są jakieś programy odstresowujące, wyciszające…? Niech każdy indywidualnie to przemyśli!!!
Matka
GośćMój Syn w czasie nauki w szkole (6 miesięcy ) oczywiście z przerwami(szkolne przerwy od nauki tj przerwy świąteczne np.) Nie przerobil tyle materiału z żadnego przedmiotu ile musiał zrobić sam przez miesiąc będąc w domu w czasie pandemii
Jest to coś nie do zrobienia dla 5- klasisty gdzie poznaje nowe zagadnienia np. z matematyki
Niemieckiego uczy się pierwszy rok Dzieci nie potrafią słowa w tym języku powiedzieć A zadania dostają takie że osoba która mieszka w Niemczech kilkanaście lat (polka) nie potrafi pomóc w zadaniach
Nauczyciele opamietajcie się To ma być nauką dla dzieci A nie problem dla rodziców (pracujących po kilkanaście godzin dziennie)
Dziecko nie poradzi sobie samo z ilością prac domowych Ktoś musi im to tłumaczyć
Rodzic pracując zawodowo wychowujac dzieci prowadząc dom nie ma 8 godzin żeby tłumaczyć dziecku każdy nowy temat z kilku przedmiotow
Trochę empatii dla rodziców i wyrozumiałości dla dzieciAnna
GośćNauczyciele powinni ten czas kiedy teraz siedzą w chałupach i zdalnie pracują odpracować w wakacje i przygotować porządnie dzieci żeby w kolejny rok „”weszły,”” z wiedzą , zagubioną”
Ręce opadają!!!
Gość@Anno! Ty najwidoczniej pomyliłaś sytuację nadzwyczajną, jaką jest epidemia, ze strajkiem. Na jakiej podstawie każesz nauczycielom odrabiać zajęcia? Czy zdalne zajmowanie się Twoimi bachorami nie jest, według ciebie, pracą? To czym jest parogodzinne ślęczenie nauczyciela przed komputerem? I jeszcze jedno. Dlaczego nie narzekają rodzice, którzy potrafią pomóc swoim dzieciom, a płaczą ci, którzy sami byli kiedyś „na bakier” z nauką?
Jaśko
GośćAnna to przykład osoby która sama pewnie w szkołę kamieniami rzucała, jeszcze jej nie przeszło. Rzuć to, kobito, niech się biedne dzieciątka nie uczą. Po co? Jak widać, wykształcenie tylko w życiu przeszkadza. Pozdro
Ktuś cuś
GośćDo: Matka – Jak to jest polka (!!!!!) to się nie dziwię, że zadań z niemieckiego NIE UMI. Co te naucyciele wymyślajo!!! Rynce opadywujo!! Żeby polka nie zrobiła? Cuś strasznego
Obserwator
GośćW szkołach gminy Siemkowice nauczyciele prowadzą wszystkie zajęcia z dziećmi online na żywo, według planu lekcji. Pajęczno może brać przykład.
Mirek
GośćA w Pajęcznie tylko referat się rozrasta, kierownik, panie dwie…???
Czy chociaż wiedzą co dzieje się w szkołach, jak wygląda nauczanie i cała sytuacja???
A burmistrz gdzie? Może warto wyjżeć z nowego gabinetu???
Może warto posłuchać nauczycieli i rodziców?ewka
GośćNie wiem, czy prowadzenie wszystkich zajęć online, codziennie, to powód do radości. wobec tego dzieci siedzą przed komputerami od 8.00 do 15.00? I z czego tu brać przykład?
-
AutorWpisy



